MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sierżant Mateusz Sitek patronem ulicy w Szczecinie? Petycja trafi do radnych

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Na placu Żołnierza Polskiego w Szczecinie odbyła się uroczystość upamiętniającą sierżanta Mateusza Sitka, żołnierza, który zmarł w wyniku ran odniesionych przy granicy z Białorusią
Na placu Żołnierza Polskiego w Szczecinie odbyła się uroczystość upamiętniającą sierżanta Mateusza Sitka, żołnierza, który zmarł w wyniku ran odniesionych przy granicy z Białorusią archiwum
Działacze Ruchu Narodowego wystąpili z pomysłem uhonorowania w Szczecinie sierżanta Mateusza Sitka, który zmarł w wyniku ran odniesionych na granicy polsko-białoruskiej. Żołnierz mógłby zostać patronem ulicy lub otrzymać honorowe obywatelstwo Szczecina. W przyszłym tygodniu petycja trafi do Rady Miasta Szczecin, bo to radni decydują o nadawaniu nazw ulicom i placom.

- Chcemy radnym pozostawić decyzje, w jaki sposób uhonorować zmarłego żołnierza. Gdybyśmy podali konkretną ulicę, którą byśmy chcieli nazwać imieniem zmarłego żołnierza, to mogłoby wywołać jakieś niepotrzebne dyskusje - mówi Krzysztof Rudzki z Konfederacji Ruchu Narodowego. - Lepiej, żeby miasto samo wybrało formą uhonorowania. Wierzymy, że skróci to cały proces decyzyjny.

W sobotę 15 czerwca podpisy pod petycją będą zbierane przy stoisku Młodzieży Wszechpolskiej na pikniku organizacji pozarządowych "Pikniku Pasji", który odbędzie się 15 czerwca 2024 roku w ogrodzie INKU Inkubatora Sektorów Kreatywnych i Północnej Izby Gospodarczej. 17 czerwca petycja, wraz z podpisami mieszkańców, zostanie złożona w biurze Rady Miasta Szczecin.
Natomiast 7 lipca o godz. 18 w Parafii Wojskowej przy pl. Zwycięstwa 28 zostanie odprawiona msza św. za śp. sierżanta Mateusza Sitka.

Działacze RN pomysł uhonorowania argumentują tym, że sierżant Mateusz Sitek jest postacią historyczną. Został pierwszą śmiertelną ofiarą wojny hybrydowej po stronie polskiej. Zwyczajem jest, że pierwsze ofiary konfliktów są w sposób odpowiedni honorowane, czego przykładem jest Franciszek Ratajczak - pierwsza ofiara powstania wielkopolskiego.

Poparcie pomysłu przez radnych byłoby też rodzajem testu.

- Wszystkie kluby w Radzie Miasta mogą zamanifestować swoje poparcie dla pracy żołnierzy oraz udowodnić, że można dla dobra wyższego, jakim jest bezpieczeństwo Polaków, wyłączyć niektóre sfery działalności państwa z bieżącej walki politycznej - czytamy w petycji.

Działacze Ruchu Narodowego ostrzegają przed możliwością sabotażu.

- Docierają do nas informacje, że żołnierze na granicy nie wiedzą, kto im zagraża. Oni nie wiedzą, czy to jest Grupa Wagnera, czy to są wyspecjalizowane jednostki specjalne, czy to są bojownicy państwa islamskiego? Wiadomo tylko, że mają tam stać, bronić granicy i nie strzelać - komentuje Jacek Kowalewski, weteran misji irackich, działacz Konfederacji RP, Ruchu Narodowego. - Nie możemy się zgodzić na to, żeby dalej mediach można było lansować tezę, że "jedna śmierć to nic nie znaczy". Zaczęła się akcja hybrydowa przeciwko Polsce. Może się zdarzyć, że mamy grupę specjalną w Szczecinie. Teraz co powiedzą znowu politycy, jeżeli taka grupa dokona aktu terrorystycznego. Wcale nie musi nic wysadzać, wystarczą same podpalenia. Zginie ileś ludzi i znowu usłyszymy, że nic się nie stało?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński