Szczecin. Nabrzeża portowe wystawione na przetarg. Związkowcy boją się o pracę. Port uspokaja, że są gwarancje

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Iskrzy na linii zarząd portu i Bulk-Cargo w sprawie nabrzeży. - Nie godzimy się na odebranie terenów niezbędnych do pracy, które dał nam minister - mówią związkowcy. - To nieporozumienie - odpowiada port.

Chodzi o dwa nabrzeża nad Odrą, które Zarząd Portów Szczecin-Świnoujście wystawił właśnie na przetarg. Od lat dzierżawi je firma przeładunkowa Bulk-Cargo.

Jej pracownicy zorganizowali pikietę przed zakładem. Sprzeciwiają się pomysłom portu. Powołują się na umowę podpisaną w październiku ub. r. przez ministra gospodarki morskiej. Na jej podstawie Bulk-Cargo może dzierżawić nabrzeża przez kolejne trzydzieści lat.

- To na razie pikieta ostrzegawcza, ale nie wykluczamy zaostrzenia protestu, jeśli Zarząd Portów nie odstąpi od swoich pomysłów. Przecież umowa na dzierżawę była podpisana przez ministra Marka Gróbarczyka. Dlaczego nie jest respektowana? Gdzie będziemy składować towary, które potem ładujemy na statki? Rozumiemy, że są plany pogłębienia toru wodnego, ale port powinien się rozwijać, a nie zwijać. Mieliśmy się dziś spotkać rano, ale nikt z portu do nas nie przyszedł - mówi Ireneusz Bielczuk z Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność przy Bulk-Cargo Port Szczecin.

CZYTAJ TEŻ:

Wielki protest Solidarności w walce o godne życie ludzi prac...

W zakładzie pracuje 400 osób. Związkowcy boją się, że sprzedaż nabrzeży może oznaczać mniejsze zamówienia, a co za tym zwolnienia załogi. Tłumaczą, że nabrzeża są im potrzebne bo przedmiotem działalności firmy jest przeładunek, składowanie, magazynowanie towarów masowych (m.in. węgla, rudy, złomu, ładunków płynnych, zbóż) i drobnicowych (m.in. wyrobów hutniczych, bloków granitowych, produktów przemysłu drzewnego, ładunków w workach, na paletach).

- A na to potrzebujemy miejsca - mówi Bielczuk.

Port zdziwiony

Przedstawiciele portu wydali w poniedziałek oświadczenie. Twierdzą, że są zdziwieni pikietą, bo Bulk-Cargo już wcześniej zobowiązało się do zwrotu nabrzeży, a w podpisanych umowach ma gwarancję dzierżawy terenów, choć niekoniecznie tych, na których są obecnie.

- Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście ze zdziwieniem przyjął fakt organizacji pikiety przez związkowców z NSZZ Solidarność. Nasze zaskoczenie budzi przede wszystkim brak jakiejkolwiek wcześniejszej komunikacji ze strony NSZZ Solidarność w przedmiotowej sprawie i treść zarzutu stawianego przez niektórych związkowców, o rzekomym złamaniu przez ZMPSiŚ postanowień porozumienia zawartego w 2019 r. z Bulk-Cargo. Jak dowiedział się ostatnio Zarząd Portów związkowcy negują nasze działania, podjęte w celu przeprowadzenia przetargu na dzierżawę dwóch nabrzeży, do zwrotu których Bulk-Cargo zobowiązał się na podstawie porozumienia zawartego w 2019 r. - napisano.

CZYTAJ TEŻ:

27 czerwca 2019 r. zarząd portów i Bulk-Cargo zawarły porozumienie, w którym określone zostały m.in. szczegóły dalszej dzierżawy terenów. 5 listopada obie spółki podpisały aneks do umowy dzierżawy zawartej 15 września 1994 r.

Według przedstawicieli portu, oba dokumenty gwarantują firmie bezpieczeństwo prowadzenia działalności gospodarczej w porcie morskim w Szczecinie.

- Ze względu na postanowienia obu powyżej przywołanych dokumentów i zgodność działań ZMPSiŚ z ustaleniami dokonanymi w 2019 r. z BCPS, za niezrozumiałą uznać należy organizację dzisiejszej pikiety przez Związek NSZZ Solidarność, działający przy BCPS. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA wyraża jednak nadzieję na szybkie wyjaśnienie zaistniałej sytuacji i dalszą zgodną współpracę obu spółek - mówi Monika Woźniak-Lewandowska z Zarządu Portu.

CZYTAJ TEŻ:

Protest w porcie. Związkowcy złożyli petycję. Czego się doma...

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
starowka

to jest to samo co w przypadku ST3 to dyktat ciemnogrodu ,niestety w

p anstwie pisowski m dostali przyzwolenie tak samo jak kibole, port ogolnie nie ma szans jego marginalizacja widoczna jest juz od lat teraz w obliczu coronawirusa to sie jeszcze poglebi niech ci robole zrozumieja ze albo chca miec kapitalizm albo narodowy socjalizm

G
Gość

W porcie łapówy pobrane to ciśnienie na "dzierżawę" jest :).... Może się ktoś przyjrzy jakie tam wały idą...?

G
Gość

Sorry, ale mamy wolny rynek, a ministra ma tu g do gadania. Nie podoba sie, to do Remondisu moze was przyjmna

G
Gość

Do roboty się bierzcie ! Przerwa 30 minut a załoga potrafi sobie przeciągnąć do 1.30 godziny ! Jak się ktoś za nich weźmie to może zaczną pracować nieroby jedne!

Dodaj ogłoszenie