MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W czasie majówki promocje na paliwo będą sięgać kilkudziesięciu groszy za litr. Presja rynkowa może jednak zniwelować oszczędności do zera

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Na większe rabaty cen paliw trzeba będzie poczekać raczej do wyborów prezydenckich w USA
Na większe rabaty cen paliw trzeba będzie poczekać raczej do wyborów prezydenckich w USA jermos/PPG
Według większości najnowszych prognoz ekspertów zajmujących się rynkiem paliw wynika, że istnieje szansa na spadek cen na stacjach i to już podczas weekendu majowego. Specjaliści biorą pod uwagę ogłoszone przez największych graczy promocje, wskazujące na to, że koszty tankowania mogą być niższe. Kłopot w tym, że promocje to jedno, a sytuacja rynkowa związana z ogniskami zapalnymi na Bliskim Wschodzie to drugie.

Spis treści

Specjaliści rynku paliw, w zależności od warunków programu lojalnościowego wskazują, że paliwo może być tańsze podczas majówki w przedziale od 10 do 30 groszy/l niż jest obecnie. Czy tak się stanie? Eksperci mają różne opinie.

Takich cen paliwa powinniśmy się spodziewać w czasie majówki

Zdaniem e-petrol.pl, w przypadku Pb 95 szacowana cena to 6,61–6,72 zł/l, a Pb98 7,28–7,39 zł/l. Spadać może nawet cena diesla. Według ekspertów, między 30 kwietnia a 5 maja cena ropy uplasuje się w przedziale 6,60–6,71 zł/l.

To Cię może zainteresować

Innego zdania jest Michał Stajniak, wicedyrektor działu analiz XTB. W jego opinii majowa promocja nie powstrzyma wzrostów cen paliwa. Jak zauważa analityk wysokie ceny paliw w ostatnim czasie to efekt napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, która potencjalnie obniża dostępną podaż ropy na rynku. – Oczywiście w tym momencie obserwujemy deeskalację sytuacji pomiędzy Izraelem i Iranem, co teoretycznie powinno skutkować cofnięciem cen surowca, tak jak było to w październiku i listopadzie zeszłego roku. Z drugiej strony musimy mieć na uwadze utrzymanie porozumienia o cięciu produkcji ropy ze strony kartelu OPEC+, co nie pozwala na duże spadki cen – podkreśla ekspert.

To właśnie to powoduje, że po majówkowej promocji Orlenu, ceny paliw nie tylko wrócą do poprzednich poziomów, ale najprawdopodobniej mogą przebić poziom 7 zł za litr – komentuje Stajniak.

Co oferują liderzy rynku? Propozycja Orlenu jest szczodra

Analityk XTB zauważa, że podobnie jak w niedalekiej przeszłości, Orlen proponuje promocję na paliwa na poziomie 30 gr na litrze dla posiadaczy aplikacji. Obniżka ta jest jeszcze większa, jeśli posiadamy kartę Dużej Rodziny. – Warto jednak pamiętać, że jest to promocja chwilowa i ceny powrócą do normalnych poziomów po 5 maja – ostrzega.

Z kolei koncert Circle K, w okresie weekendu majowego (od 30 kwietnia do 5 maja br.), w ramach promocji „EXTRA tanie tankowanie” umożliwi posiadaczom karty lojalnościowej EXTRA skorzystanie z rabatu 30 gr/l na paliwa miles® lub milesPLUS® oraz 10 gr/l na LPG SupraGas. Czy to wystarczy wobec spodziewanych wzrostów cen ropy na światowych rynkach?

Jedno tankowanie benzyny kosztuje już średnio 6,90 zł za litr

Stajniak przypomina też, że średnia cena benzyny 95 przekroczyła poziom 6,70 w mijającym miesiącu, pierwszy raz od kwietnia 2023 roku. Ceny ropy są również zbliżone do poziomów z zeszłego roku, kiedy to kartel OPEC+ pod koniec marca zdecydował się na dodatkowe dobrowolne cięcia produkcji.

– Niemniej na ten moment nierzadko tankujemy już przy poziomie 6,90 zł za litr, nawet pomimo tego że ceny ropy są odległe od poziomów z września zeszłego roku czy poziomów z 2022 roku – mówi analityk.

Powodem wzrostu cen jest utrzymujący się wysoki popyt na paliwa, w szczególności w Europie. Tak zwany. „crack–spread”, który może być wskaźnikiem dla popytu w Europie, utrzymuje się trendzie wzrostowym od października zeszłego roku i pozostaje na poziomach podobnych, kiedy to rok temu za litr baryłki ropy Brent płaciliśmy 90-95 USD. Odwrotna sytuacja ma miejsce w USA, gdzie tzw. crack–spread, czyli wyznacznik dla popytu notuje w ostatnim czasie spadki – podkreśla ekspert.

Wobec tego nie można wykluczyć sytuacji, w której ceny paliw powrócą powyżej poziomu 7 zł za litr, jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie. Popyt raczej nie powinien spaść w najbliższym czasie, a zbliżający się okres letni sugeruje nawet jego odbicie, co przy ograniczonych mocach rafineryjnych w Europie może skutkować dalszym wzrostem cen paliw – dodaje.

Za wcześnie na załamanie popytu. Perspektywa wyborów może jednak sprzyjać obniżkom

Według Stajniaka obecne ceny są jeszcze odległe od poziomów, które mogłyby doprowadzić do tzw. destrukcji popytu, ale nie można wykluczyć działań idących w kierunku obniżenia cen ropy. W USA zbliżają się wybory prezydenckie, dlatego prezydent Joe Biden będzie starał się obniżyć ceny w końcówce wakacji. Dodatkowo, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie przybierze na sile, kraje takie jak Arabia Saudyjska mogą być zmuszone do tego, aby przywrócić część produkcji – dodaje analityk.

– Niemniej nawet z promocją na tankowanie, która nie obowiązuje na wszystkich stacjach, będzie drożej niż w zeszłym roku – podsumowuje.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Biznesu codziennie. Obserwuj StrefaBiznesu.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W czasie majówki promocje na paliwo będą sięgać kilkudziesięciu groszy za litr. Presja rynkowa może jednak zniwelować oszczędności do zera - Strefa Biznesu

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński