Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Trafostacja Sztuki sądzi się o monitory z wystawy

Małgorzata Klimczak
Małgorzata Klimczak
Do sądu trafiła sprawa dwóch monitorów zajętych w Trafostacji Sztuki przez komornika kilka miesięcy temu. Odbyła się kolejna rozprawa.

Problemy zaczęły się w listopadzie ubiegłego roku, kiedy Trafostacja zamówiła dwa monitory profesjonalne na wystawę Alicji Kwade od firmy Editech. Kilka dni po wystawie okazało się, że monitory nie działają prawidłowo, ale obie instytucje nie potrafiły uzgodnić sposobu rozwiązania tego problemu. Ostatecznie po kilku miesiącach do Trafostacji wszedł komornik, który zabezpieczył oba monitory do czasu rozstrzygnięcia sprawy sądowej.

We wtorek w sądzie zeznawali świadkowie. Przedstawiciele firmy Editech twierdzą, że monitory działały prawidłowo, a Alicja Kwade była zadowolona z efektu pracy przedstawicieli Editech. Sama zresztą wskazała ich jako dostawcę monitorów. Technicy Editech ustawili monitory i wszystkie parametry. W Trafostacji przebywali kilkanaście dni. W tym czasie nikt z pracowników Trafostacji nie był zainteresowany przeszkoleniem. Po kilku dniach okazało się, że monitory nie działają prawidłowo.

Pracownik Trafostacji zeznawał, że nie zajmował się włączaniem i wyłączaniem monitorów, dlatego niepotrzebne mu było przeszkolenie. Kiedy zaczęły się problemy z przebarwieniami na ekranie, próbował się kontaktować z firmą Editech, ale nikt nie przyjechał. W związku z tym poprosił firmę ze Szczecina, żeby sprawdziła co jest przyczyną wadliwego działania komputerów. Okazało się, że firma ta nie miała autoryzacji do serwisowania monitorów tego typu.

W tej sprawie będą przesłuchiwani kolejni świadkowie.

Czytaj również:

Komornik wszedł do Trafostacji Sztuki w Szczecinie. Zabrał dwa... monitory

Komornik wszedł do Trafostacji Sztuki w Szczecinie. Zabrał d...


Zobacz także:
Szczecin. Wczoraj i dziś

Polecamy na gs24.pl:

Pogodno jako całośćPrzez wielu uchodzi za najpiękniejszą dzielnice willową w Polsce. Warto wybrać się tu na spacer. Można chodzić wąskimi uliczkami godzinami i podziwiać mnóstwo pięknych domów schowanych pośród zieleni. Mieszka tu około 25 tysięcy szczecinian. Polską nazwę Pogodno wprowadzono urzędowo w 1947 roku. Do 1945 tereny na wschód od ul. Traugutta nosiły nazwę (niem.) Ackermannshöhe ("Wzgórze Ackermanna"), na cześć ówczesnego nadburmistrza miasta. Część pomiędzy obecnymi ul. Czorsztyńską i Poniatowskiego nosiła nazwę Braunsfelde ("Pole Brauna").Centralną osią dzielnicy jest ul. Mickiewicza (na zdjęciu), dwupasmowa arteria, w środku której jeżdżą tramwaje w stronę centrum Szczecina.

7 cudów szczecińskich osiedli. Na początek Pogodno [nowy cykl gs24.pl]

Gs24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński