Radni nie chcą nowego boiska. Dzieci będą grać na betonie

Jacek Słomka
Uczeń szóstej klasy, Michał - na zdjęciu z lewej twierdzi, że na pewno wolałby grać na lepszej nawierzchni. Podobnego zdania jest stojący obok Tomek.
Uczeń szóstej klasy, Michał - na zdjęciu z lewej twierdzi, że na pewno wolałby grać na lepszej nawierzchni. Podobnego zdania jest stojący obok Tomek. Jacek Słomka
Trzy boiska ze sztuczną nawierzchnią powstaną w tym roku w mieście. Mogło być czwarte, przy szkołach na Górnym Tarasie. Jednak większość radnych pomysł ten odrzuciła. Tym samym ci, którzy z nich korzystają, dalej narażeni będą na kontuzje.

Nasz komentarz

Nasz komentarz

Jacek Słomka

O konieczności zmiany nawierzchni boisk barlineccy rajcy dyskutowali m.in. podczas sesji budżetowej. To na niej zaaprobowali wykonanie drogi w Mostkowie, od kościoła do cmentarza. Koszt tych prac to około 400 tys. złotych. Według władz gminnych, przekroczy on milion złotych. Na nic zdały się argumenty, żeby najpierw wykonać dokumentację. Bez niej jest to zamrażanie sporej kwoty pieniędzy. A przecież można byłoby ją skierować właśnie na nawierzchnię boisk na Górnym Tarasie i w ten sposób pogodzić obie inwestycje. Zabrakło jednak dobrej woli ze strony części radnych. Kosztem dzieci pokazali kto w gminie rządzi.

Kilka lat temu powstał kompleks boisk przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum Publicznym, na Górnym Tarasie. Już podczas budowy zwracano uwagę, że ich nawierzchnia powinna być inna, bezpieczniejsza dla korzystających. Mówiono wtedy także o wymiarach. Jak argumentowali ówcześni radni i nauczyciele wychowania fizycznego, wystarczyły niewielkie zmiany w planie, aby boisko było pełnowymiarowe. Tak się jednak nie stało.

Poprawmy ten bubel

Podczas dwóch ostatnich sesji radni ponownie zajęli się nawierzchnią boisk na Górnym Tarasie.

- Przeznaczmy 300 tysięcy złotych i pokryjmy boiska sztuczną trawą - argumentował Mariusz Maciejewski. - Bez tego trudno z nich w pełni korzystać. A przecież jest to jedyny taki obiekt w tym rejonie. Korzystają z niego zarówno mieszkańcy Górnego Tarasu, jak też ulicy Przemysłowej czy też Zydlungu. Jest to inwestycja naprawdę potrzebna i konieczna. Nie odrzucajmy jej, bo odbędzie się to kosztem zdrowia dzieci i dorosłych, którzy z tych boisk korzystają.

Za wykonaniem sztucznej nawierzchni opowiada się burmistrz Zygmunt Siarkiewicz.

- Powinniśmy to zrobić - mówił. - W przeciwnym razie będziemy ciągle narzekać. Jeśli nie uczynimy tego w tym roku, to już na pewno nie w latach następnych. Chociażby ze względu na ilość innych pilnych inwestycji.

Przyznać się do błędów

Odmienne zdanie ma radny, nauczyciel wychowania fizycznego Zbigniew Blezień. Według niego nowej nawierzchni nie powinno się robić.

- Szkoda, że kilka lat temu burmistrz nie poparł wniosku nauczycieli, którzy na szkolnym spotkaniu mówili, jak boiska te powinny wyglądać - podkreślał wuefista. - Wtedy nie zgodzono się na przesunięcie terminu oddania ich do użytku. Nie zgodzono się na ich powiększenie i zmianę nawierzchni. Gdyby wówczas zmieniono wymiary, dzisiaj zaaprobowałbym zmianę nawierzchni. Ale teraz nie zamierzam poprawiać błędów innych osób.

Według Blezienia, ktoś w końcu powinien się przyznać, że dawno temu popełniono błędy. A teraz należy zbudować coś, co od początku do końca będzie zrobione dobrze.

Podczas głosowania, większość radnych poparła argumenty radnego Blezienia i nie przeznaczyła pieniędzy, na nowe nawierzchnie boisk na Górnym Tarasie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie