MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chiropraktyk zaszkodził umierającej kobiecie?

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Według prokuratury i pełnomocnika rodziny zmarłej, mężczyzna  naraził życie i zdrowie kobiety i oszukał ją na kilka tysięcy złotych proponując zabiegi, które nic mają nic wspólnego z medycyną.
Według prokuratury i pełnomocnika rodziny zmarłej, mężczyzna naraził życie i zdrowie kobiety i oszukał ją na kilka tysięcy złotych proponując zabiegi, które nic mają nic wspólnego z medycyną. archiwum gs24.pl/Andrzej Szkocki
Szczeciński sąd odwoławczy odroczył dzisiaj wydanie wyroku w sprawie śmierci pacjentki, która korzystała z pomocy chiropraktyka. Powodem jest skomplikowanie sprawy.

Według prokuratury i pełnomocnika rodziny zmarłej, mężczyzna naraził życie i zdrowie kobiety i oszukał ją na kilka tysięcy złotych proponując zabiegi, które nic mają nic wspólnego z medycyną. Chodzi o reiki, uzdrawianie za pomocą energii życiowej.

- Jako psycholog z wykształcenia manipulował nią, przywiązał do siebie - mówił pełnomocnik rodziny zmarłej i domagał się utrzymania wyroku, pierwszej instancji.

Obrońcy oskarżonego chcą jego uniewinnienia. Podkreślają, że chora na raka piersi pacjentka, sama podjęła decyzję, że nie chce pomocy lekarzy i zwróciła w stronę medycyny alternatywnej. Nie wahała się przed stosowaniem tak kontrowersyjnych metod ja jedzenie jabłek z gwoździami. Na alternatywne metody leczenia wydawała mnóstwo pieniędzy. Po jej śmierci okazało się, że zostawiła po sobie długi.

-Oskarżony nie ma nic wspólnego z jej śmiercią. Nikt nie był w stanie wpłynąć na jej decyzję jak chce się leczyć. Nawet w najgorszych stanach odmawiała pomocy lekarskiej i wyrzucała za drzwi -przekonywali obrońcy.

Pokrzywdzona, to mieszkanka jednej z nadmorskich miejscowości. Zmarła w 2014 r. Chorowała dwa lata. Niedawno chiropraktyk został skazany prawomocnie na karę więzienia w zawieszeniu, dwuletni zakaz wykonywania swoich praktyk oraz zadośćuczynienie finansowe dla rodziny zmarłej. Niedawno wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy i skierowany do ponownego rozpatrzenia. Dlatego zajmuje się nim szczeciński sąd odwoławczy. Musi zbadać m.in. wątek SMS-ów, jakie wymieniał oskarżony z pokrzywdzoną na dwa miesiące przed jej śmiercią.

Wyrok ma zapaść 30 listopada.

ZOBACZ TEŻ:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński