Drogowa fuszerka w Stargardzie: Wyremontowali drogę, ale zapomnieli usunąć stare tory

Grzegorz Drążek
Położono nowy asfalt, ale torów nie zlikwidowano. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych zapewnia, że zajmie się sprawą.
Położono nowy asfalt, ale torów nie zlikwidowano. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych zapewnia, że zajmie się sprawą. Fot. Grzegorz Drążek
Udostępnij:
Kierowcy dziwią się, że remontując ulice Piłsudskiego i Podleśną w Stargardzie drogowcy nie zlikwidowali nieczynnych torów przecinających jezdnię. Narzekają że niszczą na nich amortyzatory aut.

Sprawę tę poruszyli internauci na portalu Moje Miasto Stargard. Nie rozumieją, dlaczego kiedy kładziono na tych ulicach asfalt i robiono chodniki, nie zajęto się torami. Są nieczynne, a zostały. Kierowcy wciąż muszą na nich podskakiwać w samochodach. Taka sytuacja jest też w innych rejonach miasta, choćby na ulicy Brzozowej i Wojska Polskiego. Po torach nic już tam nie jeździ, fragmenty obok są zniszczone, ale te na jezdni wciąż pozostają.

- Mogłoby się wydawać, że tory przechodzące przez ulicę powinny zniknąć z podobną prędkością, jak te w dalszych odcinkach grabione przez złomiarzy - komentuje na portalu MM Stargard internauta amigo. - Mogłoby się też wydawać, że jeśli usunięto przejazd na ulicy Sportowej, to zostaną też zlikwidowane pozostałe. Mogłoby się też wydawać, że przy remoncie ulicy Podleśnej zostanie usunięty przejazd.

- Żaden pojazd szynowy już w tym miejscu jeździł nie będzie, a pozostawienie szyn na jezdni to głupota - dodaje Arek-M. Inni mieszkańcy też nie potrafią znaleźć wytłumaczenia na to, by tory na końcu ulicy Piłsudskiego miały pozostać na jezdni.

- Nie rozumiem, dlaczego w tym miejscu nie zostały zdemontowane albo zwyczajnie zalane, skoro na ulicy Sportowej można było tak zrobić - dziwi się internauta KTW.

Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych przyznaje, że torów, którymi w przeszłości wożono materiały do jednego z zakładów zbożowych, nie powinno już tam być. I zapewnia że znikną. Mimo że asfalt został już położony.

- Tory zostaną zalane asfaltem - mówi Ryszard Hadryś, dyrektor ZDP w Stargardzie. - Wcześniej nie zostały, bo projektant myślał, że kiedyś mogą być jeszcze wykorzystywane.

Co z torami na innych ulicach w Stargardzie?

- Trzeba najpierw znaleźć właściciela, żeby mieć zgodę na ich usunięcie, a to nie jest wcale takie proste - wyjaśnia dyrektor Hadryś.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
trojchloromet
moze nie usuniete ,ale dobrze zrobione wiem bo jezdze codziennie do pracy podlesna tak ze nie narzekac
c
cuda i cudeńka
wierzycie w cuda strategi PO z pod pióra Marszałka , który dał ciała na całej linii.
W cuda i cudeńka PO już nie wierzę!
g
gość
A przeszkadza wam to?
G
Grzesiek
Gdyby tory interesowały kogoś od ochrony zabytków, to by zrobili specjalny przejazd jaki zwykle wykonuje sie na ulicach gdy przecinają ją tory. Opiera się to zwykle o betonowe płyty, ktore w przeciwieństwie do asfaltu, nie zmienia kształtu przez dobre kilkadziesiąt lat i przejazd pozostaje płynny. W związku z powyższym to co zostało wykonane w Stargardzie to jak najbardziej fuszerka, świadcząca o tym, że ktoś to po prostu zignorował. Kwestia kilku miesięcy jak asfalt się zapadnie, no chyba, że podlali go oraz tory betonem, bo i takie cos stosuje sie np. na wiaduktach itp.
p
pitstargard
Ciekawym projektem jest wprowadzenie w Stargardzie Szcz. systemu tramwaju spalinowego, który wykorzysta istniejące bocznice i linię kolejową do Pyrzyc, łącząc odległą dzielnicę Kluczewo z centrum tego 70-tysięcznego pełnego średniowiecznych zabytków miasta. Stargardzka Kolej Dojazdowa (StKD) może być operatorem tego połączenia. Obecnie istnieje bocznica będąca własnością tej kolei łącząca dworzec Stargard Gł. ze stacją końcową kolei StKD o prześwicie toru 1000mm. Część tej wewnątrzmiejskiej linii jest trójszynowa (1435 mm i 1000 mm). Zakłada się uruchomienie tramwaju spalinowego w relacji Kluczewo Dworzec Główny Dworzec Wąskotorowy StKD kursującego z 30-minutową częstotliwością.Projekt taki możliwy jest do sfinansowania z funduszy pomocowych Unii Europejskiej. W przyszłości zalecana jest dobudowa kilkuset metrów trójszynowego torowiska od parku Chrobrego do ścisłego centrum miasta, tak by tramwaj i kolej podmiejska mogły zdobyć większą liczbę pasażerów, choć będzie skomplikowane z uwagi na przebieg proponowanego przedłużenia linii przez centrum średniowiecznego miasta. Odcinek linii do Pyrzyc zostanie także wykorzystany, za co zarządca tej linii, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. otrzyma stosowną opłatę. Możliwe jest także przejecie tej linii przez. Zakłada się finansowanie realizacji projektu w oparciu o środki programu Phare Crossborder.Wprowadzenie w Stargardzie Szcz. systemu tramwaju spalinowego, który wykorzysta istniejące bocznice i linię kolejową do Pyrzyc,jest możliwe. Już w Strategii Rozwoju Sektora Transportu woj. Zachodniopomorskiego do roku 2015 uwzględniono wprowadzenie kolei miejskiej do Kluczewa. Problemem jest brak elektryfikacji tego odcinka oraz stosunkowo odmienny charakter potoku podróżnych na tej linii, w odróżnieniu od linii Szczecin-Stargard. W listach czytelników przesłanych do IRiPK znaleźć można propozycję przedłużenia linii SKM Szczecin- Stargard aż do Kluczewa. Jednak taka organizacja generowałaby straty - tabor byłby dostosowany do obsługi potoku Stargard- Szczecin, a nie Stargard-Kluczewo, wobec czego należy założyć, iż generowałoby to straty na tym krótkim odcinku, obsługiwanym nieodpowiednim taborem.
k
krzys
nie fuszerka, tylko nie mogli tych torów "ot tak" ich usunąć. Są one częścią stargardzkiej wąskotorówki, wpisanej do rejestru zabytków, podlegającej ochronie prawnej...
13
projektanci dróg w Polsce generalnie NIE MYŚLĄ w związku z czym test tego pana jest bez sensu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie