MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jens Gustafsson, trener Pogoni: Przegraliśmy wspólnie, nie ma jednego winnego porażki

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Jens Gustafsson
Jens Gustafsson Andrzej Szkocki
Opinie trenerów po meczu Pogoń Szczecin – Piast Gliwice (0:2). - Musieliśmy tworzyć dużo okazji, by zdobyć bramkę, mieliśmy je, ale brakowało łutu szczęścia, jakości w końcówce akcji - mówił szkoleniowiec Pogoni Jens Gustafsson.

Aleksandar Vuković, Piast
Na pewno bardzo cenne dla nas zwycięstwo na terenie tak mocnego rywala. Tu o 3 punkty nie jest łatwo, ale zasłużyliśmy na nie ciężką pracą. Na początku Pogoń mogła otworzyć wynik, ale Plach pomógł drużynie. W I połowie my kontrolowaliśmy grę, mogliśmy nawet strzelić więcej bramek.

W II połowie najważniejsze było wybronić wynik. W kontrach mogło też być lepiej. Nerwowa końcówka. Gdyby Pogoń wykorzystała karnego to byłoby jeszcze więcej emocji.

Wiele takich spotkań niezasłużenie przegrywaliśmy lub zremisowaliśmy i może to się teraz wyrównuje. Gratulacje dla zespołu. Pogoni życzę powodzenia w kolejnych meczach. Ja twierdzę, że z samej gry powinniśmy mieć dużo więcej punktów, mamy dobrą drużynę.

Sytuacja z początku to gdybanie, ale gdyby Pogoń to wykorzystała to byłoby na pewno inaczej. Byliśmy nastawieni na walkę, na to, że Pogoń będzie miała sytuacje i może zdobyć bramkę. Złym początkiem na pewno byśmy się nie podłamali, ale ciężko byłoby o dobry wynik.

Kamil już w poprzednim meczu z nami często też grał na prawej stronie. Miał okazję bramkową, ale generalnie to była jedna z nielicznych okazji klarownych Pogoni, a dziś ograniczyliśmy ich grę.

Patryk Dziczek – bardzo dobry mecz. Atut długich autów, co przynosi nam korzyści w meczach. Dobre rozegranie, dużo dobrych decyzji i odbiorów, zagrał na poziomie reprezentacyjnym.

Jens Gustafsson, Pogoń
Gratulacje dla Piasta za to zwycięstwo. Piast strzelał w łatwych sytuacjach, które powinniśmy rozegrać inaczej. Musieliśmy tworzyć dużo okazji, by zdobyć bramkę, mieliśmy je, ale brakowało łutu szczęścia, jakości w końcówce akcji. Jesteśmy rozczarowani, ale trzeba myśleć już tylko o meczu z Jagiellonią.

Pierwszy stracony gol – były 3-4 wyrzuty z autu w pierwszych minutach i wiedzieliśmy, że oni są groźni z takich sytuacji. Nie byliśmy skoncentrowani, brakowało współpracy. Przegraliśmy wspólnie, nie wskazuje jednego winnego tej porażki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński