Koncert Status Quo w Dolinie Charlotty, czyli pobujajmy i pośmiejmy się trochę [zdjęcia, wideo]

(kan)

Wideo

Udostępnij:
Rozruszamy cały świat, brzmi w tłumaczeniu tytuł najsłynniejszej piosenki Status Quo, Rockin' All Over the World. I jak śpiewali, tak zrobili. Rozruszali Dolinę Charlotty, tą część Polski, w której zagrali w sobotę swój koncert.

Szacunek dla panów ze Status Quo bo zaczynali praktycznie razem z The Beatles i The Rolling Stones, choć na muzyczne salony wkroczyli dopiero pod koniec lat 60. Ich styl określono gdzieś kiedyś jako boogie rock i to chyba najtrafniejszy opis. W rytmie boogie odegrał się cały półtoragodzinny koncert w Dolnie Charlotty rozpoczęty utworami idealnie oddającymi ten styl: Caroline, Rain i Something Bout You Baby I Like. Status Quo jak cała brytyjska fala muzyczna lat 60. garściami czerpał z bluesa. Potem dodali do swojej muzyki hard rockowej mocy i w 1972 roku rozpoczął się ich 10-letni okres największej prosperity. Zespół stał się kultowy i dokonywał rzeczy niesamowitych. Każdy z ich 10 albumów tego okresu znalazł się w pierwszej 10 najlepiej sprzedających się płyt w Wielkiej Brytanii, a 67 utworów znalazło się na czołowych miejscach lis przebojów. W sobotni wieczór uczcili to pasmo sukcesów czymś w rodzaju przeglądu największych przebojów w formie jednego utworu. Na to medley złożyły się fragmenty kompozycji: What You're Proposing, Down the Dustpipe, Wild Side of Life, Railroad oraz Again and Again, ostatecznie rozkołysując ponad 6 tysięczną publiczność.

Zobacz także: 13. Festiwal Legend Rocka w Dolinie Charlotty. Amerykański sen obcokrajowców z Foreigner

W Dolinie Charlotty pojawili się frontman i współzałożyciel zespołu Francis Rossi oraz grający w nim od 1973 klawiszowiec i gitarzysta Andy Bown. Status Quo od zawsze byli kwartetem, ale teraz poczynają sobie jako quintet, a Rossiego i Bowna wspomagają Richie Malone – gitara rytmiczna i śpiew, John „Rhino” Edwards – gitara basowa oraz perkusista Leon Cave. Swego czasu Status Quo mieli opinię najlepszy zespół koncertowy na świecie, a nawet byli za to nagradzani. Nawet jeśli ten czar już prysł i nieco przygasł, nadal mogą pochwalić się solidnym rzemiosłem, a to za co ich uwielbiano i doceniano – sceniczne poczucie humoru, pozostało bez zmian. Padło więc ze sceny kilka angielskich dowcipów, ciętych, ale była to głownie autoironia, co warto podkreślić. Mnie spodobała się zachęta Rossiego, a piwosze udawali się do toalety, kiedy zespół gra utwory z nowej płyty, zresztą tytułu której jakoby miał zapomnieć.

Zobacz także: 13. Festiwal Legend Rocka. John Fogerty zaśpiewał w Dolinie Charlotty

W 1986 roku zespół Status Quo nagrał album i tytułową w nim piosenkę, która stał się wówczas znana we wszystkich chyba jednostkach wojskowych w Polsce. In The Army Now, bo o niej mowa, okupowała pierwsze miejsce Listy Przebojów Programu 3 przez wiele tygodni. Wśród publiczności koncertu na pewno byli ci żołnierze sprzed lat, ale kultowy przebój zagrany został chyba trochę niemrawo. Później było już znacznie lepiej. Roll Over Lay Down zabrzmiał z przytupem, świeżo i dynamicznie, a wielki przebój Down Down jeszcze lepiej. Koncert zakończył chyba najbardziej znany utwór zespołu, hymn słynnego koncertu Live Aid - Rockin' All Over the World. Zapewne był przewidziany na bis, ale zespół wpisał go w żelazną część występu i w ogóle nie zabisował. I takiego jeszcze psikusa zrobił na koniec publiczności.

Thirty Seconds to Mars wiedzą, czym jest show. Blisko 10 tysięcy fanów  doskonale bawiło się w czwartek (25 lipca) w Dolinie Charlotty. Zobacz fotorelację oraz wideo z koncertu!<script class="XlinkEmbedScript" data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/8c702100-6d5d-f383-9198-ab977198d58d,b854632b-eb80-9096-de65-283df0d45064,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1"></script>

Świetny koncert Thirty Seconds to Mars w Dolinie Charlotty [...

Materiał oryginalny: Koncert Status Quo w Dolinie Charlotty, czyli pobujajmy i pośmiejmy się trochę [zdjęcia, wideo] - Głos Pomorza

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan
Szkoda, że nie zagrali jednego kawałka na bis. Na parkingu, przed wyjazdem, komentarze nie były zbyt pochlebne dla zespołu.
G
Gość
Także byłem.1000 km w obie strony.Ale warto było.Szkoda że bez bisów :-(
m
marco
Najskromniejsza oprawa jaką widziałem przy takich gigantach, ale sama muzyka się obroniła. Po prostu STATUS QUO!!!
N
Nnn
Status quo ok. ale ochrona koncertu bez rozumu
O
OldTimer
Byłem, widziałem, słyszałem. Zespół dał to czego oczekiwałem, zagrali super większość swoich przebojów. Niech żałują ci, którzy nie widzieli tego wydarzenia.