Gorzkie słowa o Półmaratonie Gryfa. List czytelniczki: "to była organizacyjna porażka!"

Sebastian Wołosz
"Błąd z pomiarem trasy jest jedynie gwoździem do trumny. " - napisała w liście otwartym pani Katarzyna.
"Błąd z pomiarem trasy jest jedynie gwoździem do trumny. " - napisała w liście otwartym pani Katarzyna. Sebastian Wołosz
Wiadomo już, że Półmaraton Gryfa w tym roku nie był tak naprawdę półmaratonem. Ale uczestnicy wytykają nie tylko ten błąd. Publikujemy list otwarty czytelniczki o tegorocznym biegu.

Szanowni Organizatorzy 35. Szczecińskiego Półmaratonu Gryfa,

jako biegaczka biorąca udział w tej imprezie, jestem zniesmaczona Waszym dobrym samopoczuciem. Kiedy w poniedziałek okazało się, że trasa biegu półmaratońskiego nie została właściwie zmierzona, a wyniki zostały unieważnione - Wy odetchnęliście z ulgą, bo... to przecież nie Wasza wina. Co więcej - podkreślaliście w mediach, że poza tą wpadką, impreza była świetnie zorganizowana. Chociażby dlatego, że biegacze dostali pakiety startowe i banany.

Czytaj również: Półmaraton Gryfa nie był półmaratonem. Rekordy uczestników nieważne

Piszę ten list, bo uważam, że 35. Półmaraton Gryfa był organizacyjną porażką. I chcę, żebyście mieli tego świadomość. Bo to nie pakiet startowy i banan świadczy o sukcesie imprezy, ale wiele innych elementów, których po prostu zabrakło. Błąd z pomiarem trasy jest jedynie gwoździem do trumny. I mnie on teoretycznie nie dotyczy, bo biegłam na 10 km. Powinnam więc być zadowolona. Nie jestem.

Najważniejsza sprawa to trasa. Puszczenie biegaczy wydzielonymi kawałeczkami ulic, tak aby samochody też mogły przejechać - to wstyd dla miasta. Jeśli impreza ma być wizytówką Szczecina, na te parę godzin po prostu należy zablokować trasę biegu. Niech na ten jeden dzień, na te kilka godzin Szczecin rzeczywiście będzie miastem biegaczy.
Tak przygotowana trasa to także porażka jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa rozpędzonych rolkarzy i biegaczy, którzy poruszali się po tych samych ulicach.

Boli mnie też kompletna ignorancja jeśli chodzi o rzetelną informację. Na stronach Organizatora próżno było szukać przed biegiem informacji chociażby tak podstawowych jak te, w jaki sposób dojechać na miejsce imprezy (komunikacją miejską oraz samochodem), dokładnej mapy strefy startu i mety, czytelnej informacji o tym, czym różni się pętla biegu na 10 km i Półmaratonu.
Podstawowych informacji nie potrafiły także udzielić osoby pracujące w biurze zawodów.

Żyłam przygotowaniami do startu dzięki innym biegaczom, którzy przypominali o biegu, dzielili się emocjami. Wy nie zrobiliście nic, aby budować atmosferę biegu na tygodnie, a nawet miesiące przed imprezą.

Zabrakło także rzetelnej informacji dla mieszkańców miasta, którzy nie byli zainteresowani wydarzeniem. Skandalem jest fakt, że na starcie biegu stały zaparkowane samochody!

Przykłady można mnożyć, jednak celem tego listu nie jest to, aby wytknąć Wam każdy błąd i niedopatrzenie. Ufam, że ten list wyrwie was z błogiego letargu samozadowolenia. Że Waszą ambicją stanie się to, by Szczecin rzeczywiście dążył do najlepszych. Proponuję, abyście zobaczyli jak to robią inni - chociażby w Poznaniu, Warszawie czy Berlinie.

Chciałabym mieć w mieście, w którym mieszkam bieg, z którego będę dumna. Bieg, który będzie wizytówką tego miasta i na który bez wstydu będę zapraszać biegowych przyjaciół z całej Polski. Bieg, na który będzie się czekało cały rok i który będzie najważniejszym startem sezonu - bo przecież to nasz, szczeciński bieg.

Katarzyna Świerczyńska

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karola

Byałam wtedy na innej imprezie sportowej, bo czasem terminy sie pokrywają i jak widać wybrałam lepszą :-)

Podpisuje się pod tym co napisała Pani Katarzyna, bo wszystkie inne uwagi dotyczące biegu, a nie odnoszące się do żle wyznaczonego dystansu można odnieśc do poprzednich biegów.

Przy takiej ilości startujących zamknięte dla ruchu na kilka godzin ulice to oczywistość, ale ciągle nie do osiągnięcia w Szczecinie.

K
Klaudiusz

Drodzy czytelnicy. Jestem sportowcem i świadkiem kariery biegowej mojej żony. Wiem ile czasu poświęcała na start w imprezie o priorytecie A, którą w jej planie na sezon 2014 był właśnie Półmaraton Gryfa. Dziesiątki treningów przed pracą, kiedy większość ludzi jeszcze smacznie śpi, kolejne dziesiątki treningów w siłowni, długich weekendowych wybiegań. Brała udział w kilku imprezach o niższych priorytetach w takich miastach jak Wrocław, czy Poznań i tutaj z wielkim smutkiem stwierdzamy, że szczecińska impreza była bardzo słabo przygotowana, wręcz zaniedbana na wielu poziomach. Okropnie wąski start, który uniemożliwił do samego końca podział biegu i pracy peace makerów, rolkarze startujący w tym samym wyścigi na tak wąskich drogach, wspomniane samochody na pasie obok - i tutaj się zatrzymam. Kto pozwala na takie łączenie biegu masowego i jeżdżących samochodów obok? Już kilka razy na świecie mieliśmy zdarzenie, że kierowca samochodu po prostu zasłabł i wjechał w tłum biegaczy ale to było w latach 90, teraz każdy organizator wie o tym, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Zamyka się drogi Barcelony, Nowego Jorku i innych miast, niestety Szczecin jest zawsze wystraszony korków, kierowców i całej reszty malkontentów. Taka impreza jak wspomniała koleżanka w artykule powinna być świętem miasta, dlaczego święto ma Poznań, Warszawa i wszyscy cieszą się i czerpią z tego korzyści? Ponieważ już wiele lat temu władze zaczęły uczyć ludzi, zmieniać ich mentalność i nie bać się wyzwań - dlatego odnoszą sukcesy, kiedy Szczecin ciągle się boi i wciąż przegrywa. W Poznaniu zamykają miasto na 8 godzin, jeżeli ktoś nie wierzy to jeszcze czas aby zaplanować wyjazd na zbliżające się wielkie święto biegowe Poznania. 4 lata temu kierowcy bili się ze strażą miejską, elektorat wyklinał prezydenta, 3 lata temu kierowcy już pozostali w autach a elektorat był cicho, od dwóch lat kierowcy nadają klaksonami tempo biegaczom, a elektorat kibicuje na ulicach! Więc nie ma czego się bać, świat nie jest zbudowany z kierowców i wyborców.

Reasumując, żeby wyjść z twarzą tej fatalnej porażki i pracować na rzecz biegowego święta w Szczecinie, organizatorzy i sponsorzy powinni w przyszłym roku zamknąć drogi dla biegaczy, zmierzyć trasę dokładnie, zapewnić bogaty pakiet startowy i ZWOLNIĆ Z OPŁATY SKRZYWDZONYCH SPORTOWCÓW, którzy wylali hektolitry potu, walcząc ze swoimi słabościami, po to aby pokonać Gryfa z rekordem życiowym, traktując tą imprezą jako najważniejszą w swoim planie startów. Można z tego wyjść i wszystko leży w rękach organizatora, miasta i sponsorów.

 

W przyszłym sezonie Gryf będzie u nas dopiero imprezą C , i dopiero za dwa lata ma szansę powrócić na wyższy poziom naszego zainteresowania. 

 

Potrzebna jest jakość, Szczecin się zmienia na dobre i takie wpadki są niepotrzebne, szczególnie w obszarze imprezy tak dużej, gdzie wielu biegaczy przyjechało do nas z innych stron kraju i zagranicy.

 

Pozdrawiam i do zobaczenia za rok. 

K
Klaudiusz

Drodzy czytelnicy. Jestem sportowcem i świadkiem kariery biegowej mojej żony. Wiem ile czasu poświęcała na start w imprezie o priorytecie A, którą w jej planie na sezon 2014 był właśnie Półmaraton Gryfa. Dziesiątki treningów przed pracą, kiedy większość ludzi jeszcze smacznie śpi, kolejne dziesiątki treningów w siłowni, długich weekendowych wybiegań. Brała udział w kilku imprezach o niższych priorytetach w takich miastach jak Wrocław, czy Poznań i tutaj z wielkim smutkiem stwierdzamy, że szczecińska impreza była bardzo słabo przygotowana, wręcz zaniedbana na wielu poziomach. Okropnie wąski start, który uniemożliwił do samego końca podział biegu i pracy peace makerów, rolkarze startujący w tym samym wyścigi na tak wąskich drogach, wspomniane samochody na pasie obok - i tutaj się zatrzymam. Kto pozwala na takie łączenie biegu masowego i jeżdżących samochodów obok? Już kilka razy na świecie mieliśmy zdarzenie, że kierowca samochodu po prostu zasłabł i wjechał w tłum biegaczy ale to było w latach 90, teraz każdy organizator wie o tym, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Zamyka się drogi Barcelony, Nowego Jorku i innych miast, niestety Szczecin jest zawsze wystraszony korków, kierowców i całej reszty malkontentów. Taka impreza jak wspomniała koleżanka w artykule powinna być świętem miasta, dlaczego święto ma Poznań, Warszawa i wszyscy cieszą się i czerpią z tego korzyści? Ponieważ już wiele lat temu władze zaczęły uczyć ludzi, zmieniać ich mentalność i nie bać się wyzwań - dlatego odnoszą sukcesy, kiedy Szczecin ciągle się boi i wciąż przegrywa. W Poznaniu zamykają miasto na 8 godzin, jeżeli ktoś nie wierzy to jeszcze czas aby zaplanować wyjazd na zbliżające się wielkie święto biegowe Poznania. 4 lata temu kierowcy bili się ze strażą miejską, elektorat wyklinał prezydenta, 3 lata temu kierowcy już pozostali w autach a elektorat był cicho, od dwóch lat kierowcy nadają klaksonami tempo biegaczom, a elektorat kibicuje na ulicach! Więc nie ma czego się bać, świat nie jest zbudowany z kierowców i wyborców.

Reasumując, żeby wyjść z twarzą tej fatalnej porażki i pracować na rzecz biegowego święta w Szczecinie, organizatorzy i sponsorzy powinni w przyszłym roku zamknąć drogi dla biegaczy, zmierzyć trasę dokładnie, zapewnić bogaty pakiet startowy i ZWOLNIĆ Z OPŁATY SKRZYWDZONYCH SPORTOWCÓW, którzy wylali hektolitry potu, walcząc ze swoimi słabościami, po to aby pokonać Gryfa z rekordem życiowym, traktując tą imprezą jako najważniejszą w swoim planie startów. Można z tego wyjść i wszystko leży w rękach organizatora, miasta i sponsorów.

 

W przyszłym sezonie Gryf będzie u nas dopiero imprezą C , i dopiero za dwa lata ma szansę powrócić na wyższy poziom naszego zainteresowania. 

 

Potrzebna jest jakość, Szczecin się zmienia na dobre i takie wpadki są niepotrzebne, szczególnie w obszarze imprezy tak dużej, gdzie wielu biegaczy przyjechało do nas z innych stron kraju i zagranicy.

 

Pozdrawiam i do zobaczenia za rok. 

K
Krowy doić !

Świetna impreza, zupełnie nie rozumiem o co chodzi tym marudom co tak narzekają.

G
Gość
W dniu 24.09.2014 o 12:50, ~mi~ napisał:

Prawda jest taka, że tego typu imprezę traktuje się jako maszynkę do zarabiania pieniędzy, a nie doskonałe narzędzie do promowania miasta zarówno w Polsce jak i za granicą (w naszym przypadku aż się prosi rozpropagować ten bieg za naszą zachodnią granicą) Przy takiej ilości biegów organizatorzy prześcigają się w pakietach oprócz koszulki i medali coraz częściej można znaleźć ręczniki, buffy, czapeczki, okulary, izotoniki, żele, czasopisma. Tego typu gadżet raczej nie powinien stanowić problemu zwłąszcza przy dość wysokim wpisowym (patrząc na rangę biegu) oraz wsparciu miasta (około 100 tys). Tak samo trasa, usilnie pchamy się na Jasne Błonia. Dlaczego nie startujemy np. z Wałów Chrobrego? Dlaczego muszą być dwie pętle? Przykre, że organizacyjnie zajmujemy miejsce chyba w 4 lidze biegów masowych w Polsce.... I na koniec; Drodzy kierowcy wybaczcie, pisze to z całym szacunkiem niedzielne przedpołudnie można spędzić z rodziną w domu lub na spacerze, galeria handlowa nie zając nie ucieknie...

Niektórzy w niedzielę również muszą pracować.

G
Gość
W dniu 24.09.2014 o 11:58, Szczecinianin. napisał:

Tak durnej malkontentki to dawno nie czytałem - wyprowadź się na wioskę jak cię miasto przerasta... :rolleyes:

Miasto mnie nie przerasta. A ta Wasza wielka "impreza" była jak widać równie wielką porażką, więc lepiej darować sobie jej organizację. W Poznaniu czy w Warszawie jest lepiej? Również możecie się przeprowadzić.

G
Gość
W dniu 24.09.2014 o 10:25, Piotr napisał:

Do Ola, Jestes żałosna. 

Dlatego, ze napisałam prawdę? Tak było i poza osobom, które biegały ta "impreza" była nieporozumienie.

~mi~

Prawda jest taka, że tego typu imprezę traktuje się jako maszynkę do zarabiania pieniędzy, a nie doskonałe narzędzie do promowania miasta zarówno w Polsce jak i za granicą (w naszym przypadku aż się prosi rozpropagować ten bieg za naszą zachodnią granicą)

 

Przy takiej ilości biegów organizatorzy prześcigają się w pakietach oprócz koszulki i medali coraz częściej można znaleźć ręczniki, buffy, czapeczki, okulary, izotoniki, żele, czasopisma. Tego typu gadżet raczej nie powinien stanowić problemu zwłąszcza przy dość wysokim wpisowym (patrząc na rangę biegu) oraz wsparciu miasta (około 100 tys).

 

Tak samo trasa, usilnie pchamy się na Jasne Błonia. Dlaczego nie startujemy np. z Wałów Chrobrego? Dlaczego muszą być dwie pętle? Przykre, że organizacyjnie zajmujemy miejsce chyba w 4 lidze biegów masowych w Polsce....

 

I na koniec; Drodzy kierowcy wybaczcie, pisze to z całym szacunkiem niedzielne przedpołudnie można spędzić z rodziną w domu lub na spacerze, galeria handlowa nie zając nie ucieknie...

 

.
W dniu 23.09.2014 o 23:43, wujek napisał:

Bardzo popieram! Rozumiem ze hobby i sport to fajna sprawa ale obecnie swiat jest zbyt szybki żeby tylko odpoczywać aktywnie.

To zwolnij chłopie...

S
Szczecinianin.
W dniu 24.09.2014 o 10:00, Ola napisał:

Pani biegaczka to niech sie lepiej do lasu przeprowadzi jak tak bardzo lubi biegac. Przez ten durny polmaraton, ktory jak widac i tak jest nie wazny stanęło cale centrum. Ty biegasz dla frajdy, a ludzie którzy musza pracować musieli stac godzine w korku. Takie biegi niech sobie robia na obrzeżach miasta, a nie w centrum. Nie wszyscy chcą oglądać sapiacych i spoconych biegaczy. Sama codziennie cwicze, ale nie utrudniam przy tym życia innym.

Tak durnej malkontentki to dawno nie czytałem - wyprowadź się na wioskę jak cię miasto przerasta... :rolleyes:

k
ktosio

Jak dla mnie z artykułu wynikają cztery niedociągnięcia:

- chaos informacyjny

- niedomierzona trasa

- samochody na poboczu trasy

-ulice dzielone przez biegaczy i samochody.

Ostatnie dwa - czy naprawdę było tak mało miejsca, ze starczało na bieg tylko i wyłącznie gęsiego?

Żale na temat niebudowania atmosfery... Jak jej nie zbudują ludzie uczestniczący to jej nie będzie.

Bieganie mnie nie bawi i impreza mnie nie zainteresuje nawet, gdy będzie o niej trąbione w dzień i w nocy. A tak do autorki, czy wie pani jaka duża impreza o zasięgu europejskim odbyła się niedawno w regionie? Większość ludzi nie wie, a atmosfera oczekiwania budowała się sama od roku między zainteresowanymi i było super.

Tak troszkę ten list Pani Katarzyny trąci malkontenctwem. A może jakieś wnioski na poprawienie bolączek? Może inna trasa, poza centrum, bardziej w lesie, parku czy coś?

A może katalog zagadnień ważnych pod względem informacyjnym dla uczestników i obserwatorów?

A może jeszcze... chęć współudziału w doskonaleniu imprezy.

W sporcie, który jest mi bliższy tak właśnie staramy się czynić i daje to niezłe rezultaty.

 

 

 

h
hypio

Typowi Ciecinianie, raz w roku jest taki bieg, ale oni musza narzekać bo swoimi gratami po mieście nie mogą jeździć. Ruszcie d..py i idźcie na spacer!

P
Piotr

Do Ola, Jestes żałosna. 

O
Ola
W dniu 23.09.2014 o 21:29, pik napisał:

W poniedziałki miasto dla biegaczy, wtorki dla rowerzystów, środy - piechurzy z kilkami, czwartki - a jakże hulajnogi, piątki wyłącznie dla rolkarzy i deskarzy. W soboty miasto wyłącznie dla dziesiątków tysięcy psiarzy. Najlepiej gdyby ulice na czas przeznaczony dla hobbystów były puste i należycie posprzątane! Samochoody wyłącznie w niedzielę popołudniu ...


Calkowicie sie z tym zgadzam
O
Ola

Pani biegaczka to niech sie lepiej do lasu przeprowadzi jak tak bardzo lubi biegac. Przez ten durny polmaraton, ktory jak widac i tak jest nie wazny stanęło cale centrum. Ty biegasz dla frajdy, a ludzie którzy musza pracować musieli stac godzine w korku. Takie biegi niech sobie robia na obrzeżach miasta, a nie w centrum. Nie wszyscy chcą oglądać sapiacych i spoconych biegaczy. Sama codziennie cwicze, ale nie utrudniam przy tym życia innym.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3