Zasypali przejście dla pieszych w Stargardzie. "Przecież tędy chodzimy na autobus"

Emilia Chanczewska emilia.chanczewska@gs24.pl
Emilia Chanczewska
Trzeba było odkopać to, co zasypali sobie garażowicze na osiedlu.

Nasi Czytelnicy poinformowali, że zasypane zostało przejście dla pieszych na osiedlu Pyrzyckim.

- To przejście na osiedlu istniało od początku istnienia osiedla, od ponad 20 lat, a ostatnio nie wiedząc czemu ktoś je zasypał - zaalarmowali naszą redakcję Czytelnicy z osiedla Pyrzyckiego. - Korzystali z niego mieszkańcy osiedla, by dojść na pobliskie przystanki przy ulicy Broniewskiego, dojść do pracy bo część mieszkańców pracuje w zakładzie kolejowym, a część po prostu jeździła rowerem na pobliskie działki czy do miasta. Teraz jedyna droga to ta koło szkoły. Po deszczu idzie się w błocie.

Służy wszystkim

Mieszkańcy zastanawiają się, kto zrobił im taki kawał.

- Przez 25 lat nikt nie protestował i nikomu nie przeszkadzała droga łącząca osiedle z ulicą Broniewskiego - mówią.

Po informacje w tej sprawie zwróciliśmy się do Spółdzielni Mieszkaniowej w Stargardzie.

- Faktycznie, przejście z przystanku autobusowego od ul. Broniewskiego w kierunku osiedla istniało praktycznie od zawsze - przyznaje Ewa Pilarczyk, zastępca prezesa SM w Stargardzie. - Jednakże z tego co jest mi wiadomo, właściciele garaży chcąc ogrodzić teren wokół garaży, wystąpili do urzędu miejskiego z wnioskiem o zgodę na zasypanie przejścia w skarpie.

Jak informuje pani prezes, spółdzielnia w tej sprawie, na wniosek urzędu miejskiego, wydała opinię negatywną.

- Również rada osiedla Pyrzyckiego negatywnie opiniowała pomysł zasypania tego przejścia - informuje Ewa Pilarczyk. -Zajęliśmy stanowisko, że przejście między garażami służy wszystkim mieszkańcom osiedla. Młodzieży dojeżdżającej do szkół i dorosłym do pracy, w tym członkom rodzin właścicieli garaży.
Interwencja pomogła

Spółdzielnia we wtorek interweniowała w magistracie.

- Przedstawiciel urzędu miejskiego poinformował nas, że 26 listopada zostanie zlikwidowany nasyp utworzony przez właścicieli garaży oraz zostanie rozpoczęta budowa nowego chodnika na wysokości ul. Kruczkowskiego, w kierunku przystanku autobusowego - przekazuje prezes Pilarczyk.

Wczoraj w południe pojechaliśmy na osiedle Pyrzyckie sprawdzić, czy tak się stało. Nasyp został usunięty, a jeden z garażowiczów powiedział nam, że w tym tygodniu ma ruszyć budowa chodnika.

- Niektórzy właściciele garaży ostatnio mają bardzo dziwne pomysły - komentuje całą sytuację jeden z mieszkańców osiedla. - Na przykład znak zakazujący wjazdu na teren garaży, gdzie wjechać mogą oni i właściciel myjni i piekarni, a my mieszkańcy bloku sąsiadującego z garażami już nie.

Z odkopanego wczoraj rano przejścia na przystanek autobusowy wciąż chętnie korzystają przechodnie i rowerzyści

Przejście z przystanku na osiedlu istniało praktycznie od zawsze

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obeznany
W dniu 30.11.2014 o 22:37, Mieszkaniec pyrzyckiego napisał:

Ciekawe czy właściciele garaży mieli pozwolenie na postawienie znaku zakazu wiazdu. Z tego co wiem droga dojazdowa nie należy do nich.

Oczywiście znak postawiony jest zgodnie z prawem. To nie jest zadna samowola. Inaczej nie mozna było by wymagać interewncji policji w przypadku gdy nieporządany pojazd ignorowałby postawiony znak.

M
Mieszkaniec pyrzyckiego

Ciekawe czy właściciele garaży mieli pozwolenie na postawienie znaku zakazu wiazdu. Z tego co wiem droga dojazdowa nie należy do nich.

O
Obeznany

    Niektórzy właściciele garaży ostatnio mają bardzo dziwne pomysły - komentuje całą sytuację jeden z mieszkańców osiedla. - Na przykład znak zakazujący wjazdu na teren garaży, gdzie wjechać mogą oni i właściciel myjni i piekarni, a my mieszkańcy bloku sąsiadującego z garażami już nie.

Dziwne pomysły?. W takim razie Ty też powinieneś wpuszczać do domu każdego, kto akurat zechce sobie do niego wejść, bo idąc tym tokiem myślenia, dziwnym pomysłem było by tego kogoś nie wpuścić.

Pragnę przypomnieć, że miejsce w którym znajdują się garaże to teren prywatny. To, że jest on jeszcze nieogrodzony, wcale nie oznacza, że jest on ogólnodostępny dla każdego.

 

Niejednokrotnie byłem świadkiem, gdy podczas zebrań w szkole podstawowej nr 6, samochody parkowały na terenie garażów w taki sposób, że nie dało się tam przejechać.
Efektem działań mających na celu ukrócenie tego typu sytuacji jest ustawienie znaku zakazującego wjazd osobą postronnym na PRYWATNY teren garaży pod groźbą odholowania pojazdu przez SM lub policje.

 

   To przejście na osiedlu istniało od początku istnienia osiedla, od ponad 20 lat, a ostatnio nie wiedząc czemu ktoś je zasypał

Od początku istnienia garaży, właściciele podpisywali z miastem umowę na wieczyste użytkowanie terenu. Oznacza to, że tereny faktycznie należały do miast i to miasto odpowiadało za ich utrzymanie. W ostatnich latach nastąpiło przekształcenie prawa wieczystego użytkowania na prawo własności. Od tej pory to garażowicze są właścicielami terenu pod garażami oraz drogi do nich prowadzącej. Nakłada to na nich również szereg obowiązków wynikających z Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, do których należą m.in. uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń.

   

Również rada osiedla Pyrzyckiego negatywnie opiniowała pomysł zasypania tego przejścia (...)

Rada osiedla może dowolnie opiniować pomysły, które realizowane są na terenie prywatnym, jednak nie mogą one mieć żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez właścicieli garaży. To tak, jak by ktoś obcy opiniował, że macie mieć w domu ściany koloru czarnego, a nie białego.

 

    Interwencja pomogła

To akurat zupełny zbieg okoliczności. Właściciele terenu zgodzili się, aby miasto za swoje pieniądze, tymczasowo odsypało przejście, tak by ludzie mieli swobodny dostęp do lokalu wyborczego znajdującego się w SP nr 6. Po zakończeniu wyborów, miasto przywróci zasyp na swój koszt. Ścieżki w tym miejscu nie będzie. W planach jest inne zagospodarowanie tego terenu. Przejście natomiast będzie wybudowane na koszt miasta w pobliżu naziemnych rurociągów CO.

 

O
Owva

Ahh ida wybory ida, Pajor z Ryglem oraz Chudzik nigdy by tego nie zalatwili a tak,rach ciach i zrobione. Czas na zmiane wladzy!

Dodaj ogłoszenie