MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rajd Dakar. Bez Jakuba Przygońskiego, za to z 61-letnim Krzysztofem Hołowczycem na liście startowej. Początek w styczniu

OPRAC.:
Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Kierowca Krzysztof Hołowczyc wraca po 9 latach do Rajdu Dakar
Kierowca Krzysztof Hołowczyc wraca po 9 latach do Rajdu Dakar AP/East News
Czołowy kierowca Rajdu Dakar Jakub Przygoński nie wystartuje w tej najtrudniejszej imprezie terenowej świata, która rozpocznie się 5 stycznia w Arabii Saudyjskiej. Za to po dziewięciu latach do rywalizacji powraca odnoszący w przeszłości sukcesy Krzysztof Hołowczyc. W rajdzie wystartuje 23 Polaków. Zmagania potrwają do 19 stycznia.

Piąta edycja popularnego wyścigu w Arabii Saudyjskiej

Dziś organizatorzy zaprezentowali trasę 46. edycji Dakaru, a piątej w Arabii Saudyjskiej. Uczestnicy wystartują 5 stycznia w Al-Uli i po pokonaniu ośmiu tysięcy kilometrów pustyń i bezdroży Półwyspu Arabskiego 19 stycznia dotrą do mety w Janbu nad Morzem Czerwonym. Po drodze będą się musieli zmierzyć m.in. z dwudniowym etapem na Empty Quaeter, pustynnym i bezludnym obszarze na południowym wschodzie kraju. Nowością będzie to, że na tym maratońskim odcinku zostaną wyznaczone dwa warianty trasy - dla motocykli i quadów oraz dla pozostałych pojazdów. Ma to uniemożliwić jazdę po śladach startujących zwykle na początku motocyklistów.

Na liście startowej znalazło się 23 Polaków, w tym cztery załogi w cieszącej się coraz większą popularnością kategorii Dakar Classic dla pojazdów, które startowały na dakarowych szlakach w ubiegłym wieku.

Brak szóstego zawodnika ubiegłego Rajdu Dakar w kategorii samochodów

W najbardziej prestiżowej klasie samochodów zabraknie Jakuba Przygońskiego, który w tym roku skupił się na driftingu. W Dakarze startował 14 razy - od 2009 roku, ale z przerwą w 2011. Początkowo z sukcesami rywalizował w stawce motocyklistów, m.in. w 2014 roku zajmując szóste miejsce. Dwa lata później przesiadł się do samochodu i w tej kategorii także należał do czołówki. Kilka razy kończył w "10", dwukrotnie był czwarty, ale nigdy nie udało mu się stanąć na wymarzonym podium.

Co nie udało się Przygońskiemu, osiągnął Krzysztof Hołowczyc, który do Rajdu Dakar wraca po dziewięcioletniej przerwie. 61-letni były rajdowy mistrz Polski i Europy w 2015 roku za kierownicą Mini zajął trzecie miejsce. Teraz z pilotem Łukaszem Kurzeją także zasiądzie w samochodzie tej marki, przygotowanym przez zespół X-raid. O powtórzenie sukcesu nie będzie mu jednak łatwo, bowiem za rywali będzie miał takich kierowców, jak zwycięzca dwóch ostatnich edycji Katarczyk Nasser Al-Attiyah, 14-krotny triumfator Dakaru Francuz Stephane Peterhansel, jego rodak Sebastien Loeb czy Hiszpan Carlos Sainz. Ten ostatni prywatnie jest ojcem kierowcy F1 Carlosa Sainza Jr.

Spośród Polaków największe szanse na sukces ma "klan Goczałów", z najmłodszym z nich Erykiem, który przed rokiem w wieku 18 lat był najlepszy w klasie lekkich pojazdów UTV. Tym razem całe trio przeniosło się do nieco mocniejszej klasy lekkich prototypów T3. Oprócz Eryka, zwycięstwa na dakarowych etapach odnosili już także jego ojciec Marek i wujek Michał.

Po raz pierwszy od 2009 roku, gdy klasa ta zadebiutowała w Dakarze, zabraknie Polaka na quadzie. Popularność tych czterokołowców z roku na rok słabnie, do rajdu zgłosiło się tylko 11 zawodników.

Wieloletnia historia rajdu pełna tragedii

Rajd Dakar jest najbardziej rozpoznawalną i najtrudniejszą imprezą off-roadową na świecie. Pierwszy Paryż-Dakar wystartował 26 grudnia 1978 roku z paryskiego Placu Trocadero, a jego twórcą był francuski motocyklista Thierry Sabine. Kierowców czekało ponad 10 tys. kilometrów, głównie w nieznanych im warunkach w Afryce.

Z roku na rok rajd zyskiwał coraz większą popularność i sławę. Jego trudy nie wszyscy jednak wytrzymywali. Zdarzały się wypadki śmiertelne, zawodził sprzęt. Jedną z ofiar został sam Sabine, który w 1986 roku zginął w wypadku śmigłowca na granicy Nigru z Mali. Do tej pory rajd pochłonął życie kilkudziesięciu osób. Na tej liście jest też polskie nazwisko - w 2015 roku motocyklista Michał Hernik został znaleziony martwy podczas 3. etapu z San Juan do Chilecito w Argentynie.

W 2020 roku w Arabii Saudyjskiej Dakar otworzył kolejny rozdział, po 29 latach obecności w Afryce i 11 w Ameryce Południowej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Rajd Dakar. Bez Jakuba Przygońskiego, za to z 61-letnim Krzysztofem Hołowczycem na liście startowej. Początek w styczniu - Sportowy24

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński