Zatrzymywał Tomasza Komendę. Po latach stanął przed sądem

Marcin Rybak
Marcin Rybak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Piotrhukalo
Udostępnij:
Wrocławski sąd uniewinnił byłego oficera policji Bogusława R. z zarzutów nieumyślnego niedopełnienia obowiązków. Był jednym z trzech oskarżonych w sprawie dotyczącej przyjęcia do policji kobiety skazanej za przestępstwo narkotykowe. On jeden jest przez sąd oczyszczony z zarzutów. W 2000 roku, jako początkujący policjant kryminalny z Wrocławia, prowadził sprawę zbrodni w Miłoszycach. Zatrzymywał Tomasza Komendę, który przez 18 lat niewinnie siedział mord i gwałt na piętnastolatce.

Swoją karierę policjanta pan Bogusław kończył jako wysoki rangą oficer Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Zajmował się ochroną tajemnic. W 2013 roku wydał decyzję o dopuszczeniu do informacji tajnych Iwony K., kandydatki na policjantkę. Nie zwrócił uwagi, że w dokumentach brakuje „kary karnej”. Czyli informacji z Krajowego Rejestru Karnego o tym czy przyszła funkcjonariuszka była karana za jakiekolwiek przestępstwo. Mimo to wydał decyzję dopuszczającą do tajemnic. Dzięki temu pani Iwona została policjantką. Potem okazało się, że kobieta karana była. W 2010 roku sąd w Goerlitz w Niemczech skazał ją za udział w handlu narkotykami. A osoba skazywana za przestępstwo nie może pracować w policji.

Prokuratura postawiła przed sądem trzech funkcjonariuszy. Pierwszy to Artur R. On prowadził postępowanie sprawdzające dotyczące kandydatki do policji Iwony K. On miał zebrać wszelkie informacje i dokumenty oraz sprawdzić czy można jej przyznać dostęp do tajemnic. We wrześniu 2013 roku postępowanie zakończył i wydał pozytywną rekomendację. Materiały otrzymał Bogusław R. Ten drugi miał sprawdzić czy wszystkie dokumenty są w porządku i wydać decyzję.

Artur R. nie poczekał na „kartę karną”, a Bogusław R. nie zwrócił uwagi na to, że dokumentu brakuje. Dokument ten przyszedł do policji następnego dnia po zakończeniu postępowania sprawdzającego. Z informacją o wyroku z Goerlitz. Artur R. - twierdzi oskarżenie – nie poinformował przełożonych. Do sekretu dopuścił tylko kierownika sekcji z działu kadr Komendy Wojewódzkiej.

Ci dwaj oficerowie są dziś skazani za niedopełnienie obowiązków. Artur R. bo nie przeprowadził prawidłowo postępowania sprawdzającego, a potem ukrył informację o wyroku. Usłyszał wyrok 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Kierownik sekcji z działu kadr jest skazany na pół roku w zawieszeniu za zatajenie informacji o skazanej, która została policjantką.

A Bogusław R.? Zdaniem sądu on żadnego przestępstwa nie popełnił. Po prostu niezbyt dokładnie zweryfikował pracę innego funkcjonariusza. To co najwyżej niemyślne niedopełnienie obowiązków. A w takiej sytuacji skazać można tylko wtedy, kiedy zaniedbanie doprowadziło do powstania „istotnej szkody”. A takiej sąd się nie doszukał. Iwona K. pracowała jako policjantka do 2015 roku. Dopiero wtedy jeden z jej znajomych powiadomił Biuro Spraw Wewnętrznych i skandal wyszedł na jaw. Oceniana była dobrze, nie ujawniła żadnej tajemnicy. A wizerunek policji nie ucierpiał bo o przyjęciu osoby karanej do policji wiedziało tylko kilka osób.

Wyrok jest nieprawomocny teraz będzie oceniany przez wrocławski Sąd Okręgowy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Zatrzymywał Tomasza Komendę. Po latach stanął przed sądem - Gazeta Wrocławska

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
tylko odblokuj komentarze pod swym artykulikiem, tym, w którym robiłeś za adwokata deweloperów
J
Jaka
Bardzo źle się to czyta. Podobno nie ma pracy dla humanistów. Skoro tylu humanistów po polonistyce, dziennikarstwie jest bez pracy to powinno oznaczać, że jest duża konkurencja. Dlaczego zatrudniacie analfabetów?
R
RAFAŁ
Literówki w tekście, stylistyka szwankuje. Po co się tak spieszyć?
f
fakt
Jak widać są równi i równiejsi.
N
Nie polecam
Jesli pozyczysz 8000 zł i rozłożysz na 96 rat masz do zaplacenia 14230,08 !!! Oprocentowani etej pozyczki to 43,78 %. Stop LICHWIE!!!!!
e
erferf
erferf
.
.
c
ciemniak
nie informowała kolegów z biznesu o planowanych akcjach....zobaczcie nie doszło do żadnych szkód bo wdzystkie szwindle z przemytem się udawały. brawo wizerunek policji nie ucierpiał przemytników u handlarzy tez. cóż za piękna symbioza. przyroda jest fascynująca.$$$
c
ciemniak
a nie pierdzą w stołek i patrzą jak liście spadają z drzew
s
szop
jw.
G
Gość
"Wrocławski sąd uniewinnił byłego oficera policji Bogusława R. z zarzutów..."
G
Gość
Szkoda, że dziennikarze nie stają przed sądem za swój analfabetyzm.
Dodaj ogłoszenie