Woli iść do aresztu

mp, 7 lutego 2005 r.
Dwa tysiące złotych grzywny ma zapłacić dyrektor szpitala w Gryficach za naruszenia praw pracowniczych- orzekł sąd grodzki. - Wolę iść do więzienia, niż płacić - twierdzi Krzysztof K.

Orzeczenie sądu to wynik kontroli w szpitalu inspekcji pracy. Zdaniem sądu dyrektor w terminie nie płacił pensji pracownikom. Wyrok jest nieprawomocny. Krzysztof K. złożył odwołanie.

- Nie zgadzam się z uzasadnieniem wyroku. Wynika z niego, że powinienem płacić pracownikom na początek miesiąca, a nie na koniec, jak do tej pory - tłumaczy dyrektor. Zapowiada, że nie zapłaci grzywny. Twierdzi, że jest gotów odbyć karę w areszcie.

- Pieniądze, które zarabiam nie są dla mnie. Wydaję je na edukację dzieci. Chcę aby się uczyły. Mogę iść odbyć karę do aresztu - zapewnia.

Ale trafić do aresztu nie jest takie proste. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, jeśli obwiniony nie zapłaci grzywny, sąd może mu ją zamienić na tzw. prace społecznie użyteczne. Taka kara trwa od tygodnia do dwóch miesięcy. Obwiniony musi wyrazić jednak na to zgodę.

Jeśli odmówi, wtedy dopiero sąd może zamknąć go w areszcie. Jeden dzień aresztu równy jest od 20 do 150 zł. grzywny. Nie może być jednak dłuższy niż miesiąc. Gdyby sąd zdecydował o areszcie dla Krzysztofa K., dyrektor spędziłby w nim od 13 do 30 dni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie