MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pozostałości po kościele św. Mikołaja w Szczecinie. Archeolodzy prowadzą pracę na Rynku Nowym

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Praca archeologiczne na Rynku Nowym w Szczecinie
Praca archeologiczne na Rynku Nowym w Szczecinie Andrzej Szkocki
Wiemy, że kościół św. Mikołaja stał na szczecińskim Starym Mieście do początków XIX w. - kiedy go rozebrano po wielkim pożarze w 1806 r. Nie wiemy jednak dokładnie jak był duży. Zagadką jest też lokalizacja jego ściany zachodniej. Odpowiedzi na te pytania próbują znaleźć archeolodzy pracujący na Rynku Nowym. Właśnie odkopali fragmenty murów fundamentowych wschodniej części świątyni.

Prace wykopaliskowe archeolodzy prowadzą na Rynku Nowym szczecińskiego Starego Miasta od trzech dni - od ubiegłego piątku. Choć dopiero zaczęli, już widać pierwsze efekty. Naukowcy wiedzą bowiem, czego szukają i gdzie mają kopać.

- Odkryliśmy fragmenty absydy prezbiterialnej - mówi architekt Maciej Płotkowiak z ZUT. - Takie było założenie od samego początku, że od tego właśnie elementu zaczniemy.

Teraz archeologowie zmierzać będą do następnego wyznaczonego fragmentu kościoła, w kierunku północno-zachodnim.

- Chcemy dotrzeć do ściany wschodniej nawy północnej - twierdzi naukowiec z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.

Archeolodzy zaczęli odsłanianie wschodniej części budowli, czyli trójbocznej absydy oraz przylegającej do niej kiedyś zabudowy. Przypomnijmy, że badają podziemne pozostałości po nieistniejącym już kościele św. Mikołaja, który stał: na północ, po skosie, od Ratusza Staromiejskiego. Architekt Maciej Płotkowiak podkreśla, że pierwsza wzmianka o parafii i kościele, zapewne drewnianym, pochodzi z XIII w.

- Kościół murowany powstał sto lat później - dodaje. - Miał nawy jednakowej wysokości i rzadko spotykane trójboczne prezbiterium z wieżą od strony zachodniej.

W 1806 r. kościół przestał być świątynią. Został zamieniony na magazyn przez administrację francuską. Żołnierze napoleońscy trzymali w nim paszę i przede wszystkim siano - być może dlatego, pięć lat później tak szybko płonął. Maciej Płotkowiak uważa, że pożar mógł być próbą ukrycia jakichś przekrętów.

Z dokumentów wiadomo, że szczecinianie chcieli odbudować swój kościół, ale się nie udało. Dlatego, to co się uratowało po pożarze, zostało rozebrane do fundamentów. Przestrzeń, która po nim została, wybrukowano i tak powstał Rynek Nowy. Działał do II wojny światowej, kiedy całe Podzamcze zostało zniszczone.

Relikty murów fundamentowych przetrwały jednak do dzisiaj. Można je było zobaczyć, kiedy budowano (na poniemieckich fundamentach) okoliczne kamienice. Teraz archeolodzy znów je odsłonią. Przy okazji dowiemy się, jak duży był szczeciński kościół św. Mikołaja.

- Tajemnicą wciąż pozostają dokładne wymiary kościoła, a zwłaszcza lokalizacja ściany zachodniej. W celu uchwycenia rozmiarów świątyni w pierwszym etapie prac zostaną wykonane sondażowe wykopy badawcze w domniemanej lokalizacji narożników budowli. - tłumaczy na portalu społecznościowym Facebook Michał Dębowski, miejski konserwator zabytków.

Jak się dowiedzieliśmy, prace pod parkingiem Rynku Nowego nie będą łatwe, bo grunt tutaj jest bardzo podmokły - kiedyś przepływał tędy strumień. Dlatego wiele obiektów budowano na drewnianych tratwach, które rozkładały obciążenie. To jest najprawdopodobniej źródłem legendy, która głosi, że stary kościół stał na kadłubie statku.

Jak długo potrwają badania na Rynku Nowym?

- Wszystko zależy od wyników badań - twierdzi Artur Czyżewski, dyrektor Inwest CW, generalnego wykonawcy badań. - Na razie nie wiemy co znajdziemy.

Jak podkreślają specjaliści, niestety ze względu na ciągłe przebudowy Podzamcza, na znalezienie skarbu są raczej małe szanse. Archeolodzy liczą jednak, że może odsłonią np. fragment posadzki.

- Wszystko zależy od tego, jak skrupulatnie Niemcy rozbierali tę świątynię - śmieje się Maciej Płotkowiak. - Im się wtedy mniej przykładali do pracy, tym dzisiaj więcej odkopiemy.

Do badań archeologiczno-architektonicznych dołączone zastanie sprawozdanie wraz z "naukowym opracowaniem wyników w postaci szczegółowych wytycznych konserwatorskich do projektu rewaloryzacji placu Rynek Nowy w Szczecinie". Jest szansa, że zostanie wypracowana nowa koncepcja zagospodarowania placu.

Możliwe, że już wkrótce będziemy mogli oglądać odsłonięte fragmenty kościoła św. Mikołaja, które staną się turystyczną ciekawostką (najprawdopodobniej parkingu w tym miejscu już nie będzie). Docelowo teren ten ma odzyskać dawną rolę rynku staromiejskiego. To część miejskiego projektu "Cztery Place Starego Miasta", który zakłada rewitalizację i połączenie szlakiem spacerowym: pl. Orła Białego, Rynku Siennego, Rynku Nowego i Rynku Warzywnego (ma on powstać po zabudowie kwartałów w pobliżu Baszty Siedmiu Płaszczy).

Wstępny projekt zakłada, że prace archeologiczne potrwają do połowy października. Efekty prac wraz z opracowaniem poznamy do końca 2022 r. Koszt: 407 tys. zł. Za badania architektoniczne odpowiada dr Maciej Płotkowiak z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, a nadzór archeologiczny prowadzi dr Marcin Peterlejtner z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Wyjątkowe zdjęcie zarysu murów z kwietnia 1999 roku. - W tym czasie był budowany budynek będący obecnie siedzibą m.in. redakcji „Głosu Szczecińskiego” - opowiada Bogusław Tomaszewski, nasz czytelnik. - Jako, że wspomniany wykop znajdował się w pobliżu tego budynku, u jego podstawy, wszedłem do niego i z ostatniego piętra pstryknąłem zdjęcie. Po jakimś czasie wykop został zasypany.

Kto znajdzie relikty kościoła św. Mikołaja? Poszukiwany jest...

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński