MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Melina przy ulicy Kolumba. Bałagan i libacje denerwują mieszkańców

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Kiedyś w tym miejscu mieściła się firma handlująca częściami motoryzacyjnymi, dziś to śmietnisko, gdzie wieczorami odbywają się libacje
Kiedyś w tym miejscu mieściła się firma handlująca częściami motoryzacyjnymi, dziś to śmietnisko, gdzie wieczorami odbywają się libacje Andrzej Szkocki
Sen z oczu mieszkańcom Nowego Miasta spędza opuszczona rudera przy ulicy Kolumba w Szczecinie. Powód? Powstało tutaj koczowisko osób, które nie stronią od alkoholu.

- Bezdomni zrobili sobie koczowisko i zaczynają robić w tym miejscu bałagan - opowiada pan Adrian, mieszkaniec Szczecina. - Dochodzi do niebezpiecznych sytuacji na przykład bójek czy pożarów. Prosiłbym o pilną reakcję i nagłośnienie sprawy, ponieważ w okolicy bawi się dużo dzieci. Uważam, że takie sąsiedztwo nie jest dla nich bezpieczne.

Zdaniem czytelnika budynek należałoby zabezpieczyć albo zmusić właściciela do rozbiórki. Byliśmy na miejscu, żeby zobaczyć parterowy budynek przy ulicy Kolumba 73. Ani trochę nasz czytelnik nie przesadził z opisem. Wewnątrz rudery jest pełno śmieci. Łatwo o pożar z powodu zgromadzonych w środku śmieci.

- Wiem, co tu się dzieje aż strach pomyśleć, co tu się może stać, sąsiedztwo jest kiepskie - mówi kobieta, która wychodziła z klatki kamienicy położonej naprzeciwko rudery.

Mężczyzna spacerujący z psem, na nasze pytanie, co zrobić z budynkiem? Machnął tylko ręką.

- To trzeba rozebrać, do niczego już się nie nadaje. Po nocach krzyki, kłótnie i pijactwo. Jak się przechodzi obok, to czuć smród - usłyszeliśmy.

Problem z ulicy Kolumba jest znany straży miejskiej.

- Temat jest nam znany z licznych interwencji - mówi Joanna Wojtach ze szczecińskiej straży miejskiej. - Właściciel budynku już nie raz zabezpieczał nieruchomość, bez skutku.

Rudera należy do Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych, którego przedstawiciel przyznaje, że nieruchomość była wielokrotnie zabezpieczana, niestety nieskutecznie.

- Budynek parterowy z wieloma otworami okiennymi na wysokości poniżej pasa. To powoduje, że łatwo sforsować zabezpieczenia - wyjaśnia Tomasz Klek, rzecznik prasowy miasta ds. mieszkalnictwa.

O rozbiórce nie ma mowy, ale należy poczekać do końca remontu ulicy, bo bez odpowiedniego dojazdu, nikt tej nieruchomości nie kupi ani nie wydzierżawi.

- Mimo wszystko jest szansa na tymczasowe rozwiązanie tej sytuacji. ZBiLK wydzierżawił przyległy do tej nieruchomości teren jako zaplecze budowy. Jest szansa, że obecność firmy pomoże w nadzorowaniu sytuacji na tej nieruchomości. Trwają rozmowy, aby wspólnymi silami rozwiązać problem. Ze swojej strony ZBiLK zamierza np. oświetlić nieruchomość i jednocześnie ponownie zabezpieczyć sam budynek - dodaje Klek.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nie żyje Jan A.P. Kaczmarek. Zdobywca Oscara miał 71 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński