MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Złote algi znów zakwitły w Odrze. Wyniki badań zleconych przez wojewodę zachodniopomorskiego

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
W 2022 r., w wyniku zanieczyszczenia wody w Odrze zostało zatrutych co najmniej 350 ton ryb (nieoficjalnie mówi się, że nawet tysiąc ton).
W 2022 r., w wyniku zanieczyszczenia wody w Odrze zostało zatrutych co najmniej 350 ton ryb (nieoficjalnie mówi się, że nawet tysiąc ton). Jarosław Jakubczak/Polska Press
W Odrze (okolice Bielinka) są złote algi - ich obecność potwierdziły ostatnie badania zlecone przez wojewodę zachodniopomorskiego. Specjaliści Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali do badań próbki wody w miejscach, gdzie w ubiegły poniedziałek znaleziono kilkadziesiąt śniętych ryb. Na szczęście w obu miejscach, ilość alg nie zagraża (na razie) życiu ryb.

Złote algi (przyczyna katastrofy ekologicznej w Odrze sprzed dwóch lat) wciąż w rzece są - ostatnie badania potwierdziły ich obecność w dolnym biegu Odry. Na razie, jak podkreślają służby, ich ilość nie zagraża życiu ryb. Ale w każdej chwili sytuacja może się zmienić - wiele zależy od pogody i stopnia zanieczyszczenia (a dokładnie zasolenia) wody. Kiedy wzrasta, tworzą się idealne warunki dla rozkwitu złotej algi, która zakwitając produkuje toksyny masowo zabijające ryby i inne organizmy żyjące w wodzie.

Jak przyznali specjaliści zaproszeni w ubiegłym tygodniu na posiedzenie Komisji ds. Gospodarki Morskiej, Rozwoju i Promocji Rady Miasta Szczecin, algi w Odrze są cały czas. Do zatrucia przez nie wody może więc dojść w każdej chwili - najniebezpieczniejsze są wtedy, kiedy w czasie upałów obniża się poziom wody. Na szczęście aktualnie w żadnym miejscu na Odrze w województwie zachodniopomorskim nie zaobserwowano większej liczby śniętych ryb.

- Rzeka jest bez przerwy na bieżąco monitorowana pod kątem zagrożeń ekologicznych - zapewnia Paulina Heigel, rzeczniczka prasowa wojewody zachodniopomorskiego.

Ale co jakiś czas w różnych miejscach na rzece pojawiają się śnięte ryby. Ostatnio, w ubiegły poniedziałek, pokazały się w połączonym z Odrą kanale kopalni piasku w Bielinku koło Cedyni. Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski natychmiast zwołał naradę z udziałem swojego zastępcy, Bartosza Brożyńskiego, oraz szefów: Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich RZGW w Szczecinie, Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, Straży Rybackiej, a także Zachodniopomorskiego Lekarza Weterynarii i prof. Adama Tańskiego z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie.

Wykonano badania wody w Bielinku, w miejscach, gdzie znaleziono ryby - wodę w Odrze zbadali specjaliści Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Próbki pobrano w dwóch miejscach: w zbiorniku żwirowni oraz w rzece tuż przy ujściu do zbiornika. W obu ujawniono obecność złotej algi, ale w ilościach niezagrażających życiu ryb (na wszelki wypadek wszczęto kontrolę zakładu "Kopalnia Surowców Mineralnych" - nie znamy jeszcze jej wyników).

O niebezpiecznym zakwicie złotej algi mówimy, gdy w litrze wody występuje 50 mln komórek. W zbiorniku żwirowni ujawniono 4,947 mln komórek/l, natomiast w ujściu do zbiornika 14,637 mln komórek/l.

Przypomnijmy, że istnieją trzy stopnie alertowe wprowadzane przy konkretnych parametrach wody i obecności komórek złotej algi. W zbiorniku w żwirowni występuje stopień ostrzegawczy, natomiast w rzece Odrze przy ujściu do zbiornika występuje I stopień zagrożenia.

Algi są także w jeziorze Dąbie. Jak się dowiedzieliśmy, w kąpielisku nad jeziorem obowiązuje wprowadzony przez Sanepid zakaz kąpieli - nie wiemy jednak czym jest spowodowany.

W 2022 r., w wyniku zanieczyszczenia wody w Odrze zostało zatrutych co najmniej 350 ton ryb (nieoficjalnie mówi się, że nawet tysiąc ton). Poza tym wyginęło 80 proc. organizmów odpowiedzialnych za samooczyszczanie rzeki. Naukowcy ocenili, że doszło wówczas do jednej z największych katastrof ekologicznych w najnowszej historii rzek europejskich.

Dziś eksperci zapewniają, że jesteśmy przygotowani na ewentualne powtórzenie się katastrofy. Kłopot w tym, że do zatruwania wody dochodzi w górnym biegu rzeki - kopalnie i inne zakłady wciąż wpuszczają do Odry określone w umowach zanieczyszczenia. W sytuacji dojścia do kolejnej katastrofy ekologicznej w Zachodniopomorskiem służby mogą jedynie walczyć z jej skutkami. Przede wszystkim wyławiając śnięte ryby.

- Liczymy się z tym, że zła sytuacja na Odrze, szczególnie Zachodniej, może wystąpić również w tym roku - tym bardziej że synoptycy zapowiadają wyjątkowo gorące lato - stwierdził Mirosław Pieczykolan, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności.

Służby mają niezwłocznie reagować na każdy niepokojący sygnał od mieszkańców.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński