MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Właściciele Ogrodów Śródmieście odkrywają karty. O tych wydarzeniach będzie mówił cały Szczecin

Agata Maksymiuk
Agata Maksymiuk
fot. Ella Estrella Photography
To jedno z tych miejsc, do którego nogi same prowadzą. To również jedno z tych miejsc, które realnie wpływają na kulturalny i gastronomiczny kształt miasta. Ogrody Śródmieście zdobyły uznanie mieszkańców i gości Szczecina, jak żadna inna przestrzeń do tej pory. Po sukcesach ubiegłego sezonu, oczekiwania wobec nadchodzącego są wyżej niż na wyciągnięcie ręki. Wiele jednak wskazuje, że równie wysoko stoją plany właścicieli Przemysława Kazanieckiego i Michała Łozińskiego. A jeśli mielibyśmy być dokładni, to wskazują na to sami właściciele.

Magazyn Trendy - patron medialny

Tysiące gości, dziesiątki wydarzeń kulturalnych i największe nazwiska polskiej sceny artystycznej - Dudziak, Szapołowska… Ubiegły sezon miał rozmach, jaki jest plan na rozpoczęcie tego?

- Przemysław Kazaniecki - Osiągnięcia ubiegłego sezonu są rozdziałem historii Ogrodów, z którego jesteśmy naprawdę dumni. Jednocześnie mamy świadomość, że jest to rozdział zamknięty. Lato zaczyna się na nowo i przed nami kolejne cele oraz wyzwania. Chcemy podejść do nich ze świeżymi głowami - pycha nie jest dobrym doradcą. Emocje związane z wydarzeniami kulturalnymi i wysoka jakość obsługi to elementy, które chcemy dostarczyć mieszkańcom Szczecina. Plan na rozpoczęcie tego sezonu jest następujący - bramy otworzyliśmy 27 kwietnia, następnie 25 maja gościmy u siebie artystów Kontrapunktu. Na 23 czerwca zaplanowaliśmy wielką taneczną paradę z formacjami Bloco Pomerania i Salsa Central oraz Aleją Wojska Polskiego. Zwieńczeniem wejścia w ten sezon będzie koncert gwiazdy 30 czerwca.

Wśród dotychczasowych gwiazd Ogrodów można wymienić jeszcze Stanisława Soykę czy Sklep z Ptasimi Piórami. Pamiętam też koncert formacji Rysy. Zdradzicie już nowe nazwisko?

- P.K. - Tym razem udaliśmy się w zupełnie innym muzycznym kierunku. Na naszej scenie wystąpi Bartosz „Fisz” Waglewski. Myślę, że to artysta, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Ośmiokrotny zdobywca Fryderyków, laureat Paszportu „Polityki”, którego płyty takie jak „Mamut” czy „Ballady i Protesty” były określane najważniejszymi produkcjami lat. Do tego jest współtwórcą zespołów Kim Nowak, Bassisters Orchestra oraz projektu Waglewski Fisz Emade. Rozumiemy, że oczekiwania wobec koncertu otwarciowego są duże i wierzymy, że tym występem im sprostamy.

Ogrody Śródmieście w Szczecinie
Olga Iwanow @minifot.szczecin

Oczekiwania są duże również względem willi w Ogrodach, której otwarcie zapowiadaliście. To będzie nowa jakość czy przedłużenie tego, co już znamy?

- Michał Łoziński - Staraliśmy się zaprojektować miejsce, którego nasi goście nie byliby w stanie sami sobie wyobrazić. Więc tak - to będzie zupełnie nowa jakość. Cztery sale z werandą płynnie przechodzące jedna w drugą, połączone wysokiej klasy ponadczasowym designem wprowadzonym do zabytkowych wnętrz. Na pewno kultura śniadań, kultura wspólnego spotkania przy posiłku o poranku to coś, co chcielibyśmy szerzyć. Stąd dzień w willi będziemy zaczynać od 7 lub 8 - ostateczną godzinę wskażą goście. (W wakacje przedsmakiem tego o czym mówię będą śniadania, które będzie można zamówić i zjeść w przestrzeni Ogrodów). Do 14 będzie można przyjść, usiąść przy kawie i jedzeniu i rozpocząć dzień. Następnie chwila oddechu i wchodzimy w tryb wieczorowy. Autorskie koktajle i tapas, jazz i klasyka na scenie. Chcemy, by goście poczuli się rozpieszczeni klimatem, który zaproponujemy. Nie chcemy natomiast za dużo zdradzić, bo pierwsze otwarcie bram dopiero przed nami (uśmiech).

Czy budynek willi, podobnie jak Ogrody, będzie przestrzenią dla artystów i wydarzeń kulturalnych?

- M.Ł. - Pragniemy, by była to przestrzeń oferująca nie tylko wysokiej jakości rozrywkę i ofertę gastronomiczną - czy to w postaci śniadań czy koktajli, ale przede wszystkim umożliwiała spotkania z kulturą. Mamy w Szczecinie wielu wspaniałych twórców. Wielu wspaniałych twórców chętnie też przyjeżdża do naszego miasta. Działają tu niesamowicie prowadzone instytucje, stowarzyszenia i fundacje, z którymi poznaliśmy się już zeszłego lata. Uważam, że to, co możemy zaproponować, łącząc siły, jest mocno konkurencyjne wobec innych przestrzeni kulturalnych w kraju, a może nawet u naszych zagranicznych sąsiadów.

Willa jednak nie przejmie wszystkich artystycznych planów Ogrodów. Związaliście współpracę ze wszystkimi najważniejszymi instytucjami miasta i województwa, jak Teatr Współczesny, Filharmonia im. M. Karłowicza czy Trafostacja Sztuki, a także z organizacjami pozarządowymi i kilkoma prywatnymi inicjatywami. Harmonogram eventów jest już gotowy?

- P.K. - Naszym celem jest stworzenie Miejsca Sztuki. Niebawem podzielimy się wszystkimi naszymi planami. Na pewno mogę powiedzieć, że przed nami Święto Muzyki, które zrealizujemy z filharmonią, a także Święto Tańca, nad którym pracujemy ze szczecińskimi szkołami tańca. Będziemy też działać z Domem Kultury 13 Muz i Słowianinem, Operą na Zamku, a także instytucjami, które wymieniłaś. Wraca do nas też Zakręcony Włoski i dochodzi inicjatywa U nas w Marakeszu. Cieszymy się również na rozwój naszej galerii sztuki. Zeszłego lata prof. Kamil Kuskowski odsłonił u nas pracę „Rzeczy inne”. Przypomnę, że to największy neon na Pomorzu Zachodnim, który powstał dzięki zaangażowaniu Trafostacji Sztuki w Szczecinie, Akademii Sztuki w Szczecinie i Muzeum Narodowego również w Szczecinie. Sfinansowaliśmy go własnymi środkami i z radością zrobilibyśmy to raz jeszcze. Stąd też w tym roku odsłonimy w naszej przestrzeni serię plakatów i ilustracji jednego z najbardziej utytułowanych na świecie artystów z zakresu projektowania graficznego.

W obiegu są też daty wydarzeń związanych z Kontrapunktem oraz kilku koncertów.

- P.K. - To prawda jeszcze w kwietniu przywitaliśmy pierwszych gości, którzy byli uczestnikami Kontrapunktu. W Ogrodach odbył się akt 2 z 7 aktów miłosierdzia, czyli programu otwarcia festiwalu, pod tytułem „Głodnych nakarmić - Spragnionych napoić”. Wydarzenie miało formę symbolicznej uczty. W programie jest jeszcze „Koncert Kretów - Maulwürfe” ze spektaklu „Welcome to Caveland” Philippa Quesnego. Wydarzenie jest zaplanowane na 25 maja. Jesteśmy zaszczyceni i wdzięczni organizatorom Kontrapunktu za zaufanie, jakim nas obdarzyli, wchodząc do Ogrodów. I tak jak wspomniałaś, to nie koniec, bo wśród odsłoniętych dat jest też koncert Bartka Królika 2 czerwca i koncert Mariki 13 lipca. Muszę jeszcze dodać, że mamy w zanadrzu kilka niespodzianek. Będziemy je przedstawiać wraz z rytmem sezonu. W ubiegłym roku dzięki wsparciu wspaniałych partnerów w naszych progach odbyło się ponad 100 wydarzeń kulturalnych i w tym sezonie na pewno nie zejdziemy poniżej tego poziomu.

Przemysław Kazaniecki i Michał Łoziński, właściciele Ogrodów Śródmieście
fot. Ella Estrella Photography

Wydarzenia branżowe też są w planach?

- P.K. - Festiwal Sztuki Prawniczej „We Law Art” był w pewnym sensie początkiem dla tej gałęzi wydarzeń i zdecydowanie będziemy ją rozbudowywać. Ideą festiwalu było przedstawienie dwóch pozornie odległych od siebie dziedzin - sztuki i prawa w sposób przystępny i zainteresowanie nimi najmłodszych gości Ogrodów. Naczelna Rada Adwokacka objęła wydarzenie swoim patronatem. W tym roku podobne inicjatywy zrealizujemy z Okręgową Izbą Lekarską i Zachodniopomorską Okręgową Izbą Architektów RP.

Słyszałam też o planach związanych z wystawieniem sztuki „Gusła” w reżyserii Grzegorza Brala z Lubuskiego Teatru. Rozmowy są w toku?

- P.K. - W toku są rozmowy, a nawet pierwsze przymiarki. Sztuka niedawno była wystawiana na festiwalu teatralnym Fringe w Edynburgu w Szkocji, gdzie zrobiła piorunujące wrażenie na odbiorcach i została obsypana pozytywnymi recenzjami. „Gusła” są spektaklem opartym na II i IV części „Dziadów” Adama Mickiewicza, mimo tego nie są tym, czego można się spodziewać.

Pamiętam, jak mówiliście, że nie aspirujecie do miana instytucji kultury, ale kreacje kultury Szczecina zaznaczcie grubą linią.

- M.Ł. - Podtrzymujemy to, nigdy nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy być instytucją kultury. Miejsce Sztuki, o którym wspomniał Przemek, to określenie, które dobrze nas charakteryzuje. I choć w tej rozmowie może nie mówiliśmy o tym równie dużo, co o programie kulturalnym, oferta gastronomiczna jest dla nas równie ważna. Na ten sezon rozbudowaliśmy zaplecze i wdrożyliśmy kilka innowacji, dzięki którym nasz serwis będzie znacznie szybszy. Nasi barmani również przygotowali wiele świeżych propozycji inspirowanych tym, co obecnie dzieje się w świecie miksologii. Spotkania przy koktajlach i posiłkach to zawsze spotkania, które znoszą bariery i łączą. Dlatego nie ustajemy w staraniach, by się rozwijać. W połączeniu z planami, o których opowiedział Przemek, myślę, że Ogrody pozwolą mieszkańcom miasta odkryć zupełnie nowe oblicze Szczecina. A w zasadzie nie tylko mieszkańcom, ale też tysiącom osób, które śledzą media społecznościowe, ponieważ nasi goście są bardzo aktywnymi użytkownikami sieci. Zaglądając do relacji zamieszczanych w internecie, cieszy nas, że jesteśmy źródłem inspiracji dla tak szerokiej społeczności.

Ogrody Śródmieście w Szczecinie
Olga Iwanow @minifot.szczecin

Gastronomicznie zawsze łączyliście też małe i ambitne punkty - czy to się nie zmieni?

- M.Ł. - Będziemy kontynuować tę ścieżkę. Część kulinarnych propozycji naszych partnerów zostanie niezmienna, ale pojawią się też nowości - w tym punkt serwujący burgery. Nasi gastronomiczni partnerzy oferują najwyższą z możliwych jakości na rynku, przy czym zapewniają gościom dostępne ceny.

Powiedzieliście o wielu nowych projektach, ale zdaje się, że szykujecie jeszcze jedną premierę. To prawda, że przygotowaliście album z artystami, którzy występowali na waszej scenie?

- P.K. - Premiera singla jeszcze przed wakacjami. Myślę, że mogę już powiedzieć, że usłyszymy na nim Urszulę Dudziak. Za produkcją stanął Robert Cichy, który współpracował m.in. z Anią Rusowicz, Smolikiem i Michałem Urbaniakiem. Wspólnie stworzyli coś zupełnie nowego. Na płycie pojawią się też wymienieni już: Stanisław Soyka, Marika i Bartek Królik. Współpracujemy z artystami na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Album ukaże się pod nazwą Ogrody Śródmieście Projekt i wierzę, że jego jakość będzie odzwierciedleniem jakości nadchodzącego sezonu.

od 7 lat
Wideo

Co można, a czego nie można zabrać z hotelu?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński