Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1:1. Portowcy bez mocy [zdjęcia]

Maurycy Brzykcy
Jedynego gola dla Pogoni strzelił Matras w drugiej połowie meczu z Górnikiem. Andrzej Szkocki
Po kolejnym słabszym meczu, Portowcy zremisowali 1:1 z Górnikiem Zabrze, ostatnią drużyną tabeli.

Mocno postraszył kibiców w tygodniu poprzedzającym mecz trener Czesław Michniewicz. Największy za jego kadencji wysyp kontuzji i urazów przypadł właśnie teraz. Wystarczy zaznaczyć, że pod znakiem zapytania stały występy Rafała Murawskiego, Takafumiego Akahoshiego czy Łukasza Zwolińskiego. Ostatecznie wszyscy znaleźli się w podstawowej jedenastce. Warunki w pierwszej połowie dyktował jednak Górnik, czyli ostatnia drużyna w tabeli.

Obrona Portowców bez Jarosława Fojuta nie wyglądała dobrze. Cała drużyna miała jednak problemy z przecinaniem akcji przyjezdnych. Górnik grał dość swobodnie, a Portowcy mieli jakby związane nogi. Zupełnie tak, jakby obie ekipy zamieniły się miejscami w tabeli. I to outsider z Zabrza powinien prowadzić po pierwszych 45 minutach.

Górnik miał przynajmniej trzy bardzo dobre okazje bramkowe. Za każdym razem jednak na posterunku był Dawid Kudła. Po ostatnim, słabym w jego wykonaniu spotkaniu w Krakowie, niektórzy mówili o potrzebie zmiany na tej pozycji. Jednak trener Michniewicz tego nie zrobił. Kudła odpłacił mu się w pierwszej połowie, broniąc niemal bez zarzutu.

Pogoń w pierwszej połowie nie oddała celnego strzału na bramkę Górnika. Najlepszą okazję miał Patryk Małecki, ale z kilku metrów po podaniu Marcina Listkowskiego uderzył wysoko nad bramką.

Po zmianie stron gra się wyrównała i Pogoń powinna objąć prowadzenie w 48. minucie. Doskonałe podanie Mateusza Lewandowskiego z głębi pola, popisowo zmarnował Łukasz Zwoliński. Nasz najlepszy napastnik bardzo długo zwlekał ze strzałem, aż w końcu przewrócił się tuż przed bramkarzem. Zwoliński nie jest w ostatnich tygodniach w najwyższej formie. Także dlatego na boisku pojawili się Wladimer Dwaliszwili oraz Takuya Murayama. Ci jednak także ostatnio nie zachwycali i Portowców w meczu z Górnikiem do zwycięstwa nie poprowadzili.

Niemal poprowadził ich ten, od którego tego się nie wymaga. W 73. minucie Akahoshi dobrze wrzucił piłkę z rzutu rożnego w środek pola karnego, a celną główką popisał się Mateusz Matras. Dostał także czwartą kartkę, a to oznacza, że będzie pauzował i nie zagra w następnej kolejce (8 listopada, niedziela, godz. 18) przeciwko Legii w Warszawie.

Górnik wyrównał stan meczu w 87. minucie po szybkiej kontrze i kilku błędach piłkarzy gospodarzy. Do siatki Kudły trafił Aleksander Kwiek. Portowcy nie wygrali od trzech meczów i mogą stracić pozycję wicelidera.

Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Bramka: Matras (73) - Kwiek (87).

Pogoń: Kudła - Frączczak, Czerwiński, S. Murawski, Lewandowski - Listkowski (67 Murayama), Matras, R. Murawski, Małecki (62 Dwaliszwili), Akahoshi, Zwoliński (81 Przybecki).

Górnik: Kasprzik - Widanow, Kopacz, Danch, Słodowy - Gergel, Dźwigała (71 Przybylski), Kwiek, Madej, Kurzawa (77 Ćerimagić) - Korzym (67 Janota).

Żółte kartki: Małecki, Matras, Murayama - Dźwigała, Słodowy.
Sędziował: Marciniak (Płock).
Widzów: 5126.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
widz

podobała mi się rola trenera . Przy stanie 1:0 dostajemy bramkę z kontry w 88 minucie- gdzie tu jest taktyka panie Michniewicz????????????? A Samurayama -szkoda gadać. W meczu z Cracovią jak chłopiec we mgle, a teraz nie lepiej.

k
kibic

ogladałem mecz cały, ciężko było patrzeć na tą podwórkową kopaninę ale obejrzałem, to co pokazali boiskowi dzieciaki i ich pożal się boże sztab to woła o pomstę do nieba, takich idiotów dawno nie widziałem, zremisowali wygrany mecz, deb***e

R
RP

Zwykłe jaja , wicelider z czerwoną latanią, szkoda słów.

K
Kkkk

Po strzelonej bramce, która dawała nam 3pkt trzeba było wzmocnić defensywe. Niestety woda sodowa i fryzura zwolaczka nie pozwoliły na racjonalne myślenie. Brawa dla Listkowskiego, który powoli coś tam zaczyna kombinować

P
Pogodniak

Pogoń tym meczem się skompromitowała.Nic ale to nic nie tłumaczy takiej postawy.Z ostatnią drużyną ekstraklasy obowiązek wygrania ma nawet zespół rezerw.Grał wicelider !!!!! z ostatnią drużyną ekstraklasy !!!!! OSTATNIĄ drużyną.Z kim Oni chcą wygrywać skoro nie potrafią tego zrobić z takim zespołem.Poziom meczu żenujący.Co tym razem wymyślą na usprawiedliwienie tego bajzlu na boisku-?

 

 

p
prym

Za frajerstwo się płaci,zamiast grać piłką to zachciało im się atakować.Po co?Bez sensowne wybijanie piłki do przodu Kudły i gra na zdobycie drugiej bramki się zemściło.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3