Top 10 najgorszych polskich tłumaczeń, dubbingów i lokalizacji gier. Far Cry, Heroes of Might and Magic 3, Killzone i inne

Kacper Derwisz
Kacper Derwisz
W latach 90-tych na polskich bazarach i giełdach królowały pirackie kopie gier, przetłumaczone amatorsko przez naszych wschodnich sąsiadów. Moim ulubionym przedstawicielem gatunku jest Grand Theft Auto II. Jest tak źle, że aż dobrze – autor lokalizacji, nie do końca znając język polski, przepisywał jak leci wyrazy ze słownika, często nie odmieniając ich nawet przez przypadki. Najlepiej wspominam dubbing, w którym pan z wyraźnym wschodnim akcentem usilnie próbuje sylabować zdania w naszym ojczystym języku. Co więcej, sprawca zamieszania wyciął z gry niemal całą muzykę, by podmienić oryginalne ścieżki dialogowe. Niekiedy nic nie ma sensu, i to jest piękne. Spróbuj życie w wielkim mieście, gówniarz!
W latach 90-tych na polskich bazarach i giełdach królowały pirackie kopie gier, przetłumaczone amatorsko przez naszych wschodnich sąsiadów. Moim ulubionym przedstawicielem gatunku jest Grand Theft Auto II. Jest tak źle, że aż dobrze – autor lokalizacji, nie do końca znając język polski, przepisywał jak leci wyrazy ze słownika, często nie odmieniając ich nawet przez przypadki. Najlepiej wspominam dubbing, w którym pan z wyraźnym wschodnim akcentem usilnie próbuje sylabować zdania w naszym ojczystym języku. Co więcej, sprawca zamieszania wyciął z gry niemal całą muzykę, by podmienić oryginalne ścieżki dialogowe. Niekiedy nic nie ma sensu, i to jest piękne. Spróbuj życie w wielkim mieście, gówniarz! youtube.com
Udostępnij:
W tym zestawieniu przedstawiamy 10 najgorzej zlokalizowanych na język polski tytułów. - czasem tak złych, że aż śmiesznych. Sprawdź, czy gry, o których właśnie pomyślałeś, znajdują się w artykule.

Gry wideo od początku swojego istnienia posługiwały się językiem do komunikacji z odbiorcą. Nie chodzi jednak tylko o to, czy rozumiemy treść pozycji - należy zwrócić również uwagę na jakość przekładu. Na pewno każdy ma w swojej głowie kilka dobrych tłumaczeń, przy których przednio się bawił. W tym artykule skupię się jednak na drugiej stronie medalu i przedstawię wam najgorsze polskie wersje gier. Zapraszam na podróż po porażkach lokalizacji.

10. Heavy Rain

Dziesiąte miejsce, bo w tym przypadku nie ma tragedii, jednak nie jest też dobrze. Heavy Rain to gra oparta na dialogach i fabule, rozgrywkę spychając na kompletnie drugi plan. Praktycznie rzecz biorąc, można by to nazwać filmem interaktywnym. Opis ten obrazuje chyba dość wyraźnie, jak ważna powinna być dobra gra aktorska osób użyczających głosu. Jakość tłumaczenia jest zupełnie w porządku, jednak dźwięki wypowiadane przez bohaterów to inna para kaloszy. Barwa w przypadku połowy obsady zupełnie na pasuje do wyglądu ani osobowości postaci. Brzmi to trochę tak, jakby artysta dostał surowy tekst i nigdy nawet nie słyszał oryginalnej ścieżki. Efekt końcowy jest bardzo średni.

9. Heroes of Might and Magic III

Tutaj pewnie wielu z was się nie zgodzi, ale mi nigdy nie podobały się polskie Heroesy. W pierwotnym przekładzie nie dość, że nie czuje się aż tak klimatu produkcji, to jest jeszcze całe mnóstwo literówek i błędów. Zdecydowanie zawiodła kontrola jakości - na pewno mogło być o wiele lepiej. Tak, wiem - później pojawiło się nowe, lepsze tłumaczenie... ale to też nie przypadło mi do gustu. No i znowu nie było pozbawione "chochlików”. Wychowałem się na HoMM III po angielsku, i dla tej gry od małego uczyłem się języka. Nigdy nikt mi nie wmówi, że Beholder to Złe Oko.

8. The Order 1886

Wprowadzenie dubbingu do gry, w której głównym czynnikiem tworzącym klimat jest język angielski, nie był dobrym pomysłem. Całość tłumaczenia nie jest zła, choć rewelacji też nie uświadczymy. Uważam jednak, że aktorska lokalizacja nie powinna nigdy powstać. Bez wsłuchania się w piękny, brytyjski akcent postaci, tracimy sporą część doświadczenia. Polska ścieżka dźwiękowa zwyczajnie nie pasuje do krajobrazu i charakteru wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii. Co gorsza, w opcjach gry nie ma możliwości prostej zmiany pomiędzy dostępnymi wariantami. Osoby mniej obyte z technologią są zatem skazane na rozgrywkę obdartą z części jej charakteru.

7. Alone in the Dark

Coraz głębiej w bagno. W tym przypadku nic nie jest poprawne. Kuleje tłumaczenie zarówno dialogów, jak i tekstu. Wspominając grę aktorską Ewy Serwy jako Sarah skutecznie zniechęcam się do tej wersji. Ta translacja mocno zasłynęła w swoim czasie jako tak zła, że aż śmieszna. Co gorsza, studiem odpowiedzialnym za nagrania było Star International Polska, a za przełożenie z języka angielskiego – CD Projekt Localisation Centre, więc na papierze wygląda to, jakby wszystko miało być zrobione fenomenalnie. Na znalezienie się w tym rankingu wpłynął również fakt ówczesnego mocnego marketingu polskiej wersji – jakby twórcy byli z niej dumni. Nie powinni.

6. Harry Potter i Komnata Tajemnic

Mimo dobrej obsady i mocnego poczucia nostalgii, nie uważam polskiej wersji The Chamber of Secrets za udaną. Mam na myśli przede wszystkim drewniany dubbing postaci, który, w porównaniu z filmem, wypadł bardzo słabo. Znam osoby broniące tę wersję argumentami o ograniczeniach technologicznych czy pośpiesznym procesie produkcji, ale nadal nie czuję się przekonany. Każda wypowiedź brzmi sztampowo i jest wręcz wyprana z emocji. Dlaczego w grze nie mogliśmy usłyszeć tych samych aktorów, co w kinowej adaptacji książki? Nie wiem, ale na pewno finalnie wyszłoby o niebo lepiej.

5. Mirror’s Edge

Dobry przykład zupełnego braku gry aktorskiej. Wszystkie kwestie głównej bohaterki wypowiadane są na jedno kopyto i ciężko wyczuć, czy Faith jest zła, zdenerwowana, czy szczęśliwa. Jest to jedno z pierwszych opracowań EA Polska, jednak jest to oddział dużej, bogatej firmy i nie zasługuje na taryfę ulgową. Równie dobrze każdy z nas mógłby usiąść przy mikrofonie ze scenariuszem w dłoni i po kolei czytać kwestie. Myślę, że amator, który kiedyś pograł trochę w ten tytuł po angielsku, zrobił by to o wiele lepiej. I taniej. Co do innych postaci, ich role są małe i ciężko je oceniać.

4. Assassin’s Creed

Przełomowy, niezwykle klimatyczny tytuł, którego formuła na zawsze zapisała się w pamięci graczy. Obsada lokalizacji obfituje w znane nazwiska i marki. Co mogło pójść nie tak? Po pierwsze, tłumaczenie samo w sobie jest świetne i wierne oryginałowi, i to nie dziwi, gdyż odpowiedzialny był za nie sam Ryszard Chojnowski. Jednak dialogi, mimo występu Jacka Kopczyńskiego, Daniela Olbrychskiego czy Joanny Wizmur, nie udźwignęły ciążącej na nich roli. Brzmi to tak, jakby aktorzy nawet nie wiedzieli, w kogo przyszło im się wcielić, przez co wszystko jest pozbawione emocji i charakteru. Jestem ogromnym fanem starych odsłon Assassin’s Creed – dlatego też tak mocno boli mnie jakość polskiego dubbingu “jedynki”.

3. Mass Effect

Lokalizacja z serii tak złych, że aż legendarnych. Jednak to nie dobra jakość ogółu przysporzyła Mass Effectowi tego statusu. Aktorzy głosowi biorący udział w dubbingu brzmią po prostu śmiesznie, szczególnie, gdy wypowiadają przekleństwa (których jest o niebo więcej, niż w oryginale). Co gorsza, polskie napisy miejscami kompletnie nie pokrywają się z tym, co wypowiada bohater, zupełnie jakby wersja kinowa powstawała całkowicie oddzielnie od pełnej, pomijając konsultacje między nimi. Wisienką na torcie jest to, że podczas 9. edycji Imperatorów, nagród przyznawanych przez serwis Imperium Gier, Mass Effect zajął pierwsze miejsce w kategorii „najlepsza lokalizacja gry na rynek polski”. Niesamowite.

2. Far Cry

Pierwsza część tej serii doczekała się aż 3 wersji lokalizacji na język polski, jednak tutaj omówię tą pierwszą, a zarazem najgorszą. Grając z rodzimym dubbingiem, z własnej woli skazujemy się na przekształcenie dobrej zabawy w tani, kiepski film akcji. Jeśli oglądaliście Świat Według Ludwiczka, to poczujecie się jak w domu - poważny żołnierz brzmi jak komediant, a nasi śmiertelni wrogowie wysławiają się do nas identycznym tonem, jak pani ogłaszająca w galerii handlowej, że jest promocja na meble. Translatorzy tekstu również zawiedli - legendarny wychył w prawo na stałe wyrył się w mojej pamięci i nie chce zniknąć.

1. Killzone: Shadow Fall

“Nie ogarniam, co tu się stało”. “Podkładający głos chyba czerpał inspirację z klanu lub trudnych spraw”. “Największa tragedia polskiego dubbingu growego”. Te i inne inwektywy na temat naszej ojczystej wersji gry można nadal znaleźć w całym internecie. Tłumaczenie warstwy tekstowej jest naprawdę dobre, ale głosy to totalna porażka. Porównując rodzimy wariant z oryginałem, można by pokusić się o stwierdzenie, że jest to tłumaczenie amatorskie. Część dialogów nie dość, że jest źle nagrana, to jeszcze treściowo nie zgadza się ze źródłem. Oczywiście, miejscami jest lepiej, ale to nie usprawiedliwia koszmarnych momentów ze sztucznymi krzykami i jękami w tle. Jeśli jesteście ciekawi i chcecie sprawdzić sami, nie zakładajcie słuchawek, bo rozbolą was uszy.

BONUS: Bazarowe GTA II

W latach 90-tych na polskich bazarach i giełdach królowały pirackie kopie gier, przetłumaczone amatorsko przez naszych wschodnich sąsiadów. Moim ulubionym przedstawicielem gatunku jest Grand Theft Auto II. Jest tak źle, że aż dobrze – autor lokalizacji, nie do końca znając język polski, przepisywał jak leci wyrazy ze słownika, często nie odmieniając ich nawet przez przypadki. Najlepiej wspominam dubbing, w którym pan z wyraźnym wschodnim akcentem usilnie próbuje sylabować zdania w naszym ojczystym języku. Co więcej, sprawca zamieszania wyciął z gry niemal całą muzykę, by podmienić oryginalne ścieżki dialogowe. Niekiedy nic nie ma sensu, i to jest piękne. Spróbuj życie w wielkim mieście, gówniarz!

Wideo

Materiał oryginalny: Top 10 najgorszych polskich tłumaczeń, dubbingów i lokalizacji gier. Far Cry, Heroes of Might and Magic 3, Killzone i inne - GRA.PL

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie