MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wielkanocny kiermasz na Zamku. Miody, własne wypieki, babeczki do koszyków wielkanocnych, wędliny... [ZDJĘCIA]

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Choć pogoda była w kratkę: czasem słońce, czasem deszcz (a nawet śnieg!) ludzi na świątecznym kiermaszu w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie nie zabrakło. Oglądali, smakowali, kupowali... A w przewie można było posłuchać muzyki. - Bardzo lubię takie imprezy - przyznaje pani Małgorzata. - Na razie się rozglądam, ale już mam jeden upatrzony zakup. Jaki? Kupię rodzicom miód.

Na początek, na rozgrzewkę, dobra kawa ze szczecińskiej palarni Dolla.

- "10 w skali Beauforta". To mieszanka arabiki pochodzącej z Brazylii, Gwatemali, Kolumbii i Indii - objaśnia pan Waldemar. - Taki specjalny blend pod espresso - intensywny, aromatyczny, zrównoważony... o bogatym smaku.

Po kawowym wzmocnieniu, można robić zakupy.

- Przyszłam się rozejrzeć, może coś znajdę na święta - mówi pani Basia. - Szukam stroików, produktów do pieczenia ciasta... Potrzebuję też syrop różany.

- Pogoda nie przeszkadza?

- Jest idealnie, w sam raz. Tak lubię.

Wielkanocny kiermasz na Zamku trwał dwa dni, w sobotę i niedzielę. Choć pogoda była "marcowa" na zamkowy dziedziniec przyszło sporo ludzi. Co można było kupić? Całą gamę produktów regionalnych i lokalnych, m.in. przetwory, miody, wypieki, babeczki do koszyków wielkanocnych, zakwas na żurek, sery, ryby, pierniki, wina i ozdoby świąteczne.

- Co pani kupiła? - pytamy.

- Dwa rodzaje serów, biały z ziołami prowansalskimi i żółty, śmierdzący - śmieje się pani Joanna. - Uwielbiamy z mężem takie specjały. Kiedyś przywieźliśmy sobie takie z Francji, a teraz mamy na miejscu. Super.

Jak podpytaliśmy obsługujących stoisko "Frykas", pierwszy z nich to był ser młody, 1-2-dniowy, a drugi tzw. farmerski, dojrzały, podpuszczkowy. Tuż obok było stoisko z miodami z Puszczy Barlineckiej.

- O tej porze roku miody są już scukrzone, to normalne zjawisko - pszczelarz obsługujący w sklepiku tłumaczy klientce, dlaczego nie ma już w sprzedaży miodów płynnych.

Dalej były ryby z wyspy Wolin (a dokładnie z Dziwnowa), potem wina z winnicy Sydonia i sklep z dziczyzną.

- To naprawdę jest kiełbasa z niedźwiedzia? - pyta klientka.

- Nie proszę pani, ona jest przyprawiona czosnkiem niedźwiedzim. Niedźwiedzie są pod ochroną.

Przez cały weekend stoiska były otwarte od godz. 12 do 19.

Dla odwiedzających Zamek przygotował program artystyczny z atrakcjami dla całych rodzin (w godz. 14-18). Zakupy umilały Zespoły Pieśni i Tańca Szczecinianie oraz zespół Ziemi Goleniowskiej Ina. W programie były również koncerty akordeonistów Romana Rydza i Dawida Rydza oraz grupy rewelersów Sweet Four. O ludowych zwyczajach i związanych z Wielkanocą tradycjach opowiadały panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Domysłowa.

Wśród licznych atrakcji dla dzieci zaplanowano m.in. malowanie buziek, gry i zabawy, a także po raz pierwszy elektryczną, kolorową ciuchcię.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Paliwo na stacjach będzie tańsze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński