Śmiertelna "szóstka". Rocznica katastrofy tramwajowej z 1967 [wideo, zdjęcia]

red
Jedno z nielicznych zdjęć wykonane na miejscu katastrofy.
Jedno z nielicznych zdjęć wykonane na miejscu katastrofy. archiwum
7 grudnia 1967 roku o godz. 6.35 na ulicy Wyszaka w Szczecinie wykoleił się tramwaj linii numer 6. Tamtego dnia zginęło 15 osób.

To była największa katastrofa tramwajowa w powojennej Polsce

Trzy wagony były obwieszone „winogronami” (pasażerowie jechali również na zewnątrz, stojąc na stopniach). Gdy tramwaj pędził w dół, konduktorzy w wagonach rozpaczliwie próbowali użyć hamulców ręcznych. Bez efektu.

Tramwaj wyskoczył z szyn na pierwszym zakręcie w lewo. Podczas akcji ratowniczej doszło do kolejnego nieszczęścia. W czasie podnoszenia jednego z wraków przez dźwig, zerwały się liny. Efekt był straszliwy. Tramwaj spadł na rannych, a liczba ofiar wzrosła.

W wyniku katastrofy zginęło 15 osób, dalszych 142 odniosło rany.

Zobacz także: Śmierć, płomienie, zderzenia. Tragiczna katastrofa z 1967 i inne wypadki tramwajowe w Szczecinie [zdjęcia]

- Masakra: to jedno słowo oddaje skutki wypadku - mówi Bartosz Lemke ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej. - To był największy wypadek tramwajowy w Europie. Niewydolny okazał się system hamulcowy.

- Po wypadku rozpoczęła się modernizacja wagonów, wprowadzono automatycznie zamykane drzwi, zakazano jazdy na zewnątrz wagonu – mówi pan Bartosz. – Zlikwidowano tory wiodące ku Odrze.

Okoliczności katastrofy badała milicja i służba bezpieczeństwa. Badania przeprowadziła komisja z ministerstwa gospodarki komunalnej. Podejrzewano nawet sabotaż. Jednak przyczyna tragedii była prozaiczna. Zawiodły hamulce.

Hipotezy o tragedii

Wkrótce po katastrofie w materiałach tzw. drugiego obiegu, zaczęły funkcjonować teorie spiskowe, z których największą popularność zyskała hipoteza o wpływie walk frakcyjnych w PZPR na katastrofę. Rok 1967 w środowisku szczecińskim był okresem nasilonych konfliktów o podłożu antysemickim, a także walk między frakcjami Puławian i Natolińczyków w ramach Partii.

Hipoteza podaje tych pierwszych jako inicjatorów rzekomego zamachu, w efekcie którego miało dojść do odwołania władz miasta wspieranych przez wysoko postawionych w strukturze partyjnej Natolińczyków. Zwolennicy tej teorii nie zyskali jednak poparcia ze strony rodzącej się wówczas opozycji i po krótkim czasie zaniechali działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności tragedii.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kioto

do Anna przegubowce to dwa wagony więc po szczecinie jeżdżą czterowagonowe składy a swing nawet dłuższe ;)

t
tam się nie wyróżnia

Zdzichu Kochanowicz (Żaba) po tym wypadku miał coś z głową. Nie wiem czy się wyleczył, bo wemigrował do kraju d€bili - USA.

a
anna
W dniu 07.12.2015 o 12:58, zdziwiony napisał:

15 zabitych (a może poległych - była nad Odrą tego dnia mgła?), 142 rannych. Razem - sto pięćdziesiąt siedem osób! Artykuł nie wspomina, czy w śród ofiar byli przechodnie na chodniku, zatem ofiary to wyłącznie pasażerowie tramwaju. Sto pięćdziesiąt siedem osób, w dwóch wagonach!  Jak oni się tam zmieścili?! No bo iluż mogło wisieć "na cycku"? Przy założeniu, że wszyscy pasażerowie doznali obrażeń, wówczas liczba pasażerów byłaby jeszcze wyższa!  Tragedia - tragedią ale liczba ofiar, zważywszy okoliczności - robi wrażenie! I wnioski - przy takim obciążeniu (samych pasażerów ok 10 ton) trudno wymagać, aby wytrzymały hamulce, przewidziane na zupełnie inne warunki. Wniosek II - 6-tka" jeździła wzdłuż Odry wożąc głównie ludzi, którzy przyjeżdżali do Szczecina do pracy. I nad tym niech się ktoś zastanowi - ludzie z "terenu" mieli pracę w mieście. Odwrotnie - jak dzisiaj.

w 3 wagonach w 3! od tamtej pory w szczecinie nie zobaczysz tramwaju dłuższego jak 2 wagony.

z
zdziwiony

15 zabitych (a może poległych - była nad Odrą tego dnia mgła?), 142 rannych. Razem - sto pięćdziesiąt siedem osób! Artykuł nie wspomina, czy w śród ofiar byli przechodnie na chodniku, zatem ofiary to wyłącznie pasażerowie tramwaju. Sto pięćdziesiąt siedem osób, w dwóch wagonach!  Jak oni się tam zmieścili?! No bo iluż mogło wisieć "na cycku"? Przy założeniu, że wszyscy pasażerowie doznali obrażeń, wówczas liczba pasażerów byłaby jeszcze wyższa!  Tragedia - tragedią ale liczba ofiar, zważywszy okoliczności - robi wrażenie! I wnioski - przy takim obciążeniu (samych pasażerów ok 10 ton) trudno wymagać, aby wytrzymały hamulce, przewidziane na zupełnie inne warunki. Wniosek II - 6-tka" jeździła wzdłuż Odry wożąc głównie ludzi, którzy przyjeżdżali do Szczecina do pracy. I nad tym niech się ktoś zastanowi - ludzie z "terenu" mieli pracę w mieście. Odwrotnie - jak dzisiaj.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3