MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wziął kanister z benzyną i poszedł do domu byłej

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Oskarżonego Krzysztofa M. policjanci doprowadzili na rozprawę z aresztu
Oskarżonego Krzysztofa M. policjanci doprowadzili na rozprawę z aresztu Mariusz Parkitny
Koszmarny finał rozstania. Podpalił mieszkanie byłej partnerki. I ponoć wcale nie z zazdrości, ale z powodu pieniędzy, których się domagał za remont ich wspólnego gniazdka.

Ostatni akt tej kryminalno-obyczajowej historii ze szczecińskiego Niebuszewa zaczął się wczoraj przed sądem. Oskarżony to 40-letni Krzysztof M. Zanim został zatrzymany, dorabiał jako dekarz. Ojciec 14-letniej córki. W czwartek nie bardzo mógł sobie przypomnieć jakiej wysokości alimenty powinien na nią płacić. Pamiętał za to świetnie, ile wódki wypił w dniu przestępstwa.

- Półtora litra. Piłem od rana. To taka kolorowa wódka do 30 procent. Były dni, że potrafiłem wypić i trzy litry. Pamięci po alkoholu nie tracę, równowagi też nie - pochwalił się.

Zdaniem prokuratury 1 lutego 2023 r. chciał zabić byłą partnerkę rozpalając ogień na klatce schodowej, naraził mieszkańców kamienicy na niebezpieczeństwo wywołanym pożarem oraz groził byłej dziewczynie, Kamili.

- Oblał benzyną pokrzywdzoną, drzwi wejściowe do jej mieszkania, wycieraczkę, a następnie podpalił rozlaną ciecz zapalniczką. Doszło do zapalenia obuwia pokrzywdzonej, a następnie wepchnął ją w ogień. Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na podstawę obronną pokrzywdzonej i interwencję świadków zdarzenia - oskarża prokurator Beata Skucińska-Veljković.

Krzysztof M. nie przyznaje się do zarzutów, ale nie zaprzecza, że rozlał benzynę, a potem ją podpalił.

- Chciałem zniszczyć drzwi jej mieszkania, za to, że Kamila nie chciała oddać mi pieniędzy jakie włożyłem w remont mieszkania, gdy byliśmy jeszcze razem. To miała być nauczka - wyjaśnia.

Swój wkład finansowy ocenia na 30 tys. zł, choć nie ma na to żadnych dokumentów.

- Pomagał w remoncie, ale przecież byliśmy wtedy razem, to więc naturalne. Nie wiem, skąd wyliczył teraz taką kwotę. To ja wzięłam 30 tys. zł pożyczki na remont mieszkania, które wynajęłam od ZBiLK-u, bo Krzysztof mnie do tego namówił - mówiła pokrzywdzona.

Parą byli od 2019 r. Rozstali się w grudniu 2022 r., gdy sprawdziła jego telefon. Były tam sms-y z inną kobietą, nie pozostawiające wątpliwości, że mają romans.

- To prawda, ale Kamila spakowała moje rzeczy w worki na śmieci i mnie wyrzucała z tego mieszkania. Kamila to zazdrosna bestia. Wcześniej umawialiśmy się, że nawet jakby coś się między nami popsuło, to będę mógł jeszcze trochę u niej pomieszkać. A tak, to nie miałem gdzie iść i stoczyłem się. Nie chcę już do niej wracać. Nie chciałem jej zabić - zapewnia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński