Projektuje wnętrza hoteli w różnych zakątkach świata. Szczecinianka zdradza branżowe ciekawostki

Agata Maksymiuk
Agata Maksymiuk
Hotelowe lobby bez recepcji, iPhone zamiast klucza czy system, który zadba o dobry sen - to nie futurystyczne wizje projektantów, a rzeczywistość. W czasach, gdy dalekie wyjazdy stają się przywilejem, hotel musi być czymś znacznie więcej niż tylko tymczasowym domem. Na pytanie - jak to zrobić? - odpowiedzi znają tylko prawdziwi reżyserzy przestrzeni, a tak się składa, że niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z jedną z nich. Gabriela Rybicka, pochodząca ze Szczecina architektka wnętrz, miała okazję projektować dla niejednego hotelu na świecie.

Podobno "Your Home should tell the story of who you are, and be a collection of what you love" - (Nate Berkus). A kiedy hotel zamienia się w nasz tymczasowy dom, jaką historię powinien opowiadać?

- Mam wrażenie, że storytelling to od jakiegoś czasu jedno z podstawowych narzędzi komunikacji w branży hotelowej. To pewnego rodzaju sztuka świadomego i trwałego budowania relacji z gośćmi. Opowiadanie historii daje ogromne możliwości oddziaływania. Scenarzysta Robert McKee powiedział kiedyś, że opowieści są monetą wymiany w relacjach międzyludzkich. Im więcej tych monet mamy do dyspozycji, tym więcej dobrych relacji zbudujemy. Hotelarstwo bardzo szybko to podchwyciło i prześciga się w pomysłach, jak zatrzymać gościa na dłużej, skłonić go do ponownych odwiedzin, a nawet sprawić, by hotel stał się domem tymczasowym. Ciekawym narzędziem posłużył się Moxy Hotels – amerykańska sieć hotelowa należąca do Marriott International. W 2019 roku w hotelu Chelsea w Nowym Jorku firma postanowiła zadbać o to, aby po całym dniu wrażeń, jakie oferuje to niezwykłe miasto, goście hotelowi w wyjątkowy sposób... wyspali się. Postanowiono wykorzystać technikę ASMR - z angielskiego Autonomous Sensory Meridian Response. Trudno to przetłumaczyć dosłownie, ale chodzi o wyzwolenie poczucia relaksu i przyjemności. Proces ten może służyć jako masaż mentalny, który wywołuje kojące mrowienie mózgu, pomagające Ci się wyspać. Wszystko dzięki wizualnym, dźwiękowym i dotykowym wyzwalaczom. Podążając za tym trendem, wspomniana marka hoteli postanowiła nagrać serię krótkich stymulujących filmików ze znanymi osobami, dając gościom możliwość odtwarzania ich przed snem. „Fall asleep with bedtime stories at Moxy Hotels’’ odbiły się w branży hotelowej szerokim echem i zachęciły inne marki do bardziej kreatywnych pomysłów na przyciągnięcie coraz to większej liczby gości.

Storytelling to jedno, ale jest jeszcze efekt wow. Czy pogląd, mówiący o tym, że hol musi oszałamiać rozwiązaniami, a hotelowy pokój zachwycać funkcjonalnością, jest prawdziwy?

- Coś w tym jest. Uważam, że wnętrza powinny łączyć w sobie wysoki poziom funkcjonalności oraz estetyki. Uzyskanie takiej równowagi nie jest proste, ale nie ma rzeczy niemożliwych, tym bardziej że goście są coraz bardziej świadomi swoich potrzeb. Na podstawie moich obserwacji i doświadczeń to określenie bardzo często się sprawdza. Pokoje hotelowe są wymagającymi wnętrzami, w których umiejętnie powinno łączyć się estetykę z funkcjonalnością. Nie zapominajmy, że zwykle tych kilka metrów zawiera w sobie specyfikę różnych pomieszczeń domowych. Nie jest to tylko sypialnia, ale również garderoba, pokój spotkań, miejsce pracy, a czasami nawet kuchnia.

Ale pierwsze, co przyszło mi na myśl, kiedy zadałaś mi to pytanie, to powiedzenie „nigdy nie masz kolejnej szansy na zrobienie pierwszego wrażenia”. Lobby hotelowe jest pierwszym miejscem, z jakim styka się gość po przekroczeniu progu hotelu. Jest to swego rodzaju wizytówka czy swego rodzaju okładka książki, więc jest to jedno z ważniejszych - jeśli nie najważniejsze miejsce w hotelu. Uważam, że to pomieszczenie daje projektantowi największe możliwości projektowe, a inwestor skupia dużą część budżetu właśnie w nim. To przestrzeń, w której skupia się komunikacja wszystkich funkcji obiektu. Wiele biur projektowych daje się oczywiście ponieść fantazji, projektując lobby, ale tylko najlepsze z nich nigdy nie zapominają o złotej zasadzie - form follows function, czyli forma podąża za funkcją. Kiedy to mówię, czuję, że mój ulubiony wykładowca na Akademii Sztuki w Szczecinie uśmiecha się i na pewno wie, że wyniosłam to właśnie z jego wykładów (uśmiech).

Wracając do tematu - bez względu na to, jak imponująco wygląda pomieszczenie, jeśli klient zastanie recepcję niedostosowaną ergonomicznie formą do wypełnienia niezbędnych kwestionariuszy, nie będzie miał gdzie odłożyć torby podróżnej bądź nie czekają na niego żadne miejsca siedzące po całodziennej podróży - to będzie to pierwsza rzecz, od której zacznie pisanie swojej opinii na znanym portalu internetowym.

Wspaniałe kobiety ze Szczecina i całego woj. zachodniopomors...

W takim razie jakie rozwiązania mogą nas oszołomić i zachwycić? Chodzi tu o niepowtarzalność, wygodę, jakość...?

- Przyszłość branży hotelarskiej to zdecydowanie milenialsi - ludzie, którzy podróżują, są wyrafinowani, a także sprytni. Są także impulsywni, korzystają z najnowszych technologii i szukają spersonalizowanych interakcji. To, czego szukają, to przede wszystkim wyjątkowe doświadczenia. Tak więc wszystko w zakresie projektu i koncepcji musi imponować podróżnym. Myślę, że w ciągu najbliższych lat każdy hotel w branży będzie się zastanawiał, jak zaimponować gościom wyjątkowym przeżyciem. I tu ponownie przychodzi mi do głowy storytelling, o którym wspomniałam na początku.

Osobiście bardzo lubię, gdy w hotelu jest na czym zawiesić oko oraz gdy widać, że przestrzeń nie jest dziełem przypadku, tylko całością. Bardzo lubię kontrasty, ciekawe i odważne zestawienia kolorów, wzory czy rozmaite tekstury. O takich wnętrzach zawsze jest najgłośniej, co zarazem oznacza, że spełniają swoją funkcję. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby przejść obojętnie obok hotelu One na Brooklynie, klubu Annabel’s w Londynie czy 25hours Hotel gdziekolwiek na świecie. Goście uwielbiają elementy zaskoczenia, niekonwencjonalne połączenia materiałów czy grę światła, która tworzy przyjemną atmosferę. Wnętrza, które posiadają wszystkie wymienione hotele, nigdy nie przestaną nas zaskakiwać.

Przepych, minimalizm, może indywidualizm? - Który ze stylów jest najbardziej ceniony w projektach hotelowych wnętrz? Czy w ogóle da się wskazać jeden wiodący styl?

- Uważam, że nie ma jednego wiodącego stylu i za to właśnie uwielbiam branżę hotelową - właśnie za tę różnorodność i ogromne możliwości projektowe. Dzięki temu każdy klient z dowolnej grupy docelowej w zależności od potrzeb, wieku czy upodobań zawsze, choćby znalazł się gdzieś na końcu świata, znajdzie coś dla siebie. Trendy w branży wnętrzarskiej bardzo szybko się zmieniają, dlatego osobiście uważałabym na ślepe podążanie za nimi. Osobiście jestem zwolenniczką kontrastów i ekstrawaganckich rozwiązań. Hotele powinny zachwycać, czasem nawet szokować i zapierać dech w piersiach. Powinny na chwilę pozwolić zawiesić na sobie oko i zachęcić do refleksji.

Jakie czynniki należy wziąć pod uwagę podczas projektowania?

- Opracowanie wydajnego projektu jest złożonym procesem sekwencyjnym wymagającym intensywnej interakcji wielu specjalistów. W końcu chodzi o zaplanowanie i zaprojektowanie obsługi oraz działania całego obiektu. Podczas projektowania należy zwrócić szczególną uwagę na ciekawy wygląd wnętrza - odpowiednio dopasowany do grupy docelowej, efektywny plan, właściwe zarządzanie oraz lokalizację. Obiekt powinien być atrakcyjnie położony i odzwierciedlać architekturę obszaru, na którym się znajduje. Bardzo ważny jest również odpowiedni dobór materiałów. W hotelarstwie należy zwrócić szczególną uwagę na trudnopalność materiałów wykończeniowych, odporność tkaniny na ścieranie, odporność na używanie bardzo silnych środków czyszczących i wrażliwość materiałów na zarysowania. Jednym zdaniem - należy mieć oczy dookoła głowy. Nieustanne należy zadawać sobie pytanie - a co by było gdyby? I zawsze mentalnie być jedną nogą w kolejnym etapie projektowania.

A jak na proces wpływa lokalizacja oraz kontekst historyczny budynku?

- W projekcie hotelu Elephant w Weimarze należącym do grupy Marriott, nad którym pracowałam, kontekst historyczny odgrywał kluczową rolę. Jest to bardzo dobrze znany obiekt w Niemczech. Miałam wrażenie, że cała branża hotelarska bardzo bacznie nas obserwowała. Proces projektowy był bardzo trudny i wymagający, ale jednocześnie dawał ogromną satysfakcję. Do dziś pamiętam ulgę, jaką czuliśmy po otrzymaniu wiadomości o zaakceptowaniu entej wersji baru z wyjściem na lobby przez konserwatora zabytków.

ZOBACZ TEŻ:

Wpisanie się w istniejącą architekturę to szansa czy ograniczenie? Jak sprawnie i skutecznie poprowadzić dialog między przeszłością a teraźniejszością?

- Uważam, że jest to zdecydowanie szansa, ale jednocześnie wyzwanie. W tym miejscu należy wspomnieć, że nierzadko zmusza nas do tego prawo budowlane. Projektowanie nowego hotelu czy jakiegokolwiek obiektu architektonicznego to nie tylko określenie jego kształtu czy funkcji, ale także dbałość o odpowiednie wkomponowanie go w istniejący krajobraz zarówno przyrodniczy, jak i zbudowany. Przy kształtowaniu fasady nowego budynku niebezpieczne jest kierowanie się wyłącznie aktualną modą czy trendami, gdyż niesie to ryzyko otrzymania chaosu przestrzennego, w którym każdy obiekt będzie mówił w innym - obcym języku. Jak zatem sprawnie i skutecznie poprowadzić dialog między przeszłością a teraźniejszością? - Najbardziej skutecznym zabiegiem będzie przeanalizowanie historii miejsca oraz zwrócenie uwagi na kolorystykę miejsca, detale, formę, regionalne materiały czy np. elementy płynące z tradycji i umiejętne wprowadzenie tych elementów do projektowanej przestrzeni, tworząc spójną i harmonijną koncepcję przy jednoczesnym poszanowaniu miejsca, w którym się znajdujemy. Dla projektanta określanie kontekstu miejsca to przede wszystkim dostrzeżenie podobieństw i uwarunkowań oraz nawiązanie do nich przy projektowaniu nowego obiektu bądź renowacji starego obiektu.

A na ile elastyczne są wnętrza hotelowe, by móc je przekształcić pod wymogi „nowej rzeczywistości”? Czy w ogóle zmiana projektu jest możliwa?

- Hotelarstwo to jedna z branż, które najmocniej ucierpiały w trakcie pandemii, aczkolwiek wydaje mi się, że pandemia nie jest jedynym czynnikiem wywołującym zmiany w tej branży. Już od jakiegoś czasu obserwuję, jak bardzo zaczął zmieniać się nasz styl bycia. Jesteśmy świadkami cyfrowej rewolucji, która nabiera tempa. W nowej rzeczywistości priorytetem hotelu powinno być przede wszystkim zapewnienie gościom poczucia bezpieczeństwa. Z kolei dla projektantów największym wyzwaniem jest odpowiedź na pytanie - jak hotele będą funkcjonowały po pandemii? Tworzenie nieformalnych miejsc spotkań oraz integracja gości hotelowych była do tej pory ważnym aspektem każdego projektu, a w obecnym czasie musi zostać to zupełnie przedefiniowane. Jestem prawie pewna, że klucze bądź karty do otwierania pokoi już niedługo znikną na rzecz aplikacji cyfrowych. Na pewno wszystkie elementy dotykowe, takie jak klamki, armatury przyciski w windach, spłuczki toaletowe czy włączniki światła zostaną zastąpione technologią obsługiwaną za pomocą czujników lub gestów. System rozpoznawania twarzy, automatyczne otwieranie drzwi bądź windy obsługiwane gestem, sterowane głosem na pewno staną się już niedługo naszą nową normalnością.

Czy pandemia ukształtowała już nowe rozwiązania w architekturze wnętrz hoteli? Jaka, Twoim zdaniem, przyszłość czeka przestrzenie wspólne? Jak mogą zmienić się pokoje?

- Jeśli chodzi o przestrzenie wspólne, to na ten moment nie wierzę, że szybko wrócimy do tego, co było przed pandemią. Na pewno zostanie złagodzona gęstość w miejscach wspólnych. Zostaną na stałe wprowadzone dwukierunkowe strefy wejściowe. W obszarach eventowych/konferencyjnych dystans społeczny prawdopodobnie stanie się nieodłącznym elementem projektu. Projektanci już zaczęli w swoich pracach proponować kilka układów funkcjonalnych, w których zostaje zachowana bezpieczna odległość. Jestem przekonana, że recepcje zaczną w niedługim czasie być zastępowane samoobsługowymi stanowiskami do check in oraz check out. Wydaje mi się, że zostanie zwiększona przestrzeń komunikacyjna, powiększone zostaną przejścia, a wnętrza będziemy coraz bardziej próbować integrować ze strefą zewnętrzną. Wydaje mi się, że po pandemii zacznie dominować modernistyczna oraz minimalistyczna estetyka wnętrz. Zbędne dekoracje zostaną zastąpione czystymi liniami i geometrią, a ze względu na poszerzającą się świadomą konsumpcję oraz poszukiwanie zrównoważonych rozwiązań dodatkowym trendem po pandemii może stać się poszukiwanie hoteli, które podejmują różnorodne inicjatywy proekologiczne.

CZYTAJ TEŻ:

A jeśli chodzi o pokoje?

- Jeśli chodzi o same pokoje hotelowe, to możliwe, że większy nacisk będziemy kłaść na wielkość pomieszczenia, tak aby można było w nim wykonywać dodatkowe czynności, które do tej pory zawsze były wykonywane w przestrzeniach wspólnych. Mam na myśli - spożywanie posiłków czy wykonywanie ćwiczeń. W niedługim czasie na pewno do pokoi będą wprowadzane systemy sterowania głosem, takie jak te stworzona przez Google Assistant aplikacja na urządzeniu Google Nest Hub, której goście np. Hotelu Gansevoort Meatpacking w Nowym Jorku, mogą używać, by dowiedzieć się, w jakich godzinach jest serwowane śniadanie, zgasić światło w pokoju albo sprawdzić, w jakich godzinach jest otwarty basen.

Dobrym przykładem hotelu w Polsce, który otworzył się na nowe technologie, jest 5-gwiazdkowy Blow Up Hall 5050 w Poznaniu. Designerski wygląd oraz stylowo zaprojektowane wnętrze gwarantuje gościom niezapomniane przeżycia nie tylko estetyczne. Goście po przybyciu nie zastają recepcji, w której mogą się zameldować. Zamiast klucza otrzymują iPhone’a, który pomaga w odnalezieniu pokoju, ponieważ nie są one ponumerowane. Dodatkowo iPhone'y posiadają informator o hotelu oraz wydarzeniach w Poznaniu. Zdecydowanie urozmaica to pobyt oraz w pewien sposób ułatwia meldowanie się, a goście nie muszą zbierać ulotek z informacjami o mieście.

Zostaje jeszcze kwestia materiałów wykończeniowych. Projektanci na pewno zaczną kłaść większy nacisk na wybieranie produktów o właściwościach antybakteryjnych, elementów lepszej jakości, które nie stracą na wartości po zastosowaniu ciężkich chemicznych środków do dezynfekcji. Od mniej więcej kwietnia 2020 roku dostaję coraz to ciekawsze maile od firm, które proponują nowe rozwiązania w materiałach wykończeniowych, jak np. tkaniny, tapety czy płytki odporne na wszelkiego rodzaju zarazki i drobnoustroje. Świat się zmienia, a branża wnętrzarska próbuje za tymi zmianami nadążyć. Bardzo jestem otwarta na nowe możliwości i cieszę się na kreatywne zmiany.

Gabriela Rybicka

, architektka wnętrz pochodząca ze Szczecina. W 2019 roku została wytypowana przez Akademię Sztuki w Szczecinie do wzięcia udziału w konkursie Design 32 za najlepszy dyplom projektowy Akademii Sztuk Pięknych 2018 organizowany przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Od sześciu lat mieszka w Berlinie, gdzie pracuje jako architekt wnętrz. Projektowała wnętrza pięciogwiazdkowych hoteli, spa, wellness, restauracji oraz prywatnych klinik medycznych. Na swoim koncie ma wielokrotną współpracę z siecią hoteli Marriott, Steigenberger oraz Travel Charme. Obecnie związana z firmą Frank Stüve Interiors w Berlinie.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie