Marta Pihan Kulesza wystartuje w Mistrzostwach Europy w Szwajcarii [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Marta Pihan Kulesza podczas ME 2019 w Szczecinie. Andrzej Szkocki / Polska Press
Zawodniczka Kusego Szczecin jest już w Basel (wyleciała w sobotę o świcie). O swoich szansach niewiele może jednak powiedzieć.

- Śmieję się trochę, bo bardzo trudno ocenić na co możemy liczyć. Przez pandemię kolejne zawody były odwoływane, a ja – przez całe zamieszanie w Polskim Związku Gimnastycznym – nie mogłam wziąć udziału w grudniowych Mistrzostwach Europy. Chciałabym dobrze wypaść, chcę pokazać to, co wypracowałam na treningach – mówiła przed wylotem Marta Pihan Kulesza.

33-letnia gimnastyczka do zawodów też szykowała się „po swojemu”.

- Od dłuższego czasu nie mam wsparcia materialnego ze związku. Stroje w których trenuję i startuję załatwiam sama, dresy to samo. Ciężko mówić pozytywnie o naszym związku, bo nie mogliśmy wystąpić na ubiegłorocznych ME, a tam mieliśmy – przy ograniczonej liczbie uczestników – szanse na dwa medale. Taką okazję zaprzepaściliśmy przez stare błędy zarządu Polskiego Związku Gimnastycznego z panią prezes na czele. Najbardziej pokrzywdzeni byliśmy my, gimnastycy. I teraz też sami próbujemy wydostać się z tego bałaganu. Dobrze choć, że związek dostaje kasę z Ministerstwa Sportu, więc ma obowiązek sfinansować podróż, start i pobyt zawodników, którzy uzyskują prawo występu w ME czy MŚ. Przyznam też, że gdyby nie to, że miasto Szczecin wspiera potencjalnych olimpijczyków stypendiami to ciężko byłoby czerpać jakieś korzyści z gimnastyki. Ja jestem od lat zadowolona ze współpracy z miastem, ale związek zawodzi - mówi dwukrotna olimpijka z Pekinu i Londynu.

Teraz walczy o swój kolejny olimpijski występ.

- Szanse są, małe, ale są. W ME musiałabym wysoko wśród wieloboistek, a druga furtka to Puchar Świata na przyrządach, który został przełożony na czerwiec w Doha. Walczę, ale mocnych konkurentek jest bardzo dużo – ocenia Pihan.

Rywalizacja w Basel rozpocznie się w środę. - Testowaliśmy się przed wylotem, testować nas będą zaraz po przyjeździe do Szwajcarii i już w trakcie zawodów. Nie możemy wychodzić z hotelu, a nasz pobyt ma się ograniczyć do hala-hotel. Nawet śniadania mamy jeść w swoim gronie w hotelu. Duża ciekawostka i duże doświadczenie w karierze – dodaje.

Pihan Kulesza czeka też na gruntowne zmiany w związku. Nadzieja w zaplanowanych na jesień wyborach nowych władz.

- Był pomysł, by je przyspieszyć i zorganizować online, ale uważam, że nasz związek na takie rozwiązanie jest kompletnie nieprzygotowany. Poczekamy do września, ale dopóki myślenie się nie zmieni, dopóki nie będzie reformy struktury, nastawienia na marketing, to postępu dyscypliny nie będzie – podkreśla.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie