Jak odpady biodegradowalne "zadbają" o naszą kondycję

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
To będzie wyzwanie dla mieszkańców Szczecina. W skrajnych wypadkach czeka ich codzienny „spacer” do pojemników na odpady biodegradowalne. Szczególnie uciążliwe będzie to na dużych osiedlach wielorodzinnych.

W środę radni z komisji gospodarki komunalnej poznali szczegóły nowych zasad segregacji odpadów. Mają obowiązywać od 1 lipca, jeśli w przyszły wtorek przyjmie je rada miasta.

Wszystko wskazuje, że tak się stanie, bo projekty popiera koalicja wspierająca prezydenta Piotra Krzystka. W środę przegłosowała na komisji, że będzie rekomendować radzie podjęcie uchwał w tej sprawie.

Absolutną nowością będzie selektywna zbiórka odpadów biodegradowalnych.

To takie, które powstają codziennie w naszych kuchniach:

  • obierki z owoców i warzyw,
  • fusy po kawie i herbacie,
  • resztki jedzenia pochodzenia roślinnego.

ZOBACZ TEŻ:

Najwięcej problemów spodziewanych jest na osiedlach w zabudowie wielorodzinnej (np. bloki).

Odpady bio muszą trafiać do brązowych, zamykanych pojemników, które staną w pobliżu klatek schodowych (jeśli będzie tam miejsce, a jeśli nie, to w innych miejscach). Będą opróżniane raz w tygodniu.

To oznacza, że lokatorzy staną przed wyborem: albo na bieżąco wyrzucać odpady ze swoich mieszkań, co dla osób starszych lub z wyższych kondygnacji może być problemem, albo trzymać je przez kilka dni w mieszkaniach. Szczególnie podczas upałów może być to uciążliwe.

Co więcej, nie można tak po prostu wyrzucić reklamówki z odpadami do brązowego pojemnika. Reklamówkę będzie trzeba wyrzucić do pojemnika na selektywną zbiórkę plastiku.

- To wszystko będzie bardzo trudne, ale opracowaliśmy system, który wynika z dotychczasowych doświadczeń - mówi Paweł Adamczyk, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej szczecińskiego magistratu.

Zakup brązowych pojemników (120 lub 240 litrowych) obciąży mieszkańców. Ile będzie ich potrzeba oceni zarządca nieruchomości. Koszt jednego to ok. 100 zł.

- Rujnujecie system. Dlaczego mieszkańcy mają płacić za te pojemniki bio, skoro wcześniej gmina za darmo podstawiała pozostałe pojemniki do selektywnej zbiórki plastiku, szkła i metalu? - grzmiał radny Witold Dąbrowski.

- Dlatego że mieszkańcy domów jednorodzinnych też płacili za nie, gdy wprowadzaliśmy usługę odpadów zielonych - odpowiadał dyrektor Adamczyk.

ZOBACZ TEŻ:

Według niego proponowany system jest optymalny, aby mieszkańcy nie musieli płacić większych rachunków za odpady, choć i tak od lipca czekają nas podwyżki. Średnio kilkanaście złotych miesięcznie na rodzinę.

Wkrótce ma zostać uruchomiona strona internetowa o nowych zasadach segregacji. Mieszkańcy dostaną też ulotki na ten temat.

To pierwszy tak nowoczesny ekoport w Szczecinie [ZDJĘCIA]

Największe wysypiska śmieci na świecie. Są tak ogromne, że z...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie