MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chemik Police w wielkiej formie w finałach. Po raz drugi ograł Rysice Rzeszów

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Chemik Police po drugiej wygranej w finale Tauron Ligi.
Chemik Police po drugiej wygranej w finale Tauron Ligi. Grupa Azoty Chemik Police Facebook
Chemik Police po dwóch meczach finałowych Tauron Ligi ma kapitalny bilans – dwa mecze, dwa zwycięstwa i to bez straconego seta. Teraz ma trzy szanse na odzyskanie mistrzostwa Polski, ale rywalizacja może zakończyć się już w piątek.

W piątek Chemik był gospodarzem i w trzech setach uporał się z Rysicami. Rewanż miał mieć inny przebieg.

- Potrzebujemy wszystkiego: zagrywki, przyjęcia, ataku. Wszystkiego, naprawdę wszystkiego, bo to nie jest byle jaka drużyna. My też nie jesteśmy byle kim, ale to jest ten moment, w którym musimy zagrać perfekcyjnie w każdym elemencie. Nie ma już miejsca na błędy – podkreślała przed meczem Weronika Centka, środkowa Rysic. - Jesteśmy skoncentrowane i skupione na każdym meczu. W tamtym sezonie wszystkie byłyśmy za bardzo nastawione na sukces i wiemy jak to się skończyło.

Policzanki na przeciwniczki były i są gotowe. To, co jest mocno widoczne w szeregach Chemika to koncentracja. Zawodniczki skupione na swoich zadaniach, ale jednocześnie pewne siebie. Przed drugim meczem nikt nie oczekiwał zmian w szóstce, ale trener Marco Fenoglio zdecydował się wystawić od początku Natalię Mędrzyk (kosztem Salihy Sahin). W rezerwie pozostała reprezentantka Polski Martyna Łukasik.

Pierwszy set zacięty. Do stanu 18:18 częściej prowadziły Rysice, ale właśnie w końcówce – skuteczna była Elizabet Inneh-Varga, a po chwilę kontrę zakończyła Monika Fedusio. Tej przewagi (20:18) Chemik nie roztrwonił. Grał punkt za punkt, a ten najważniejszy zdobyła mocnym atakiem Mędrzyk.

Drugi set – trochę spokojniejszy. Rysice objęły prowadzenie 5:4, ale po paru akcjach zrobiło się 5:9. Chemik też miał moment kryzysu (prowadził tylko 10:9), ale szybko go przełamał (15:10) i do końca utrzymywał przewagę.

W trzecim secie wszystko układało się po myśli Chemika. Dominował, był skuteczniejszy w ataku, stawiał szczelniejszy blok. Wydawało się, że wygra pewnie, ale kolejny kryzys. Ze stanu 20:16 na 21:21 wyrównały Rysice dobrze blokując Monikę Fedusio, a po chwili Salihę Sahin. Trener Marco Fenoglio natychmiast poprosił o drugi czas, ale i to nie pomogło. 22:21 po kolejnym bloku rzeszowianek.

Rywalki pomogły – zepsuły zagrywkę, a w długiej wymianie zapomniały o Natalii Mędrzyk, która sprytnie wykończyła akcję i zdobyła 23 punkt. Chemik już tego nie wypuścił. Na zagrywce była wprowadzona za Sahin Martyna Łukasik, ale Rysice mogły zakończyć swoją akcję, jednak Agnieszka Korneluk zablokowała atak. Meczbol to był as serwisowy Łukasik, choć rywalka mogła tę próbę odebrać, ale jednak piłka poleciała w trybuny.

MVP spotkania została wybrana Natalia Mędrzyk, która grała spokojnie, pewnie i potrafiła zdobywać ważne punkty.

Trzeci mecz w piątek w Szczecinie. Może to być ostatni bój finałowej rywalizacji z koronacją. Na pewno do Netto Areny przyjadą medale i pamiątkowy puchar.

Rysice Rzeszów – Grupa Azoty Chemik Police 0:3
Sety: 23:25, 19:25, 22:25.
Rysice: Wenerska, Centka (8), Orvosova (2), Coneo (15), Kalandadze (11), Jurczyk (7) oraz Szczygłowska (libero) – De Paula, Obiała (2), Makarowska-Kulej (1), Szlagowska (2), Kowalska (10).
Chemik: Kowalewska (2), Korneluk (8), Wasilewska (7), Fedusio (10), Mędrzyk (15), Inneh-Varga (15) oraz Grajber-Nowakowska (libero), Sahin (1), Łukasik (1), Pierzchała.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński