Stargard: Wojna na wyborcze plakaty i banery

Grzegorz Drążek
Brama Młyńska jest właśnie remontowana. Sztab wyborczy reprezentanta PO uznał, że to dobra okazja do wywieszenia tam reklamy swojego kandydata.
Brama Młyńska jest właśnie remontowana. Sztab wyborczy reprezentanta PO uznał, że to dobra okazja do wywieszenia tam reklamy swojego kandydata.
Nie wszystkim mieszkańcom podoba się, że na zabytkowej Bramie Młyńskiej w Stargardzie zawisł baner reklamowy kandydata w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Eurowybory odbędą się w niedzielę, 7 czerwca. Na dobre ruszyła już kampania wyborcza. Na plakaty i reklamy kandydatów mieszkańcy natkną się na wielu stargardzkich ulicach.

Większe wyczucie

Niektórym mieszkańcom nie spodobała się lokalizacja jednego z banerów wyborczych. Kandydat Platformy Obywatelskiej, obecny poseł i były dyrektor stargardzkiego muzeum Sławomir Preiss, spogląda na stargardzian z Bramy Młyńskiej przy ulicy Portowej. Ta wprawdzie jest remontowana i od zewnątrz przysłonięta rusztowaniami i specjalną siatką, ale to nie przekonuje niezadowolonych.

- To jest zabytek, który jest wizytówką naszego miasta, a nie miejscem na reklamę wyborczą - mówi mieszkaniec Starego Miasta. - To że jest remontowany, niczego nie zmienia. To przecież cały czas jest zabytek.

W Urzędzie Ochrony Zabytków w Szczecinie usłyszeliśmy, że wybór tego miejsca na reklamę wyborczą nie jest najbardziej trafny.

- Ustawa mówi, że w przypadku zabytków powinna być zgoda konserwatora zabytków na umieszczenie reklamy czy tego typu planszy - mówi Ewa Kulesza-Szerniewicz, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - W przypadku Bramy Młyńskiej w Stargardzie potrzebna byłaby opinia prawników, czy wywieszenie reklamy wyborczej na rusztowaniach, które są na remontowanym właśnie zabytkowym obiekcie, powinno mieć taką zgodę. Osobiście uważam, że kandydaci w wyborach powinni z większym wyczuciem podchodzić do takich spraw i nie wybierać takich miejsc na swoje reklamy.

Lubią latarnie

Podobnie uważają stargardzianie, którzy zasygnalizowali "Głosowi" ten temat.

- To może jeszcze na kolegiacie ktoś wywiesi swój baner wyborczy - pytają niezadowoleni. - Przecież tam też co chwilę są jakieś remonty, to pewnie można coś powiesić.

Na baner wyborczy kandydata w wyborach do Parlamentu Europejskiego natrafimy nie tylko na Bramie Młyńskiej. Plakaty pojawiły się na ulicznych latarniach, na głównych stargardzkich drogach. Tradycyjnie już przed wyborami, duże banery zawisły na centrum handlowym u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Barnima. Większość materiałów wyborczych, które wywieszono już w Stargardzie, należy do kandydatów spoza naszego regionu. Reprezentują głównie PO i Prawo i Sprawiedliwość.

- Jak tylko gdzieś jest jakieś wolne miejsce, to kandydaci się wywieszają - komentują mieszkańcy. - A potem jest problem, by to wszystko zniknęło z naszych ulic. Wcześniejsze wybory pokazały, że niektóre plakaty wiszą później miesiącami.

W czerwcowych wyborach do Europarlamentu wystartuje troje reprezentantów powiatu stargardzkiego. Sławomir Preiss jest kandydatem PO, były poseł, a obecnie wiceprezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Michał Jach to reprezentant PiS, a pracująca w urzędzie gminy w Warnicach stargardzianka Aneta Kremer-Seredyńska znajdzie się na liście wyborczej Centrolewicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie