MKTG SR - pasek na kartach artykułów

To nie jest miasto bezprawia, ale w Szczecinie zostało sporo do zrobienia

Mariusz Parkitny
Okolice dworca głównego PKP w Szczecinie są przez wiele osób uważane za dość niebezpieczne miejsce, choć statystyki policyjne tego nie potwierdzają
Okolice dworca głównego PKP w Szczecinie są przez wiele osób uważane za dość niebezpieczne miejsce, choć statystyki policyjne tego nie potwierdzają Andrzej Szkocki
- Jest dobrze. Zawsze może być lepiej, ale to wymaga lat edukacji - mówi Szczepan Stempiński, pełnomocnik prezydenta Szczecina do spraw bezpieczeństwa.

Taką opinię ekspert od bezpieczeństwa wygłosił niedawno, podsumowując dyskusję na temat tego, co dzieje się w mieście. Kilka dni temu radni Szczecina zaprosili przedstawicieli służb mundurowych, aby przedstawili raport o bezpieczeństwie w okolicach dworca PKP Szczecin Główny. Szybko jednak dyskusja zeszła na bezpieczeństwo w całym mieście.

Na początku kwietnia w okolicach głównego dworca kolejowego doszło do groźnej awantury z udziałem osób bezdomnych. Pojawiają się też informacje, że wokół pobliskiego sklepu z alkoholem gromadzą się grupki pijanych osób, które zachowują się wulgarnie i zaczepiają przechodniów.

Twarda prewencja

Według policyjnych statystyk w maju nie doszło w okolicach dworca do żadnego poważnego incydentu.

- Faktycznie na początku kwietnia mieliśmy zdarzenie z udziałem osób bezdomnych. Całe to towarzystwo rozliczyliśmy, wszczynając odpowiednie procedury. To zdarzenie było powodem, że jeszcze bardziej zainteresowaliśmy się tym obszarem wokół dworca głównego. Jesteśmy tam bardzo aktywni. Reagujemy na wszystko - na picie alkoholu, na wulgaryzmy. To tzw. twarda prewencja. W maju nie odnotowaliśmy żadnego poważnego zdarzenia, poza mandatami, zatrzymaniem osób poszukiwanych. Korzystamy też z monitoringu, współpracujemy ze strażą miejską i Strażą Ochrony Kolei. Na tę chwilę możemy powiedzieć, że teraz jest bezpiecznie, bo jesteśmy tam o każdej porze dnia i nocy - zapewnił inspektor Piotr Makuch, szef szczecińskich policjantów.

Komendant zdradził, że funkcjonariusze przyglądają się sytuacji wokół jednego ze sklepów przy dworcu, w którym sprzedawany jest alkohol. Zapowiedział, że jeśli pojawią się dowody, nie będzie miał skrupułów, aby wnioskować o cofnięcie koncesji na sprzedaż alkoholu.

- Przyglądamy się miejscom sprzedaży alkoholu. Jeśli będziemy odnotowywali przypadki naruszania prawa, a będzie miało to związek ze sprzedażą alkoholu, to będziemy zbierać materiał dowodowy i kierować wnioski o cofnięcie koncesji na alkohol - stwierdził insp. Makuch.

Radni chcieli też wiedzieć, jak wygląda sprawa przestępczości wśród nieletnich. Dwa tygodnie temu 16-latek zaatakował w lokalu nad Odą pracownika ochrony. Chłopak trafił do schroniska dla nieletnich. Sprawa jest prowadzona pod kątem usiłowania zabójstwa.

- Mogę państwa uspokoić, że nie mamy do czynienia z plagą przestępczości nieletnich. Kiedyś było tego więcej. Zdarzenie było incydentalne, choć bardzo poważne - podkreślił komendant.

- A w czym radni, rada miasta mogłaby pomóc policji? - zapytała radna Ewa Jasińska, przewodnicząca Komisja ds. Zdrowia, Pomocy Społecznej i Bezpieczeństwa Rady Miasta Szczecin.

- Aby całkowicie wyeliminować zagrożenia, policjanci musieliby być wszędzie, a to nie jest możliwe - odpowiedział komendant.

Jego zdaniem największe wyzwania stojące przed policją w Szczecinie dotyczą ruchu drogowego oraz weekendowych imprez.

- Wyzwaniem są miejsca użyteczności publicznej, począwszy od bulwarów, po kluby nocne, szczególnie w weekend, oraz zachowania kierowców na drogach - wyliczył komendant.

Jak to na dworcu

Służba Ochrony Kolei zajmuje się przede wszystkim ochroną obszaru kolejowego. Pilnuje porządku na peronach. Sam dworzec główny jako budynek ochraniany jest przez ochronę dworca.

Anna Juchowicz, inspektor do spraw operacyjno-prewencyjnych i bezpieczeństwa w komendzie regionalnej Straży Ochrony Kolei przekonuje, że na peronach nie dochodzi do poważnych zdarzeń. Najczęstsze zagrożenia, z jakimi się spotyka SOK w Szczecinie to picie alkoholu na peronach, bezpańskie bagaże, palenie papierosów w miejscach niedozwolonych, w tym w pociągach, i pasażerowie bez biletu.

- Ze statystyk SOK wynika, że od początku roku nie doszło do poważnych incydentów. Prowadzimy także wspólne patrole z policją wokół dworca, ale my mamy tam rolę bardziej asekuracyjną, bo policja ma tu większe uprawnienia - wyjaśniła Anna Juchowicz.

SOK skutecznie reaguje na kradzieże, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu podróży. 7 maja funkcjonariusze na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy wyrywali linki aluminiowe pomiędzy torami. Sprawcy odpowiedzą za kradzież, której skutki mogły spowodować zakłócenia w ruchu kolejowym. Zdążyli wyrwać łącznie cztery przewody kolejowe o długości dziewięciu metrów.

W SOK już myślą o dwóch dużych imprezach, które odbędą się w Szczecinie i regionie.

- To zlot żaglowców The Tall Ships Races oraz festiwal Pol’and’Rock. Jesteśmy w przeddzień przygotowań do nich, gdyż będą wymagały dużego zaangażowania naszych sił - dodała Juchowicz.

Hulajnogi pod nogi seniorów

Radni zwrócili też uwagę na drobniejsze wykroczenia, które jednak mocno utrudniają życie mieszkańcom. To m.in. porzucanie hulajnóg czy przejeżdżanie przez rowerzystów po przejściach dla pieszych.

- Rowerzyści nagminnie przejeżdżają przez pasy, mimo że są wytyczone ścieżki rowerowe. Poza tym, o ile rowery miejskie są parkowane w wyznaczonych do tego miejscach, to już hulajnogi są porzucane gdzie popadnie. Nagminne jest łamanie kończyn przez osoby starsze, które potykają się o takie hulajnogi - wyliczała radna Dorota Gródecka-Szwajkiewicz.

Kolejna sprawa to przechodzenie przez jezdnię z telefonami komórkowymi w rękach i słuchawkami w uszach. To powoduje niebezpieczne sytuacje, bo wiele osób zapatrzonych w wyświetlacze telefonów nie rozgląda się przed wejściem na jezdnię.

- W Warszawie zostało to rozwiązane w ten sposób, że patrole policji przyglądają się na miejscu sytuacji i jak zachodzi potrzeba, wlepiają mandaty. Niestety, dzieci, idąc przez jezdnię, nie zwracają uwagi, na to, co dzieje się na przejściu - dodała Gródecka-Szwajkiewicz.

Inspektor Makuch zaważył, że sprawa porzucania hulajnóg nie do końca należy do kompetencji policji. Obiecał jednak, że patrole będę częściej reagować na zachowanie rowerzystów.

- My reagujemy, gdy hulajnoga stanowi zagrożenie. Za bardzo się tym nie interesowaliśmy, bo to nie jest dla nas do końca problem dotyczący bezpieczeństwa. Poważniejszy problem to rowerzyści na przejściach dla pieszych - stwierdził komendant.

- Ale na Głębokim ciężko spotkać interweniujących policjantów, a tam właśnie wielu rowerzystów wjeżdża na zebry, co powoduje niebezpieczne sytuacje - zauważyli radni.

- Faktycznie, na Głębokim to jesteśmy głównie w ramach akcji trzeźwy poranek. Ale będziemy się pojawić tam częściej. Staramy się pouczać rowerzystów, którzy łamią przepisy. Jeśli to nie pomaga, to wystawiamy mandaty. Traktuję to jako wyzwanie. Od nowego roku szkolnego przyjrzymy się temu bardziej - zapewnił komendant.

Radni chcieli też wiedzieć, czy policyjne radiowozy są wyposażone w urządzenia do pomiaru jakości spalin i głośności układów wydechowych. Ich zdaniem szczególnie w przypadku motocykli głośność tłumików jest problemem.

- Mamy takie urządzenia i reagujemy, gdy sytuacja tego wymaga. W przypadku aut, które wydzielają za dużo spalin, zatrzymujemy dowody rejestracyjne - zapewnił komendant.

Na straży dobrego parkowania

Z kolei Krzysztof Kamiński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Szczecinie poinformował, że 62 proc. zgłoszeń do straży miejskiej dotyczy nieprawidłowo zaparkowanych samochodów.

- W okolicach dworca głównego mamy sprawy związane z blokowaniem miejsc na postojach taksi, miejsc dla niepełnosprawnych, zastawiania przejazdu pojazdom komunikacji miejskiej. Inne zgłoszenia do straży dotyczą czystości i porządku, spożywania alkoholu niezgodnie z prawem, spalania odpadów przy użyciu niewłaściwych paliw. Postaramy się zająć sprawą uporządkowania parkowania hulajnóg. W ostateczności jest też możliwość odhodowania ich - zadeklarował.

Dyskusję o bezpieczeństwie podsumował Szczepan Stempiński, pełnomocnik prezydenta Szczecina do spraw bezpieczeństwa.

- Jest dobrze. Zawsze może być lepiej. Musi być lepsza znajomość prawa i jego stosowania przez wszystkich. Trzeba zmienić system kształcenia na każdym etapie. Jak ludzie nie znają konstytucji, to o czym w ogóle rozmawiamy? Trzeba uczyć od poziomu przedszkola określonych zachowań. Wtedy będziemy mieli mniej osób, które będą naruszały prawo. Moje doświadczenia są jednoznaczne: trzeba uczyć, uczyć, uczyć. Wszystkie problemy wynikają z przyzwolenia na łamanie norm prawnych. Programy profilaktyczne niczego nie zmienią. System edukacji musi być zmieniony - oznajmił Stempiński.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jakie gwiazdy wystąpią w Paryżu?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński