MKTG SR - pasek na kartach artykułów

King Szczecin potrzebuje zwycięstw w Orlen Basket Lidze. Matt Mobley pomoże?

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Avery Woodson jest najgroźniejszym graczem Kinga w ostatnich tygodniach. Zastalowi rzucił 22 punkty przy bardzo dobrej skuteczności
Avery Woodson jest najgroźniejszym graczem Kinga w ostatnich tygodniach. Zastalowi rzucił 22 punkty przy bardzo dobrej skuteczności Andrzej Szkocki
Matt Mobley może zadebiutować w Kingu Szczecin podczas czwartkowego meczu z Dzikami Warszawa. Mistrzowie Polski muszą to spotkanie Orlen Basket Ligi wygrać.

King wygrał sześć ostatnich spotkań w ekstraklasie. Potrafił zwyciężać we Włocławku czy Lublinie, na dobre chyba odczarował Netto Arenę (trzy zwycięstwa z rzędu), więc na pewno jest w formie. Ale zbliżają się play-offy i zespoły walczą o udział w tej decydującej fazie, ale i o jak najlepsze rozstawienie. Prowadzący Anwil już nie ma tak dużej przewagi nad pozostałymi ekipami, ale nadal ma bezpieczną sytuację. Od drugiego Trefla Sopot do 12. Śląska Wrocław - jest duży ścisk i w ostatnich siedmiu kolejkach sporo się może jeszcze zmienić. Wydaje się, że King znajdzie się w ósemce, a teraz walczy, by minimum zająć 3. miejsce (uniknie Anwilu w półfinale), a najlepiej wyszarpać 2. pozycję (atut boiska w grze o finał). Po ostatniej kolejce awansował właśnie na 3. lokatę kosztem Stali Ostrów, która ma spore problemy z kontuzjami. Trwa pościg za Treflem i szczecinianie nie mogą pozwolić sobie na jakieś wpadki.

W klubie mają tego świadomość i już skompletowali skład. W niedzielę oficjalnie zaprezentowano 29-letniego Matta Mobley’a, ale do środowego południa nie zapadła decyzja, czy Amerykanin w czwartek zadebiutuje (komplet dokumentów klub wysłał do ligi), a jeśli tak, to czy jako szósty obcokrajowiec czy może któryś z Amerykanów zasiądzie na trybunach.

King może grać szóstką obcokrajowców, ale za taki przywilej musiałby zapłacić duże pieniądze (200 tys. zł). Uniknie takiej opłaty, jak do protokołu meczowego będzie wpisywał pięciu zagranicznych zawodników. Jeszcze nie dawno z klubu wychodziła informacja, że grać będzie pięciu, ale możliwe, że na umowach Mobley’a i Michale Kysera udało się trochę zaoszczędzić i dzięki temu znajdą się środki na opłatę licencji. Wydaje się to nieuniknione w walce o tytuł, bo rywale są kadrowo mocni.

A co jeśli mogłoby grać tylko pięciu obcokrajowców? Trener Arkadiusz Miłoszewski musiałby dokonywać wyboru - kogo odesłać na konkretny mecz na trybuny. Trudno byłby to wybór, bo King w ostatnich tygodniach złapał dużo lepszą dyspozycję i widać też to po amerykańskich graczach. Świetnie punktuje Avery Woodson, który może też rozgrywać, Zac Cuthbertson znów jest aktywny w ataku i zadziorny w defensywie, Morris Udeze nie chce bez walki oddać roli pierwszego środkowego, a dużo bardziej doświadczony Michale Kyser będzie naciskał (w pierwszym meczu zaprezentował się fenomenalnie, z Zastalem było gorzej). Tony Meier w dwóch ostatnich meczach nie wchodził do gry w podstawowym składzie, ale ta decyzja zaprocentowała dużo lepszą skutecznością. Taka rywalizacja potrafi jednak wprowadzić niepotrzebną nerwowość w drużynie, a King tego chciałby uniknąć, więc w środę wieczór przeważała opcja, by grać pełnym składem.

Mobley do debiutu jest gotowy. Od poniedziałku trenuje z zespołem, więc jeszcze trochę czasu zajmie mu złapanie klubowych schematów, ale grać chce. Kibiców niepokoiło, że w jego CV widnieją tylko 3 rozegrane spotkania w lidze francuskiej w tym sezonie, ale w klubie uspokajają: Mobley sezon rozpoczynał na Filipinach, tam grał dużo i dobrze, a po przeprowadzce do Francji nie odnalazł się w zespole Nancy i stąd krótki epizod, na czym skorzystał King.

Mecz z Dzikami Warszawa w Netto Arenie od godz. 19. Wcześniej było planowane na godz. 20.30, ale zbyt wielu fanów i młodzieżowych grup protestowało przeciwko tak później porze rozpoczęcia spotkania, że działacze termin zmienili na bardziej przystępną.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński