Rocznica katastrofy na jeziorze Resko Przymorskie

Marek Rudnicki
Rogowo przed wojną
Rogowo przed wojną
Udostępnij:
71 lat temu w okolicach Rogowa rozbił się wodnopłatowiec niemieckiego lotnictwa Dornier DO-24. Na pokładzie samolotu znajdowało się około 80 dzieci, które Niemcy transportowali na Zachód przed zbliżającą się Armią Czerwoną. Uroczystości upamiętniające to wydarzenie zaplanowano na sobotę, 5 marca br. w Trzebiatowie i Rogowie. Udział w nich zapowiedział wicemarszałek województwa Jarosław Rzepa.

W marcu 1945 roku w trwających wiele dni akcjach, lotnictwo niemieckie wywoziło przed Armią Czerwoną na Zachód dzieci, które przebywały w czasie II wojny światowej w domach i ośrodkach niemieckich miast zlokalizowanych na wybrzeżu Morza Bałtyckiego.
To właśnie podczas jednej z takich ewakuacji, w ramach akcji "Kinderlandverschickung", niemiecki wodnopłatowiec runął po starcie do jeziora Kamp (dziś jezioro Resko Przymorskie w okolicach Rogowa) i zatonął. Na pokładzie znajdowało się 4 członków załogi oraz około 70 dzieci i ich opiekunowie.

Uroczystości upamiętniające zmarłych odbędą się w sobotę, 5 marca 2016 roku W programie wydarzenia zaplanowano poświęcenie miejsca pamięci, prezentację projektu szkolnego pn. "Dzieci z jeziora Resko Przymorskie" przygotowanego przez uczniów z Berlina i Trzebiatowa oraz konferencję prasową.

71. rocznica katastrofy samolotu na jeziorze Resko Przymorskie
Sobota, 5 marca 2016 roku
1/ Trzebiatów - godz. 10 - konferencja prasowa, Liceum im. Z. Herberta, Plac Lipowy 15
2/ Trzebiatów - godz. 11 - prezentacja projektu szkolnego, Liceum im. Z. Herberta, Plac Lipowy 15
3/ jezioro Resko Przymorskie koło Rogowa - godz. 13:30 - poświęcenie miejsca pamięci

Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie polsko - niemieckie, poświęcone tragedii sprzed lat i rozmowy na temat odnalezienia i wydobycia szczątków samolotu odbyły się w Trzebiatowie w styczniu 2012 roku. Wcześniejsze eksplorcja jeziora (szefem poszukiwań był obecny dyrektor muzeum w Kołobrzegu, Aleksander Ostasz) w roku 2009 wykazała, że resztki samolotu znajdują się nadal wbite w dno. Z różnych źródeł wynikało, że Dornier startując z jeziora został zestrzelony prawdopodobnie przez artylerię rosyjską.
Historią samolotu i dzieci zainteresowali się Niemcy po lekturze artykułów na ten temat w Głosie Szczecińskim. Doszło do spotkania i powołania grupy roboczej. W jej składzie znalazł się m.in. Aleksander Ostasz, doświadczony nurek, który w 2009 dotarł do zagrzebanego w mule samolotu.

Stronę niemiecką reprezentowali Wolfram Althoff, prezes Zarządu Niemieckich Grobów Wojennych (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e. V.), Berthold Torath z Muzeum Dorniera z Friedrichshafen oraz oraz prawnicy z hamburskiej kancelarii prawnej Vehlow&Wilmass.

Do dziś jednak nic w sprawie wydobycia wraku nie zrobiono.

Polecamy na gs24.pl:

Gs24.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie