Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski dla Jarosława Brejzy. "Niech komuna przepadnie" - pisał w liście pożegnalnym

RED
Oficjalny komunikat o odznaczeniu Jarosława Brejzy, działacza opozycji z czasów PRL ukazał się w Monitorze Polskim.
Oficjalny komunikat o odznaczeniu Jarosława Brejzy, działacza opozycji z czasów PRL ukazał się w Monitorze Polskim. ARCHIWUM RODZINNE
Udostępnij:
Jarosław Brejza ofiarnie walczył z komuną. Jako uczeń samochodówki stworzył Komitet Założycielski Niezależnego Samorządnego Związku Młodzieży Szkolnej Solidarność w Inowrocławiu. W 1982 podczas demonstracji 3 maja niósł flagę narodową z emblematami „Solidarności”, przez co naraził się SB. Szykanowany, popełnił samobójstwo. Właśnie został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Jarosław Brejza urodził się 24 grudnia 1964 roku w Inowrocławiu. W 1980 roku jako bardzo młody chłopak zaangażował się w działalność opozycyjną. Miał wówczas zaledwie 16 lat i był uczniem Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Inowrocławiu. Był najmłodszym uczestnikiem w strajku w Hucie Szkła „Irena”, a następnie włączył się w działalność powstającego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

W inowrocławskim Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim powierzono mu zadania łącznika, pracował też przy powielaniu związkowych ulotek, które sam kolportował. Brał m.in. brał udział w strajku okupacyjnym w siedzibie Miejskiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Inowrocławiu, broniąc postulatów rolników.

Skupił wokół siebie grupę młodych sympatyków „Solidarności” i wiosną 1981 roku wystąpił z inicjatywą utworzenia odrębnej organizacji młodzieżowej. Stanął na czele komitetu założycielskiego i z jego inicjatywy 10 kwietnia 1981 roku doszło do zebrania założycielskiego Niezależnego Samorządnego Związku Młodzieży Szkolnej „Solidarność”, na którym też wybrany został na przewodniczącego. Była to pierwsza tego rodzaju organizacja w kraju. W czerwcu 1981 roku działała już w większości szkół średnich na terenie Inowrocławia oraz pobliskich miejscowości i liczyła około 3 tysiące członków.

Po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego Jarosław Brejza włączył się do działalności w strukturach konspiracyjnych „Solidarności”. Był autorem licznych haseł i symboli sprzeciwu, które pojawiały się na murach budynków w Inowrocławiu. Działał jako łącznik i uczestnik konspiracyjnych spotkań w Bydgoszczy, Toruniu, Grudziądzu, Warszawie oraz we Wrocławiu.

Wspierał akcję pomocy dla osób internowanych i członków ich rodzin. Jego aktywność nie uszła uwadze aparatu represji. Był kilkakrotnie zatrzymywany i brutalnie przesłuchiwany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa.
Dręczony fizycznie i psychicznie już na komendzie MO chciał odebrać sobie życie. 4 sierpnia 1982 po ciągłych szykanach SB popełnił samobójstwo. W liście pożegnalnym napisał do rodziców: "Niech ojczyzna będzie wielka, lecz ja nie mogę już czekać. Żegnajcie mili, żegnaj tatku, żegnaj matko. Komuna niech przepadnie".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Literacki Nobel dla Annie Ernaux

Materiał oryginalny: Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski dla Jarosława Brejzy. "Niech komuna przepadnie" - pisał w liście pożegnalnym - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stanisław Szczerbicki
9 sierpnia, 14:01, Gość:

A dzisiaj kmioty z PIS i Pseudosolidarnej polski po chamsku odnoszą się do rodziny Brejzów. Co robiła w stanie wojennym na przykład rodzina takich Stachowiaków?

Oni wszyscy z PO walczyli o dostep do koryta, ludzi, tych prawdziwych solidarnościowców ponizali i okradali, ale taki glupek jak ty nic nie wie. Postawiony sraczyk koło domu młodego Brejzy podpalili ludzie z PiSu, tez wiesz o tym ? hahahahaha

Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie