Wybory 2019. Adam Hofman: „Piątka Kaczyńskiego” może stać...

    Wybory 2019. Adam Hofman: „Piątka Kaczyńskiego” może stać się „wygrywającym” komunikatem. Teraz trzeba go tylko w atrakcyjny sposób zagrać

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Adam Hofman - specjalista od komunikacji i PR. W przeszłości rzecznik PiS, poseł tej partii w latach 2005-2015. W 2014 r. został wykluczony z PiS w wyniku

    Adam Hofman - specjalista od komunikacji i PR. W przeszłości rzecznik PiS, poseł tej partii w latach 2005-2015. W 2014 r. został wykluczony z PiS w wyniku skandalu związanego z rozliczeniem wyjazdów służbowych. ©fot. Bartek Syta

    Wszystkie ataki na PiS odbiły się od niego, ale wiadomo, że każdy taki szturm zbroję ściera - mówi Adam Hofman, były rzecznik PiS.
    Adam Hofman - specjalista od komunikacji i PR. W przeszłości rzecznik PiS, poseł tej partii w latach 2005-2015. W 2014 r. został wykluczony z PiS w wyniku

    Adam Hofman - specjalista od komunikacji i PR. W przeszłości rzecznik PiS, poseł tej partii w latach 2005-2015. W 2014 r. został wykluczony z PiS w wyniku skandalu związanego z rozliczeniem wyjazdów służbowych. ©fot. Bartek Syta

    Co by pan wymienił, gdybym zapytał o największy sukces rządów PiS?
    Po internecie krąży filmik. Pokazuje faceta na traktorze, zwolennika dobrej zmiany, którego ciśnie dziennikarz liberalnych mediów, wypytując go, dlaczego właściwie on głosuje na PiS. I ten facet, przyciśnięty pytaniami, w końcu mówi: bo są 500 plus i komisja reprywatyzacyjna. Nic więcej w głowie mu nie zostało.

    A reforma sądów?
    Ani trochę.
    Niby przez cztery lata działo się bardzo dużo, ale w głowach Polaków nic nie zostało poza tymi dwoma rzeczami. Mój kolega, konserwatywny intelektualista dodał ostatnio jeszcze walkę z mafią VAT-owską, ale to zabawa dla biurowej klasy średniej. Można udawać, że jest inaczej, ale ten, kto żyje ułudą, przegrywa wybory.

    Dlatego PiS do wyborów idzie pod hasłem: jeszcze więcej 500 plus?
    I to jest OK. Tak samo jak OK jest wsparcie dla emerytów. Tylko że te postulaty pomagają antyszambrować na elektoracie PSL, natomiast w żaden sposób nie są postulatami na wybory europejskie. Przynajmniej tak zapakowane, jako pomoc socjalna.



    Największe porażki PiS w tej kadencji?
    Dla mnie jest jedna sprawa, pokazująca, że zdolność tego obozu do podejmowania trudnych działań mogła się wyczerpać - albo że przynajmniej pojawiła się w tej kwestii zadyszka.

    Cóż to za sprawa?
    Kupno radia Zet. Obóz władzy dopuścił do tego, żeby przejęła je Agora, która w ten sposób powiększyła swój zasób medialny w Polsce. Przecież rządzący mieli możliwości, żeby to zablokować. Zresztą nadal mają, przez UOKiK.
    Bez podejmowania śmiałych ruchów można administrować krajem. Ale czy da się utrzymać władzę przez dwie kadencje?
    Beata Mazurek publicznie mówiła, że PiS nie pozwoli, aby radio w Polsce kupował spekulant giełdowy - bo George Soros wspierał Agorę przy zakupie „Zetki”.
    Przejęcie tego radia w dłuższej perspektywie pozwoliłoby bardziej wyrównać system medialny - a przez to system, w którym funkcjonuje polityka. Oczywiście, to nie była prosta operacja, rozszerzenie 500 plus jest łatwiejszym projektem do realizacji. Były jednak narzędzia, które umożliwiały jej finalizację i to na warunkach rynkowych, nie było mowy o żadnej nacjonalizacji.

    Pytanie, czy mówimy o warunkach rynkowych, gdy niewielka firma dostaje ogromny kredyt od należącego do państwa banku.
    Należy korzystać z takich narzędzi, jakie są dostępne w granicach prawa.

    Tylko czy straty wizerunkowe wywołane taką transakcją nie byłyby większe niż zyski?
    W dłuższej perspektywie przyniosłoby to zysk, bo pozwoliłoby bardziej zrównoważyć rynek medialny. Żeby wyjaśnić - nie chodzi mi o to, czy ta decyzja byłaby słuszna, czy nie. Chodzi mi o zdolność do działania, realizowania trudnych przedsięwzięć. Wiadomo, że obozowi władzy na tej transakcji zależało, było to dla niego ważne - a tylko w najgorszym śnie widzieli przejęcie tego radia przez Agorę. A jednak najbardziej fatalny dla niego scenariusz się ziścił.

    Imposybilizm?
    Być może zapętlenie w wewnętrznych konfliktach interesów, a być może efekt zadyszki. Nie wykluczam, że doszło do zaburzenia hierarchii celów. Spekulować bardziej nie chcę.
    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.gs24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo