Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Policja zajmie się ostatnim świadkiem w aferze melioracyjnej. Kiedy zapadnie wyrok sądu?

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Proces w sprawie afery melioracyjnej toczy się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie
Proces w sprawie afery melioracyjnej toczy się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie Andrzej Szkocki
Sąd nakazał dzisiaj zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie ostatniego świadka w procesie w tzw. aferze melioracyjnej. Wyrok zapadnie najwcześniej w drugiej połowie 2024 r. Znamy plany sądu.

Sędzia Grzegorz Kasicki po raz kolejny nie mógł przesłuchać dzisiaj Zbigniewa K. To ważny świadek dla obrony jednego z oskarżonych, czyli Stanisława Gawłowskiego. Dlatego pełnomocnik senatora, mec. Włodzimierz Łyczywek chce, aby został przesłuchany na rozprawie, a nie tylko by odczytano jego wcześniejsze zeznania ze śledztwa.

Jak wyliczał sędzia Kasicki, Zbigniew K. był wzywany do sądu od dwóch lat już około dziesięciu razy. Za każdym razem przesyłał zwolnienie lekarskie. Wczorajszej nieobecności jednak nie usprawiedliwił.

- Choć sekretariat sądowy informował go o dzisiejszym terminie już 21 lipca - przypomniał sędzia Kasicki.

Dlatego po raz kolejny ukarał go grzywną (1 tysiąc zł). Dodatkowo zlecił policji zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka na rozprawę. Ma to się stać 29 grudnia o godz. 9 w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.

Jeśli i to by się nie udało, sąd nie wyklucza nawet aresztowania świadka. W ciągu czterech lat procesu sąd przesłuchał około dwustu świadków.

Nawet jeśli Zbigniewa K. uda się przesłuchać w grudniu, to na zakończenie procesu poczekamy co najmniej pół roku. Powodem jest opinia biegłych w jednym z wątków sprawy. Dopiero kilka tygodni temu, po wielu miesiącach poszukiwań, udało się znaleźć inżynierów z zakresu melioracji, którzy mają ocenić jedną z kwestionowanych przez prokuraturę inwestycji. Wcześniej wydania opinii odmówiło kilkudziesięciu specjalistów z wielu ośrodków naukowych w Polsce, m.in. ze szczecińskiego ZUT.

Opinia ma być gotowa w ciągu pół roku. Po niej sąd zamknie przewód i wyznaczy kilka terminów na mowy końcowe przed wydaniem nieprawomocnego wyroku. Na piątkowej rozprawie sędzia Kasicki przedstawił prawdopodobny scenariusz wydarzeń.

- Poważnie zbliżamy się do zakończenia procesu, choć ze względu na opinie i świadka trochę to jeszcze potrwa. Przewiduję, że gdy opinia będzie gotowa, wyznaczę kilka terminów w jednym tygodniu na przeprowadzenie mów końcowych - ujawnił.

Jednocześnie dał miesiąc stronom postępowania na zgłaszanie ostatnich wniosków dowodowych.

- Po tym terminie nie będę ich uwzględniał, bo uznam, że zmierzają do przeciągania postępowania - ostrzegł.

Wielowątkowa afera melioracyjna to jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat w naszym regionie. Na ławie oskarżonych zasiada ponad 20 osób, w tym Stanisław Gawłowski jeden z najważniejszych polityków Platformy Obywatelskiej, były sekretarz generalny partii, jej poseł, były wiceminister ochrony środowiska, a obecnie senator.

Prokuratura zarzuca mu, że od kilku osób przyjął około 700 tysięcy złotych, w tym apartament w Chorwacji i dwa zegarki. Na ławie oskarżonych zasiadają też jego żona i teściowie pasierba - są oskarżeni o pranie brudnych pieniędzy w związku z ukrywaniem przestępczego pochodzenia apartamentu w Chorwacji.

Oskarżeni są też m.in. Tomasz P., były dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji w Szczecinie, Mieczysław O., były szef Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, przedsiębiorcy i urzędnicy. Część osób związanych z aferą przyznała się do winy i poddała karze. Zdecydowana większość z prawie stu zarzutów dotyczy działalności na styku zarząd melioracji, a przedsiębiorcy, który brali udziału w przetargach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński