Chcą paprykarza, parku zamiast Gontynki i mniej wydatków na kulturę

Mariusz Parkitny
Swój program członkowie Portu Wolności zorganizowali na ruinach dawnego kąpieliska Gontynka. - Dość mamienia mieszkańców pustymi obietnicami - mówili. Od lewej kandydaci do rady miasta Aleksander Dwojakowski, Krzysztof Dariusz Nowak Andrzej Łukasz Nowak.
Swój program członkowie Portu Wolności zorganizowali na ruinach dawnego kąpieliska Gontynka. - Dość mamienia mieszkańców pustymi obietnicami - mówili. Od lewej kandydaci do rady miasta Aleksander Dwojakowski, Krzysztof Dariusz Nowak Andrzej Łukasz Nowak. Sebastian Wołosz
Park zamiast Gontynki, mniejsze wydatki na kulturę, budowa tanich mieszkań i powrót regionalnego przysmaku - proponuje najmłodszy komitet wyborczy w Szczecinie.

Port Wolności zgromadził młodych ludzi, którzy nie przekroczyli jeszcze trzydziestki. Na czele komitety stoją bracia Krzysztof i Andrzej Nowak, byli studenci. Zapowiadają, ze w co najmniej dwóch okręgach wystawią kandydatów na radnych. Dzisiaj przedstawili swój program wyborczy. Niektóre hasła są kontrowersyjne, ale mogą wywołać ożywczą dyskusję w kampanii.

- Szczecina nie stać na aquapark. Zamiast niego propnujemy utworzenie parku z pół tysiącem drzew i dwustoma krzewami. Chcemy rozszerzyć rower miejski z 32 do 100 stacji oraz zbudować 100 kilometrów ścieżek rowerowych - mówił Krzysztof Nowak.

Ugrupowanie chce się jednak skupić na sprawach gospodarczy: zlikwidować dług miast, poszerzyć specjalna strefę ekonomiczną o tereny byłej stoczni, budować mieszania, w których metr kwadratowy kosztowałby 10 zł miesięcznie.

- Zachęcimy polskich i zagranicznych przedsiębiorców do inwestycji w mieście, bo obniżymy lokalne podatki. Po zakłady pracy będą podjeżdżać autobusy wożące pracowników. Będziemy promować Szczecina w innych polskich miastach oraz za granicą, szczególnie w miastach partnerskich. Stworzymy tysiąc miejsc pracy - obiecuje Andrzej Nowak .

Inne propozycje Portu Wolności to: utworzenie kilku nowych wybiegów dla psów, budowa 10 szaletów z wejściem za 50 groszy (lokalizację wybraliby mieszkańcy), budowa zakładu produkcji komponentów do TBS-ów, starania o przywrócenie produkcji paprykarza szczecińskiego i fabryki produkcji części samochodowych lub motocykli.

- Położymy większy nacisk na Odrę, która musi być wykorzystana do transportu surowców, elementów, półproduktów oraz gotowych produktów - dodają bracia Nowakowie.

Są za zmniejszeniem wydatków na kulturę i za budową mieszkań na wynajem. Każdego roku w Szczecinie miałoby powstawać 200 takich mieszkań. Bracia Nowakowie chcą też skuteczniej remontować miejskie kwartały. Chcą też o 50 etatów odchudzić magistrat.

- Ale nie poprzez bezmyślne zwolnienie, tylko łącznie kompetencji - zapowiadają.

W jesiennych wyborach nie wystawią kandydata na prezydenta. Mają zamiar zrobić to za cztery lata.
Mariusz Parkitny

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaaamen

Po cholerę oni chcą budować nowe budynki, już przecież stoją niezagospodarowane na bramie czy koło dąbrowskiego, zmniejszyć wydatki na kulturę? I tak są już okrojone... Chóry Szczecińskie często występują za darmo lub za bardzo symboliczną kwotę... nie mówiąc o teatrach studenckich, miasto powinno inwestować w studentów... w młodzież, a nie w paprykarza... to już nie te czasy... 

t
tak jest

Idą wybory samorządu klasowego, czy naprawdę są aż tak durni?

Dodaj ogłoszenie