Wątpliwy Anioł Wolności

Ynona Husaim-Sobecka, 2 grudnia 2004 r.
Pomnik ma być podświetlony od dołu, by stworzyć złudzenie, że postać unosi się ku górze.
Pomnik ma być podświetlony od dołu, by stworzyć złudzenie, że postać unosi się ku górze. Andrzej Szkocki
Prof. Czesław Dźwigaj przygotował projekt pomnika poświęconego ofiarom Grudnia`70. Zaakceptowała go, choć bez entuzjazmu, komisja ekspertów. Radni proponują jednak rozpisanie konkursu.

Miesiąc miał Czesław Dźwigaj na przygotowanie Anioła Wolności. Monument przedstawia wydobywającą się z ziemi skrzydlatą postać, trzymającą w rękach cierniową koronę. Na razie zamiast cierni jest napis Grudzien`70, ale prof. Dźwigaj obiecał dokonać stosownych zmian. Na dole będzie kotwica i 16 sylwetek ofiar protestu.

- Anioł ma wynurzać się spod ziemi, dlatego na dole mają być połamane i popękane płyty chodnikowe - opowiada Marian Jasiński, pełnomocnik prezydenta Szczecina ds. budowy pomnika.
Całość będzie wykonana z brązu i ma mieć wysokość od 9 do 11 metrów, czyli wysokość trzech kondygnacji. Stanie na środku placu Solidarności, tyłem do kościoła św. Piotra i Pawła.

Zagospodarowanie placu niewiele się zmieni, zieleń zostanie przycięta, ławki wymienione, a nawierzchnia dróg prowadzących do pomnika będzie z płyt granitowych, połączonych kostką. .

- Monument będzie widać z Trasy Zamkowej, nie przesłoni też zabytkowych budynków - dodaje Jasiński.

Projekt został zaakceptowany przez zespół ekspertów. W jego skład wchodzą: ks. infułat Roman Kostynowicz, ks. prałat dr Aleksander Ziejewski, prof. Stanisław Latour, dr hab. inż. architekt Zbigniew Paszkowski i architekt Juliusz Prandecki.

- To najlepsza z koncepcji - mówi Zbigniew Paszkowski, architekt miasta. - Jest elementem dominującym, spełnia warunki symbolu pewnych wartości, a pod względem artystycznym jest do przyjęcia.
Jeszcze przed realizacją, radni będą mogli obejrzeć model w glinie w proporcjach 1:1.

Radni mają głos

Prezydent Marian Jurczyk, który odwiedził podkrakowską pracownię prof. Dźwigaja najbardziej zachwycony jest możliwością wykonania odlewu na miejscu, bez konieczności szukania firmy, która podejmie się tego zadania. Wykonawca stwierdził, że 800 tysięcy zł wystarczy zarówno na monument, jak i przebudowę placu.

Zanim jednak prof. Dźwigaj przystąpi do pracy, projekt musi zaakceptować Rada Miasta. Najwięcej do powiedzenia ma Komisja Edukacji, Kultury i Sportu. Jej przewodniczący oraz zastępca mają wątpliwości, czy rzeczywiście jest to dobry projekt. Od zdania tej komisji uzależnia swoją decyzję SLD - największy klub w Radzie Miasta. Radni mają swoją opinię wyrazić w przyszłym tygodniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie