Marcin Stefański: Ten sezon Ekstraklasy jest podróżą w nieznane. Dzięki szczepieniom kibice mogą wiosną wrócić na trybuny [WYWIAD]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Legia - Piast
Legia - Piast Mateusz Kostrzewa/Legia.com
Fala koronawirusa w klubach była straszliwa. Według naszych ocen chorobę mogło przejść już ponad 40 proc. osób zaangażowanych w działalność drużyn Ekstraklasy. To wysoki odsetek, znacznie powyżej średniej w kraju - przyznaje Marcin Stefański. Dyrektor operacyjny Ekstraklasy S.A. opowiedział nam o tym, jak od środka wyglądała walka o dokończenie sezonu w czasie pandemii, perspektywach na przyszłość i pozycji polskiej piłki w Europie.

Tomasz Dębek: Rozmawiamy jeszcze przed zakończeniem ostatniej kolejki PKO BP Ekstraklasy w 2020 roku, lecz wszystko wskazuje na to, że runda zakończy się zgodnie z planem, bez walkowerów. Jest pan zadowolony z tego, jak lidze udało się poradzić z pandemią?
Marcin Stefański: To było ogromne wyzwanie dla Ekstraklasy i klubów. Start rozgrywek był podróżą w nieznane. Zresztą, nadal tak to wygląda. Nie jesteśmy jeszcze nawet na półmetku sezonu. Jesteśmy świadomi, że o pełnym sukcesie będzie można mówić dopiero po zakończeniu ostatnich spotkań. Wydaje nam się, że wiemy, jak należy postępować w przyszłości. Pozostaje jednak kilka pytań, na które dziś niestety nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Czy będzie trzecia fala pandemii? W jaki sposób rozwinie się sytuacja epidemiczna w Polsce? Jak będzie wyglądała kwestia szczepień? Tego nie wiemy, choć jesteśmy ostrożnymi optymistami.

Jaki jest najbardziej prawdopodobny scenariusz w sprawie szczepień?
Zadaliśmy to pytanie zespołowi medycznemu PZPN. Już przed sezonem wydał on rekomendację, by zawodnicy zaszczepili się na grypę. Ułatwia to choćby ewentualne rozróżnienie, czy ktoś zachorował na zwykłą grypę czy koronawirusa. Kwestia szczepień na SARS-CoV-2 na razie jest jednak niewiadomą. Najprawdopodobniej nie będzie w tym zakresie niczego więcej niż zalecenia, chyba że przymus szczepień wprowadziłyby władze państwowe.

ZOBACZ TEŻ:

Co wtedy z obcokrajowcami, ich też obejmie ewentualny przymus?
Temat jest na tyle świeży, że wolałbym zaczekać na opinię zespołu medycznego. To tylko jedno z wielu pytań. Zawód piłkarza wymaga częstego podróżowania. Może się okazać, że nawet bez przymusu szczepień będą one niezbędnym warunkiem do tego, by wejść na pokład samolotu. Tak samo, jak niektóre kraje od dawna wymagają od obcokrajowców aktualnych szczepień np. na malarię. Niewykluczone, że wykonując zawód piłkarza, trzeba się będzie zaszczepić nie z powodów medycznych, ale praktycznych. Nie wiemy też, jakie będą procedury w zakresie szczepienia ozdrowieńców. Każdy dzień przynosi coś nowego.

Ma pan informacje o tym, jak duża część piłkarzy przeszła SARS-CoV-2?
Fala koronawirusa w klubach była straszliwa. Nie mówię tylko o piłkarzach, ale też sztabach szkoleniowych czy pracownikach klubów. Według naszych ocen chorobę mogło przejść już ponad 40 proc. osób zaangażowanych w działalność drużyn Ekstraklasy. To wysoki odsetek, znacznie powyżej średniej w kraju. Na szczęście nie mieliśmy bardzo ciężkich przypadków. Są jednak zawodnicy, którym nie udało się wrócić do pełni formy sprzed choroby. Kluczową rolę w przygotowaniu piłkarzy do powrotu na boisko po przejściu koronawirusa odgrywają sztaby medyczne. Bardzo ważne są w tym procesie badania, które pozwalają ściśle monitorować zawodnika. Obecnie wciąż czekamy na dane, jak będą reagowały organizmy ozdrowieńców. Co się stanie, kiedy ktoś zostanie zakażony drugi raz albo zachoruje na zwykłą grypę. Swoją drogą, rozmawiamy o rzeczach, na temat których dwa lata temu nie odważyłbym się powiedzieć nawet słowa. Wszyscy uczymy się na bieżąco.

ZOBACZ TEŻ:

Z tego, co działo się do tej pory, da się wyciągnąć jakieś ważne wnioski?
Przykład piłkarzy i trenerów Ekstraklasy jest bardzo ciekawy pod kątem badań medycznych. To chyba jedyna grupa społeczna w Polsce, która została przebadana w 100 proc. Z tych danych da się wyciągnąć wnioski, które pozwolą lepiej zrozumieć reakcje organizmów młodych ludzi na koronawirusa. Sygnał jest jasny. Jeśli uprawiasz sport i prowadzisz zdrowy tryb życia, ryzyko ciężkiego przechodzenia choroby jest o wiele niższe. Powinno być to oczywiste, ale niektórzy muszą doświadczyć czegoś na własnej skórze, żeby w to uwierzyć.

Jakie były z pana perspektywy największe wyzwania w walce o rozegranie sezonu w trakcie pandemii?
Największym problemem, nie tylko naszym, bo widzę to też w ligach z całej Europy, z którymi ściśle współpracuję, był brak do końca sprawdzonego wzorca. Przykładem jest choćby podejście lig do testowania zawodników. Niektórzy robili je raz w tygodniu, inni dwa razy. Jeszcze inni, jak Polska i Szwajcaria, postawili na obserwację temperatury i stanu zdrowia piłkarzy, a testy wykonywali później. Procedury są różne, ale nikomu nie udało się uniknąć fali zachorowań. Praktycznie we wszystkich ligach mecze były przekładane. Myślę, że przyjęliśmy dobrą taktykę. Ściśle trzymaliśmy się rekomendacji zespołu medycznego. Kiedy pojawiało się ryzyko, że może dojść do dużej liczby zakażeń w klubie - najbardziej spektakularnymi przykładami były Pogoń Szczecin i Wisła Płock - podejmowaliśmy decyzję o przekładaniu meczów. Bardzo ważna była też kwestia powrotu do gry. Nie nakazywaliśmy go, dopóki nie było pozytywnej opinii zespołu medycznego. Zdrowie zawodników stoi na pierwszym miejscu. Kiedy jednak w klubie była wymagana liczba piłkarzy gotowych do meczu, robiliśmy wszystko, żeby go rozegrać. Jednocześnie udało się uniknąć sytuacji, w których ktoś mógł być posądzony o nadużywanie przekładania spotkań czy manipulacje.

ZOBACZ TEŻ:

Nikt nie próbował "ugrać" czegoś w kwestii terminarza?
Współpraca z klubami była bardzo dobra, wspólnie szukaliśmy rozwiązań. Skuteczna okazała się koncepcja wykorzystywania wszystkich wolnych terminów. Kiedy w środku rundy kilka spotkań przełożono, część meczów rozegraliśmy awansem. Chyba jako jedyni w Europie. W rezultacie w 2021 rok wejdziemy bez

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie