MSR Gryfia wyklucza konkurencję? W piątek finał przetargu na tereny stoczni w Świnoujściu

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Pikieta w obronie Stoczni Gryfia w Świnoujściu - 13.11.2020
Pikieta w obronie Stoczni Gryfia w Świnoujściu - 13.11.2020
Ponad 58 mln zł chce uzyskać zarząd Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia za sprzedaż i dzierżawę terenów swojego świnoujskiego oddziału. Przetarg w tej sprawie ma się odbyć w piątek, 15 stycznia. Z naszych informacji wynika, że nie ma zainteresowania oferentów.

Między innymi dlatego, że potencjalni inwestorzy uważają, że cena wywoławcza jest przynajmniej dwukrotnie zawyżona.

- Do tego zarząd Gryfii umieścił bardzo dziwny punkt w regulaminie przetargu – mówi przedstawiciel jednej z firm zainteresowanych tym terenem.

Chodzi o punkt regulaminu przetargu, który mówi, że obecny właściciel terenu wydzierżawi go i sprzeda pod warunkiem, że nie będzie tam prowadzona działalność stoczniowa.

ZOBACZ TEŻ:

Od listopada czekamy na komentarz MSR Gryfia

Z pytaniem dlaczego w regulaminie przetargu na sprzedaż i dzierżawę terenów zakładu MSR Gryfia w Świnoujściu pojawił się taki punkt, zwróciliśmy się do zarządu MSR Gryfia 19 listopada. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Jak tę sytuację komentują eksperci?

Spytaliśmy więc ekspertów, którzy zajmują się gospodarka morską w naszym regionie, dlaczego ich zdaniem, zarząd stoczni Gryfia wstawił taki punkt w regulaminie przetargu.

- Pewnie zarząd stoczni boi się konkurencji – mówi mecenas Patryk Zbroja, który reprezentuje przed sądem zwolnionych ze świnoujskiego oddziału Gryfii pracowników stoczni w Świnoujściu. – Bo co innego? Ten dziwny punkt w regulaminie wygląda jak jakaś blokada. Poza tym jest on do obalenia.

- Tu chodzi o konkurencję – twierdzi Rafał Zahorski, pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. gospodarki morskiej. – Stocznia remontowa w Świnoujściu to najlepsza lokalizacja dla stoczni remontowej w tym regionie i to nie tylko dla statków, które chcą zawitać do portu w Szczecinie czy w Świnoujściu, ale także w Niemczech.

- To pytanie raczej metafizyczne – zauważa jeden z ekspertów. – Przecież nie po to likwiduje się stocznię, aby powstała tam stocznia. Moim zdaniem zarząd Gryfii boi się, że stocznia remontowa, prowadzona tam przez inny podmiot, i która odniosłaby z pewnością sukces, byłaby tylko dowodem na to, że decyzja o likwidacji oddziału świnoujskiego Gryfii była kolosalnym błędem. Wtedy obecny zarząd Gryfii miałby ogromny kłopot z wytłumaczeniem się z decyzji o jej likwidacji. Chodzi o to, aby nie było dowodów na ten absurd. Tym samym jasno widać, że decyzja o likwidacji tego oddziału nie jest podyktowana żadną analizą ekonomiczną, a jest to decyzja polityczna.

ZOBACZ TEŻ:

Na błędy w ekonomicznych analizach dotyczących likwidacji stoczni w Świnoujściu dla przemysłu stoczniowego i całej gospodarki morskiej w regionie zwraca też uwagę inny ekspert.

- Trzeba umieć liczyć – mówi. – Ze Świnoujścia do Szczecina statek musi przebyć drogę, która trwa 8 godzin (tam i z powrotem to 16 godzin), do tego trzeba doliczyć opłaty za holowniki i pilotaż. Co zrobi właściciel statku, który będzie chciał wyremontować swoją jednostkę? Szybko zorientuje się, że szybciej i tym samym taniej, jest wyremontowanie statku w innej stoczni, na przykład niemieckiej. Nie ma więc racjonalnych powodów likwidacji stoczni w Świnoujściu. Boli mnie także, że pewnie jakoś zmuszony do kupienia świnoujskich terenów Zarząd Portu Szczecin Świnoujście straci po prostu te prawie 60 mln zł. Te pieniądze pójdą w błoto.

- To kompletna bzdura z likwidacją świnoujskiego oddziału – podkreśla specjalista ds. gospodarki morskiej. – W ten sposób pozbawiono Świnoujście doku, a pieniądze za sprzedaż terenu nie starczą na kupienie nowego doku w Szczecinie (ok. 140 mln zł). Tym samym pozbawiono pewnych możliwości w Świnoujściu kompletnie nie dając żadnych możliwości Szczecinowi.

- Przecież stocznia remontowa z dokiem jest niezbędna w Świnoujściu – zauważa Paweł Szynkaruk dyrektor Żeglugi Świnoujskiej. – Mamy przecież w Świnoujściu promy, które muszą służyć mieszkańcom miasta po to aby mieli możliwość dostania się z wyspy na ląd stały, a te promy nie są nowe. Gdzie będziemy je teraz remontować?

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Stocznia Gryfia

Zobacz artykuł z 2017 roku: Położono stępkę pod budowę pierwszego promu w Stoczni Szczecińskiej

Trzecia rocznica szczecińskiej stępki, czyli "gorący kartofe...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
varsaw sea school

a coo na to pani Jacyna witt specjalistka od zarzadzannia ja znam sie na statkach plywajacych po wodach slodkich nie slonych i statkach nie kosmicznych dlatego chyle czola przed ekspertami

Dodaj ogłoszenie