Szczecinianka oddała synowi nerkę. "Będę wdzięczny mamie do końca życia"

Andrzej SzkockiZaktualizowano 
-Dzięki mamie nie jestem już skazany na męczące, kilkugodzinne dializy, na które musiałem się stawiać trzy razy w tygodniu - mówi Marcin Surawski ze Szczecina. - Jestem jej dozgonnie wdzięczny
-Dzięki mamie nie jestem już skazany na męczące, kilkugodzinne dializy, na które musiałem się stawiać trzy razy w tygodniu - mówi Marcin Surawski ze Szczecina. - Jestem jej dozgonnie wdzięczny Andrzej Szkocki
Pani Grażyna przekazała swoją nerkę choremu synowi. - Nie mogłam patrzeć jak cierpi - mówi. Tylko 5 procent przeszczepianych w Polsce nerek pochodzi od dawców żywych

- Jesteśmy z synem bardzo ze sobą związani, nie mogłam znieść, że on się tak męczy - opowiada Grażyna Surawska ze Szczecina, która postanowiła przekazać choremu synowi Marcinowi nerkę. 32-latek urodził się z jedną, szczątkową nerką. Ta w pewnym momencie przestała prawidłowo funkcjonować. Konieczne było regularne przeprowadzanie dializ.

- Dializy trwały po 4-5 godzin, musiałem się na nie stawiać co 2 dni - wspomina pan Marcin. - To było bardzo męczące, całe życie miałem podporządkowane pod wizyty w szpitalu.

Dializy mężczyzna musiał przechodzić regularnie przez rok. W tym czasie został wpisany na listę osób oczekujących na przeszczep nerki.

- Liczyłem, że szybko znajdzie się dawca. Niestety mam bardzo rzadko spotykaną grupę krwi 0 i konieczne było, aby dawca miał taką samą. Kolejne miesiące mijały, a nerki dla mnie nie było - opowiada pan Marcin.

Wówczas jego mama postanowiła, że to ona odda w prezencie synowi swoją nerkę.

- Nikt mnie nie musiał namawiać, nie bałam się, chciałam, żeby już się nie męczył - opowiada kobieta. - Nie wiedziałam tylko czy przeszkodą nie okaże się mój wiek. Na szczęście wszystkie wyniki badań wyszły pomyślnie, moja nerka była sprawna i zdrowa, gotowa do przeszczepienia.

- Początkowo nie chciałem się zgodzić na przyjęcie nerki od mamy - opowiada pan Marcin. - Nie wybaczyłbym sobie, gdyby coś jej się stało. Przekonał mnie jednak fakt, że dawcy nerki są do końca życia pod szczególną opieką lekarzy i dzięki temu długo cieszą się zdrowiem i życiem.

Od podjęcia przez panią Grażynę decyzji o oddaniu erki do operacji minęło około 8 miesięcy. Przeszczep odbył się w kwietniu ubiegłego roku. Przebiegł bez komplikacji. Przeszczepiona nerka szybko się przyjęła i zaczęła poprawnie funkcjonować.

- Moje życie odmieniło się o 180 stopni - mówi pan Marcin. - Czuję się wyśmienicie. Najważniejsze jednak, że oboje z mamą jesteśmy zdrowi i zadowoleni, będę jej do końca życia wdzięczny.

- Nie odczuwam różnicy między życiem z dwiema, a jedną nerką - mówi pani Grażyna. - Nic się nie zmieniło, cały czas jestem sprawna, aktywna.

W zeszłym roku przeprowadzono dwa przeszczepy tzw. rodzinne (od dawcy żywego). W kraju było ich 57.

- Zaledwie 5 procent wszystkich przeszczepionych w naszym kraju nerek pochodzi od dawców żywych - mówi prof. Marcin Słojewski z szef Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej SPSK 2. - Dla porównania w USA jest to 40 a nawet 50 procent. Naszych statystyk powinniśmy się więc wstydzić.

Dlaczego lepiej jest przeszczepiać nerkę od dawcy żywego niż od zmarłego? Powodów jest kilka.

- Przede wszystkim wiemy jaki tryb życia prowadził dawca, jaki jest jego stan zdrowia, przeszczepiana nerka jest więc lepszej jakości - mówi prof. Słojewski. - Przeszczepiony narząd od dawcy żywego szybciej się przyjmuje i podejmuje prawidłowe funkcje, a to przekłada się na dłuższe nawet o kilka lat życie biorcy. Ważny jest też aspekt psychiczny. Dawca nerki często ma wyższą samoocenę, bo oddając narząd, dokonał czegoś wyjątkowego.

Żywy dawca nie musi być genetycznie spokrewniony z biorcą, ale obie osoby muszą być związane ze sobą emocjonalnie. Ma to zapobiec ewentualnemu handlowi organów.

Przeszczepy nerek
Pierwszy przeszczep rodzinny w naszym regionie został przeprowadzony w 1992 r., natomiast pierwszego przeszczepienia nerki pobranej metodą laparoskopową od żywego dawcy zespół urologów SPSK 2 PUM dokonał w 2008 roku.

Czas oczekiwania na przeszczepienie nerki od chwili rozpoczęcia dializ do przeszczepu wynosi średnio 2 lata i 6 miesięcy. Czas pomiędzy zgłoszeniem do Krajowej Listy Oczekujących, a przeszczepieniem wynosi 10 miesięcy.

W zeszłym roku w naszym ośrodku na Pomorzanach były przeszczepione dwie pary, natomiast w Polsce było w sumie 57 przeszczepień nerek od dawcy żywego. Do końca października br. w Polsce odbyły się 42 przeszczepienia nerki od dawcy żywego, w tym dwa w naszym ośrodku na Pomorzanach i jedno w szpitalu przy ul. Arkońskiej.

Więcej kobiet

Między dawcą a biorcą nerki musi istnieć więź emocjonalna. W ośrodku na Pomorzanach częściej potencjalnymi dawczyniami są kobiety. W kwestii pokrewieństwa to najczęściej w kolejności są to rodzice, rodzeństwo, małżonkowie (te dane przekładają się na dane ogólnopolskie i dotyczą lat 2013 i 2014).

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
I.

Co zrobi za 5 lat? Dokładnie to samo, co teraz. Żyć. Źyć będą obydwoje ze świadomością, że teraz są jeszcze bardziej ze sobą związani. Syn zacznie żyć bez presji i konieczności dializowania, ona będzie patrzyła na zdrowego syna, który nareszcie może wszystko.
Gdyby kiedykolwiek miała jakąkolwiek infekcję bądź inna chorobę układu moczowego, nie została by dawczynią, dla jej własnego bezpieczeństwa nie została by dawcą. Obydwoje, matka i syn, przeszli badania kwalifikujące do przeszczepu, i obydwoje do końca życia będą pod opieką transplantologów.
Co ją skłoniło do oddania nerki? Matczyna miłość, nic więcej. Czy jest coś bardziej cennego od patrzenia na swoje zdrowe i szczęśliwe dziecko? Na dziecko, które nareszcie nie cierpi?

c
c

a co zrobi za 5 lat 

l
lewar

Ja mojej mamie jestem wdzięczny za to.... że sprowadziła mnie na ten świat :) Od mamy nie potrzeba specjalnych uczynków aby być wdzięcznym do końca życia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3