MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Afera melioracyjna. Oskarżyciele Gawłowskiego zmieniają wersje

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Stanisław Gawłowski ze swoimi obrońcami podczas piątkowej rozprawy.
Stanisław Gawłowski ze swoimi obrońcami podczas piątkowej rozprawy. Andrzej Szkocki
Trzy osoby, które zarzucały Stanisławowi Gawłowskiemu korupcję, zapewniają teraz o jego niewinności. Sąd ma jednak wątpliwości, czy da się te rewelacje uznać za dowody. Sensacyjne informacje ogłosili obrońcy Stanisława Gawłowskiego, mecenasowie Włodzimierz Łyczywek i Rafał Wiechecki.

Gawłowski jest jednym z oskarżonych w tzw. aferze melioracyjnej, dotyczącej nieprawidłowości przy przetargach organizowanych przez były Zachodniopomorski Zarząd Melioracji w Szczecinie.

Zdaniem prokuratury Gawłowski dekadę temu jako wiceminister środowiska miał przyjąć kilkaset tysięcy złotych łapówek. Prokuratura zarzuty oparła m.in. na wyjaśnieniach kilku oskarżonych w tym samym procesie: Tomasza P. - ówczesnego szefa melioracji, Bogdana K. - przedsiębiorcy i Mieczysława O. - byłego szefa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Oskarżenia przed prokuratorem potwierdzili w trakcie trwającego procesu karnego.

Jak się okazuje zeznania, w których zaprzeczają wcześniejszym oskarżeniom, złożyli na początku grudnia 2023 r. w procesie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych, jaki Stanisław Gawłowski wytoczył Tomaszowi Duklanowskiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu Radia Szczecin. Na świadków powołał ich pełnomocnik dziennikarza, aby wykazać, że to, co Duklanowski pisał o Gawłowskim, jest prawdą. Tymczasem podczas przesłuchania Tomasz P., Mieczysław O. oraz Bogdan K. stwierdzili, że Gawłowski w zasadzie nie powinien zasiadać na ławie oskarżonych.

O szczegółach tych wyjaśnień mówi mec. Wiechecki.

- Stwierdzili, że Gawłowski nie ma nic wspólnego z działalnością przestępczą, nie wpływał na przetargi. Jeden z oskarżonych powiedział, że oskarżenia to miała być zemsta na Gawłowskim. Zapowiedział też, że będzie odwoływał wcześniejsze wyjaśnienia. Takich wątków w tym przesłuchaniu było więcej. Jest z tego protokół pisemny i zapis audio - relacjonuje Wiechecki. I zauważa, że P., O., i K. zmienili swoje wersje, choć nie musieli tego robić, bo jako oskarżeni w procesie karnym mieli prawo do odmowy zeznań w procesie cywilnym.

- A mimo to złożyli zeznania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Co więcej, to nie my wnioskowaliśmy o ich przesłuchanie, tylko strona pozwana - dodaje Wiechecki.

Nie wiadomo jednak, czy sensacyjne zeznania ze sprawy cywilnej będzie można wykorzystać w procesie karnym (afery melioracyjnej - przyp. red.). Wątpliwości ma sędzia Grzegorz Kasicki, który prowadzi postępowanie.

- W prawie karnym istnieje coś takiego jak zakazy dowodowe (zapobiegają pogarszaniu sytuacji procesowej oskarżonego - przyp.). Jednym z nich jest zakaz brania pod uwagę tego, co oskarżony powiedział jako świadek w innym postępowaniu - tłumaczy Kasicki.

Zdaniem Włodzimierza Łyczywka są argumenty za tym, aby zeznania oskarżonych z procesu cywilnego dołączyć do sprawy karnej.

- To jest dopuszczalne, bo zeznania dotyczą obrony naszego klienta i nie działają na szkodę oskarżonych, którzy je złożyli - przekonuje.

Ostatecznie sąd dał stronom dwa tygodnie na pisemne argumenty za lub przeciwko włączeniu zeznań.

Kolejna rozprawa w sprawie tzw. afery melioracyjnej odbędzie się 26 stycznia, wtedy sąd ma przesłuchać ostatniego świadka. Finał procesu nastąpi najwcześniej w II połowie 2024 r. Sąd musi dostać jeszcze opinie biegłych o wykonaniu jednej z prac melioracyjnych.

W wielowątkowej aferze melioracyjnej na ławie oskarżonych zasiada ponad 20 osób. Stanisław Gawłowski nie przyznaje się do winy. To jeden z najważniejszych polityków Platformy Obywatelskiej, były sekretarz generalny partii, obecnie senator, były wiceminister ochrony środowiska. Prokuratura zarzuca mu, że od kilku osób przyjął jako łapówki ok. 700 tys. zł, apartament w Chorwacji i dwa zegarki. Zdecydowana większość z prawie stu zarzutów dotyczy działalności na styku zarząd melioracji i przedsiębiorcy, który brali udział w przetargach.

ZOBACZ TEŻ:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński