Oj boli, bardzo boli

prz, 4 października 2004 r.
Blamaż - to najodpowiedniejsze określenie tego, co zrobili w Płocku piłkarze Pogoni.

Porażka 2:3 boli bardzo mocno. Tym bardziej, że portowcy trafili na słabego rywala, z którym - bez dwóch zdań - powinni spokojnie wygrać. Niestety, fatalne błędy w grze obronnej i pasywna postawa po przerwie spowodowały, że zamiast trzech punktów, Pogoń przegrała.

- Nie będę wskazywał po nazwisku, kto najbardziej zawalił w tym meczu - mówił po meczu Bogusław Baniak, szkoleniowiec Pogoni. - A od bramkarza to wymagam, żeby od czasu do czasu coś obronił.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie