MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tajemnice Kurkowej. Rozpoczęły się pierwsze wykopy

Marek Rudnicki
Po pół wieku ziemia odsłąnia piwnice domów, które stały przy ulicy Kurkowej przed wojną. Po srodku archeolog Sławomir Słowiński, w dole kopią Marek Korzeniowski i Dawid Książczyk.
Po pół wieku ziemia odsłąnia piwnice domów, które stały przy ulicy Kurkowej przed wojną. Po srodku archeolog Sławomir Słowiński, w dole kopią Marek Korzeniowski i Dawid Książczyk. Marek Rudnicki
Na pusty, ogrodzony placyk przy liceum plastycznego wjechał ciężki sprzęt. Odsłania ziemię pod okiem archeologa Sławomira Słowińskiego.

Za zgodą miasta i wojewódzkiego konserwatora na placu ma powstać nowa kamienica. Na razie odsłaniana jest ziemia, która pokryła ruiny kamienic, które stały tu przed wojną. Prace nadzoruje archeolog Sławomir Słowiński.

- Na razie jest to tylko odsłanianie fundamentów - mówi. - Zobaczymy, co pozostało. Później wejdzie architekt, a na końcu archeolodzy. Nas interesuje przede wszystkim to, co kryje ziemia pod poziomem podłogi.

W tym miejscu budowano już w średniowieczu. Na starych zdjęciach na ulicę wchodziło się nie tak jak teraz, a przez dużą bramę w kamienicy, która stała w miejscu, gdzie dziś jest wlot z ulicy Mściwoja. Kurkowa była więc jakby wewnętrzną uliczką, podobną do traktów odbudowanych w Gdańsku, równoległych do słynnego Długiego Targu. Stojące dziś przy skrzyżowaniu ulic Kurkowej i Mściwoja powojenne budynku zostały wybudowane na miejscu, gdzie stała Nowa Giełda, po której też nie ma śladu.

- Układ przestrzenny tego miejsca był przed wojną zupełnie inny - mówi architekt Maciej Płotkowiak pokazując plany i zdjęcia przedwojenne. - Po wojnie próbowano go zatrzeć, niekoniecznie fortunnie.

Przed wojną była więc to ulica zamkniętą, tworzącą wewnętrzny trakt.

- Gdy patrzymy na stare zdjęcia istniejącej tu zabudowy zabudowy, to widzimy, że była bardzo gęsta i zupełnie nie podobna do tego, co zrobiono po wojnie - pokazuje szczegóły arch. Płotkowiak.

Łyżka koparki odsłoniła już dobrze zachowane mury piwnic. Czy zostaną wykorzystane czy zburzone, to już zależy od koncepcji, którą przedstawi architekt i zgody konserwatopra zabytków.

- Na razie żadnych konkretnych planów nam nie pokazano - mówi Tomasz Wolender, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Koncepcja prawdopodobnie będzie musiała łączyć życzenia inwestora, analizę historyczną miejsca i wpisać się harmonijnie w otoczenie.

Jaka więc będzie to budowla? Przypominająca już odrestaurowane kamieniczki czy całkiem nowa wizja? Która będzie pasować do kamienicy Loitzów?

Na portalach, gdzie trwa dyskusja o kształcie odtwarzanego "starego miasta", znajdujemy różne głosy, w tym taki:

- Dawnego Szczecina nigdy już nie uda się odtworzyć. Ale w Gdańsku, gdzie zniszczenia były o wiele większe, to zrobiono i odtworzono kluczowe zabytki i układ ulic. To pozwoliło, z lepszym lub gorszym efektem, zachować klimat starego Gdańska. Czy Szczecin potrzebuje klimatu czy nadal będzie prowadził inwestycje w stylu PRL, które dziś mamy na terenie tzw. starego miasta?

Archeolodzy zaczną właściwą pracę, gdy odsłoniete zostaną piwnice domów, które tu stały. Co wybuduje tu inwestor, jeszcze nie wiadomo.
(fot. Fot. Marek Rudnicki)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński