MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Strach przed chorobą utrudnia profilaktykę. Dostęp do badań rośnie, a chętnych nadal mało

W przypadku profilaktycznej mammografii lekarze spotykają się z obawami pacjentek, które związane są ze skutkami promieniowania rentgenowskiego, jakie emituje w trakcie badania mammograf
W przypadku profilaktycznej mammografii lekarze spotykają się z obawami pacjentek, które związane są ze skutkami promieniowania rentgenowskiego, jakie emituje w trakcie badania mammograf archiwum
Udział w badaniach profilaktycznych jest bezpłatny, wymaga jedynie trochę czasu. Zyski zaś są oczywiste: takie badania ratują życie albo podnoszą jego komfort. Dlaczego więc tak trudno nas do nich przekonać?

- Nasze społeczeństwo generalnie to, po pierwsze, wie lepiej, co ma robić - przekonuje dr hab. n. med. Elżbieta Senkus-Konefka, koordynator Centrum Chorób Piersi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Gdańsku.

- Po drugie, lata zaborów i oporu przeciwko temu, co ludziom każą robić, czy potem okres komuny itd. sprawiły, że naród nie ma zakodowanego takiego posłuszeństwa. Pewnie to było dobrą rzeczą w tamtych czasach, ale teraz nie jest. A my, jeżeli tak zwana władza zaleca robienie czegoś, to się buntujemy i robimy na przekór - dodaje onkolog.

Drugi mechanizm jest taki, że „mnie to nie dotyczy”. „Nie wywołuj wilka z lasu. Nie szukaj sobie choroby”. Wśród pacjentów jest z pewnością grupa zbyt „zaganiana”, która nie ma czasu, by zająć się sobą. Wiedzą, że takie badania są dostępne, ale się boją. Strach jest wszechobecny.

- Nie ulega wątpliwości, że osoby, które nie zgłaszają się na badania profilaktyczne, obawiają się, że ujawnią one chorobę, choć czują się w pełni zdrowe. To silny mechanizm obronny - twierdzi Dorota Grabowska, psycholog i psychoonkolog z Pomorskiego Instytutu Psychoonkologii. - Od niepokoju wolą pozorny spokój: jeżeli nie wiem, że coś mi jest, to wszystko jest OK. Pokutuje takie stereotypowe przekonanie, że jeśli tego nie ruszę, nie pójdę do lekarza i on mi nic nie znajdzie, to tego nie będzie.

- Ludzie często nie chcą wiedzieć. Myślimy według schematu: jeśli nie będziemy wiedzieć o chorobie, to tej choroby nie będzie. Pojawia się lęk, a on hamuje nasze działania - mówi Wioletta Sell, psycholog w szpitalu Zdroje w Szczecinie. - Wiele osób (często są to osoby młode, wysportowane, dobrze odżywiające się) wyklucza prawdopodobieństwo zachorowania. Przykład: młody, 20-25-letni człowiek otrzymuje zaproszenie na badanie. Ja? Nowotwór? Niech się starzy leczą. Mnie to nie dotyczy - dodaje psycholog.

- Do tego dodałabym brak zaufania do instytucji ochrony zdrowia i samych lekarzy. Z mojego doświadczenia wynika, że np. rodzice małych dzieci często czują się niedoinformowani, mało zaopiekowani w związku z wykrytymi u ich dzieci schorzeniami. To tłumaczy, że mama po przyjściu od lekarza albo rejestruje się do drugiej przychodni, by potwierdzić diagnozę, albo też włącza komputer i szuka wiadomości w internecie - podsumowuje Wioletta Sell.

W przypadku profilaktycznej mammografii lekarze spotykają się z obawami pacjentek, które związane są ze skutkami promieniowania rentgenowskiego, jakie emituje w trakcie badania mammograf. Nie przyjmują do wiadomości wyjaśnień ekspertów, że kobieta podczas badania, w trakcie którego wykonuje się po dwa zdjęcia każdej piersi, przyjmuje dawkę promieniowania na poziomie 8 mGy - czyli jest to dawka podobna do tej, jaką przyjmie pilot samolotu lecącego ze Stanów Zjednoczonych do Polski i z powrotem.

Jednym z najlepiej rozreklamowanych programów profilaktycznych jest mammografia. W 2023 roku w pracowniach stacjonarnych i mammobusach województwa zachodniopomorskiego wykonano prawie 53 tys. badań mammograficznych. Skorzystało z nich zaledwie 29,22 proc. uprawnionych kobiet. Marta Siłakowska z zachodniopomorskiego oddziału NFZ, wylicza: - Najwięcej kobiet przebadało się w powiatach: choszczeńskim - 36,77 proc., pyrzyckim - 36,18 proc., drawskim - 33,89 proc., a najmniej w powiecie kołobrzeskim - 24,70 proc. Słabo wypada też Szczecin - 24,81 proc., podobnie powiat szczecinecki - 26,99 proc.

- Myślę, że jest wiele mechanizmów, które powodują, że kobiety nie badają sobie piersi - tłumaczy dr hab. n. med. Elżbieta Senkus-Konefka, koordynator Centrum Chorób Piersi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Gdańsku. - To nie jest tak, że one nie zauważają zmiany, raczej część z nich korzysta z metod alternatywnych, a część wypiera problem. Pozytywne jest to, że od pewnego czasu zgłasza się na profilaktyczne badania więcej kobiet młodszych. Ma to związek ze zmianą zasad tego programu i dopuszczeniem do niego kobiet od 45 roku życia (i aż do 74 r.ż., bo wcześniej mammografia była badaniem przesiewowym dla kobiet w wieku 50-69 lat - dop. red.).

Darmową mammografię robi co trzecia uprawniona do badań kobieta. Z cytologią jest jeszcze gorzej! W 2023 roku w gabinetach ginekologiczno-położniczych województwa zachodniopomorskiego wykonano prawie 24 tys. badań cytologicznych, czyli skorzystało z nich 16 proc. uprawnionych kobiet.

- W szpitalu w Zdrojach prowadzimy działalność profilaktyczną - przede wszystkim programy onkologiczne, w tym dotyczące raka szyjki macicy. W jego ramach wykonujemy badania cytologiczne i ultrasonograficzne. I... Niestety zgłaszalność jest kiepska, choć muszę dodać, że podobna frekwencja jest w całej Polsce - mówi dr Andrzej Niedzielski, ordynator Oddziału Położnictwa i Ginekologii szpitala Zdroje w Szczecinie. - A bardzo szkoda. Rak szyjki macicy jest jednym z tych nowotworów, które łatwo zdiagnozować i we wczesnym etapie jego rozwoju leczyć i wyleczyć. Niestety jest duża grupa pań, która zgłasza się do nas w stanie zaawansowanym, kiedy możliwość wyleczenia jest nikła. Wśród pacjentek odnotowujemy dużą zapadalność na ten nowotwór, a zgłaszalność na badania profilaktyczne w tym zakresie jest na poziomie zaledwie 20-30 proc. (w Finlandii 90 proc.) - dodaje dr Niedzielski.

- Problem cały czas istnieje i dotyka coraz młodszą populację polskich kobiet - dodaje dr n. med. Przemysław Kaczanowski, koordynator Oddziału Położniczo-Ginekologicznego w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie.

- Mamy świetne narzędzia, które pozwalają wykryć zmianę na szyjce macicy, zarówno o charakterze przednowotworowym, jak i nowotworowym, pod postacią pobierania cytologii. NFZ refunduje badanie raz na trzy lata dla danej pacjentki w wieku między 25 a 64 rokiem życia. To badanie bezpłatne, do wykonania w każdej poradni ginekologicznej, bez skierowania. Takie badanie ratuje życie pacjentek - podsumowuje.

Kolejne badanie profilaktyczne, z którego nie korzystamy to kolonoskopia. Rak jelita grubego zajmuje drugą pozycję na liście „zabójców”. By się nie dać zabić należy regularnie robić badania. Tymczasem w 2023 roku w zachodniopomorskim wykonano tylko nieco ponad 1700 profilaktycznych kolonoskopii.

W przypadku tego badania dodatkowym problemem jest, co przyznaje wielu lekarzy, demonizowanie tej procedury. Tymczasem kolonoskopia jest nie tylko diagnostyką, ale i zabiegiem usuwającym polipy, które z czasem mogą stać się nowotworem. Dr Anna Barcewicz, która takie badania wykonuje w koszalińskiej Poliklinice mówi, że to nie jest badanie przyjemne, ale „strach ma wielkie oczy”, tym bardziej że lekarz może wykonać je w znieczuleniu. - Kolonoskopia polega na wprowadzeniu giętkiego aparatu zakończonego kamerą poprzez odbyt do jelita grubego, odpowiednio wcześniej oczyszczonego. Lekarz wykonujący badanie ogląda wnętrze jelita grubego na monitorze, ocenia wygląd błony śluzowej i ma możliwość usuwania polipów oraz pobierania wycinków do badania histopatologicznego - wyjaśnia.

Na 1700 badań wykonanych w zachodniopomorskim zmiany nienowotworowe wykryto w 250 badaniach, polipy w ponad 240, a gruczolaki w około 400 przepadkach.

Od kilku lat każdy, kto skończył lat 40, może wykonać komplet badań profilaktycznych w ramach programu „Profilaktyka 40 plus”. W zachodniopomorskim takie badania wykonać można w 85 pracowniach. Do programu zgłosiło się jednak tylko około 140 tysięcy mieszkańców województwa. Program był kilka razy przedłużany - ma zakończyć się w czerwcu tego roku.

Panel badań jest również bardzo szeroki, obejmuje m.in. badania podstawowe, morfologię, poziom glukozy, profil lipidowy, kreatyninę, próby wątrobowe, PSA u mężczyzn i badanie kału na krew utajoną tam w określonej grupie wiekowej. Wyniki tych badań pozwalają wykryć wcześnie bardzo wiele chorób.

- O tym, że profilaktyka jest ważna, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Leczenie chorób w wielu sytuacjach jest trudne, a nawet skazane na niepowodzenie. Profilaktyka często daje fantastyczne rezultaty. Jest korzystna również ekonomicznie - jest tańsza niż leczenie, zapobiega absencji w pracy czy inwalidztwu - dodaje dr Andrzej Niedzielski.

- Zachowań prozdrowotnych uczymy się poprzez modelowanie od najmłodszych lat, od rodziców, nauczycieli, starszego rodzeństwa - obserwując osoby, którym ufamy. Jeśli rodzic bada się regularnie, nie ocenia negatywnie lekarza, jest otwarty na wszelkie programy profilaktyczne, to ja też podobnie będę się zachowywał, ponieważ jest to dla mnie coś oczywistego, norma wpisana w codzienne życie. Takie modelowanie zachowań buduje się przez lata - podsumowuje psycholog Wioletta Sell.

Współpraca: Leszek Wójcik, Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

fot. jakub steinborn
Z mammografii - najlepszej metody diagnostycznej dla kobiet - korzysta zaledwie 29 procent pań

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fala upałów w Polsce. Będzie bardzo gorąco

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Strach przed chorobą utrudnia profilaktykę. Dostęp do badań rośnie, a chętnych nadal mało - Głos Koszaliński

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński