PKO Ekstraklasa. Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin 0:2. Trzy punkty bez zagrożenia

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Radość Kacpra Kozłowskiego po golu z Podbeskidziem.
Radość Kacpra Kozłowskiego po golu z Podbeskidziem. Pogoń Szczecin Twitter
Pogoń pewnie pokonała broniące się przed spadkiem Podbeskidzie Bielsko-Białą. Tym samym naciska na Legię Warszawa.

Pogoń przystąpiła do spotkania w Bielsku tylko z jedną, wymuszoną zmianą w porównaniu z ostatnim meczem z Wisłą Płock. Kontuzja uniemożliwiła występ Alexandra Gorgona (podobnie jak Adama Frączczaka i Huberta Matyni), a w jego miejsce zagrał Kamil Drygas. Kapitan tydzień temu pauzował, bo zgromadził za dużo żółtych kartek w sezonie.

ZOBACZ TEŻ:

W pozostałych formacjach bez zmian. - Cieszę się, że nasi fizjoterapeuci wykonali kawał dobrej roboty i mam w składzie Adriana Benedyczaka – mówił przed meczem Kosta Runjaic, trener Portowców.

Benedyczak zakończył spotkanie z Wisłą z golem, ale i zbitym mięśniem. Młody organizm szybko się jednak zregenerował i napastnik był do grania.

ZOBACZ TAKŻE: Stadion Pogoni Szczecin: coraz więcej betonu pod trybunę północną. ZDJĘCIA

Stadion Pogoni Szczecin: coraz więcej betonu pod trybunę pół...

A Pogoń potrzebowała zwycięstwa w Bielsku z dwóch powodów: chce uspokoić (poprawić) swoją sytuację w walce o wicemistrzostwo Polski, ale też po cichu naciskać na prowadzącą Legię. Przed meczem z „góralami” różnica wynosiła aż 8 punktów, ale legioniści mają ciężki układ spotkań w drugiej połowie kwietnia.

W zespole nikt jednak nie lekceważył Podbeskidzia, które walczy o utrzymanie w ekstraklasie. Po zimowej zmianie trenera zespół z Bielska solidnie punktował (9. wynik w lidze w tym roku), a już pokonał u siebie Legię. A że przed tygodniem przegrał w Lubinie, to było pewne, że na Portowców będzie zmobilizowane i fizycznie przygotowane.

Gospodarze dobrze weszli w mecz. Aktywnie w środku i za pomocą 2-3 podań podchodzili pod pole karne. Pogoń spokojnie się organizowała, do niczego groźnego nie dopuszczała, a w 26. minucie miała dwie okazje, by objąć prowadzenie.

Kolejna akcja była już bramkowa. I przypominała tę sprzed tygodnia. Znów dośrodkowanie i główka, tyle, że wrzucał Kucharczyk, a swojego pierwszego gola w ekstraklasie zdobył Kacper Kozłowski.

CZYTAJ TEŻ: PKO Ekstraklasa: Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 4:2. Duże rozczarowanie przed świętami. ZDJĘCIA

PKO Ekstraklasa: Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 4:2. Duże r...

Gospodarze próbowali się dobrać do Pogoni, ale nie mieli argumentów. A mecz rozstrzygnął rzut karny po uderzeniu łokciem Jakuba Bartkowskiego. Pewnie okazję wykorzystał Sebastian Kowalczyk.

Obraz gry się nie zmienił. Pogoń w pełni kontrolowała grę, mogła zdobyć nawet kolejne bramki. Mogła jednak oszczędzić siły na wtorkowy mecz z Górnikiem Zabrze.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin 0-2 (0-1)
Bramki: Kozłowski (33.), Kowalczyk (64. - karny).
Podbeskidzie: Pesković – Niepsuj Ż (65. Danielak), Bashlai, Janicki Ż, Modelski – Sierpina (65. Roginić), Ubbink (84. Tulio), Rzuchowski, Hora Ż (70. Wilson), Kręcichwost Ż (65. Frelek), Biliński.
Pogoń: Stipica - Bartkowski, Triantafyllopoulos Ż, Zech, Mata (57. Malec) – Kucharczyk (82. Smoliński), Kozłowski (70. Kurzawa), Drygas (70. Podstawski), Dąbrowski, Kowalczyk Ż – Benedyczak Ż (82. Zahović).
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa).
Mecz bez udziału publiczności.

ZOBACZ TAKŻE: Kibice Pogoni Szczecin kontra policja i obostrzenia. Nerwowo przed stadionem. WIDEO i ZDJĘCIA

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie