Skutecznie mnie urobili

Rozmawiała Emilia Chanczewska
Firma powstała w 1991 r. w Szczecinie. W 1995 roku przeniesiona została do Pyrzyc. Spółka należy do szwedzkiego koncernu, który ma swoje firmy w Szwecji, Norwegii, Finlandii, Danii, Czechach, we Włoszech, Hiszpanii, Holandii, Anglii oraz w USA i w Chinach. Produkuje specjalistyczne elementy grzejne. Są to elementy rurkowe, elementy do cieczy, do gazów i powietrza, do odszraniania i odmrażania, grzejniki przemysłowe, także grzejniki foliowe i rezystory. Dla przykładu: grzejniki foliowe znajdują zastosowanie m.in. w lusterkach samochodowych, łóżkach wodnych, inkubatorach, obiektywach kamer, prasowalnicach, klawiaturach bankomatów, bojlerach i innych. Na obrazku - wizualizacja Backera w Stargardzie.
Rozmowa z Mariuszem Płocharskim, prezesem zarządu spółki Backer OBR.

- Ponad rok temu powiedział pan na łamach "Głosu", że Stargard nie jest jeszcze przygotowany na przyjęcie inwestorów. Co spowodowało, że firma zdecydowała się na drugie podejście?

- No właśnie. Byłem przekonany, że wykreśliłem wtedy Stargard z kręgu moich zainteresowań na dobre, a jednak stało się inaczej. Z perspektywy czasu widzę, że było to efektem dyskretnego acz w konsekwencji skutecznego urabiania mnie przez moich stargardzkich kolegów z firmy ze Sławkiem Czumakiem na czele oraz nowych włodarzy Stargardu reprezentowanych przez wiceprezydenta Marka Stankiewicza.

Gdy w sierpniu uzyskaliśmy zgodę właścicieli koncernu na budowę drugiego zakładu Sławek namówił mnie aby dodatkowo sprawdzić jeszcze raz możliwości Stargardu. Gdy zwróciliśmy się z zapytaniem o miejsce na budowę nowej hali za godzinę otrzymaliśmy konkretną propozycję.

Na nasze kolejne pytania po kilku godzinach z urzędu przychodziły konkretne odpowiedzi. To było dla mnie niemałym zaskoczeniem.

Teraz poczułem się jak w Pyrzycach. Uwierzyłem, że także w Stargardzie da się zbudować firmę i można liczyć na konkretną, a nie tylko deklaratywną pomoc. To zadecydowało.

- Gdy kilka lat temu firma była zainteresowana terenami w Kluczewie zrezygnowała ze względu na brak przygotowania terenu. Jak jest z terenami Stargardzkiego Parku Przemysłowego?

- Ten teren też nie jest jeszcze odpowiednio przygotowany. Tak, jak jest na przykład w Goleniowie. Nie ma drogi dojazdowej do działki, wody, odprowadzania ścieków. Widać jednak determinację władz miasta oraz odpowiedzialnych za to instytucji do szybkiego rozwiązania tych problemów.

Czuje się na każdym kroku, że inwestor tworzący tutaj nowe miejsca pracy może liczyć na wszechstronną pomoc, a trzeba pamiętać, że w proces inwestycyjny zaangażowana jest cała armia często bezimiennych urzędników i każdy z nich ma ogromny wpływ na skuteczność tego procesu.

Mam nadzieję, że tak będzie do końca realizacji tej inwestycji, a kolejne będą tylko kwestią czasu tak jak to ma miejsce w Pyrzycach.

- Jak przekonał pan do Stargardu szwedzkich właścicieli koncernu?

- Muszę przyznać, że nie było to łatwe, a czasu było wyjątkowo mało. Przy takich decyzjach liczy się głównie rachunek ekonomiczny i wiarygodność. Koncern w tym roku zakupił firmę w Chinach i tam kierowane są spore inwestycje.

Nie muszę nikogo przekonywać, że konkurować z Chinami, gdzie płace są pięciokrotnie niższe niż w Polsce, nie jest łatwo. Nasi właściciele przekonali się już do Pyrzyc, Stargard jest dla nich wielką niewiadomą.

Za granicą znane są i nagłaśniane liczne przykłady polskiego piekiełka stąd duża ostrożność. Mam nadzieję, że wspólnie potrafimy zbudować także zaufanie do Stargardu. Silnym argumentem był też fakt, że większość kadry technicznej w firmie jest ze Stargardu.

- W Backerze wciąż zatrudniani są nowi pracownicy. Ile osób już znalazło pracę w firmie, ile osób ma szansę na zatrudnienie w Stargardzie?

- W ostatnich latach udaje nam się regularnie zwiększać zatrudnienie. W roku 2001 w firmie pracowało 186 osób, w 2002 - 349, a w 2003 - 525. W tym roku zatrudnionych zostało kolejnych 250 osób.

Obecnie budujemy nową halę w Pyrzycach i tę w Stargardzie i nie zakładamy, że długo będą stały puste. To nie jest w naszym zwyczaju. W każdej z nich budowany jest socjal na 200 osób. To ile z tych miejsc i kiedy zostanie zapełnionych zależy od efektów pracy osób już zatrudnionych w firmie.

- Kiedy ruszy budowa Backera w Stargardzie?

- Teraz wszystko zależy od sprawności urzędników i instytucji realizujących infrastrukturę oraz od pogody. Niestety nie jest to najlepsza pora roku do startowania z inwestycją budowlaną, ale tak się ułożyło i zobaczymy co się da zrobić.

Teraz liczy się każdy dzień i dlatego liczymy na maksymalne zaangażowanie wszystkich uczestników tego procesu. Mogę tylko powiedzieć, że tej wielkości inwestycje w Pyrzycach udawało nam się realizować w ciągu 4-5 miesięcy. Sam jestem ciekaw jak to będzie w Stargardzie.

Prace budowlane będzie realizowała szczecińska firma JOT-KA, która wybudowała już dla nas kilka obiektów w Pyrzycach. Pierwszym etapem będzie postawienie hali o powierzchni 3 tys. m kw., biur o powierzchni 300 m kw. i pomieszczenia socjalnego o powierzchni 450 m kw.

Natychmiast po oddaniu obiektu do eksploatacji planujemy ulokowanie tam produkcji dla co najmniej 100 osób.

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie