W czwartek w 16 przedszkolach w Szczecinie może brakować nauczycieli. Dzieci nie zostaną przyjęte.

Wioząc w czwartek dzieci do przedszkoli w Szczecinie rodzice powinni być przygotowani na to, że ich pociecha nie zostanie przyjęta.

Nauczyciele kolejnych placówek mają dostarczyć zwolnienia lekarskie. Personelu do opieki będzie za mało, by zająć się wszystkimi dziećmi.

Problemy kadrowe w przedszkolach zaczęły się w poniedziałek. Jako pierwsi na chorobowe poszli nauczyciele z Przedszkola Publicznego nr 74 przy ul. 26 Kwietnia.

W środę przyłączyło się przedszkole z Dąbia. W czwartek tych placówek ma być już kilkanaście.

CZYTAJ KONIECZNIE: Przedszkole zamknięte? Co zrobić - podpowiadamy! Rodzicowi przysługuje zasiłek

Nauczyciele w taki sposób protestują walcząc o podwyżki.

- Właśnie zakończyło się posiedzenie Komisji ds. Edukacji - powiedziała portalowi GS24.pl zaraz po godz. 15 w środę Renata Łażewska, przewodnicząca komisji. - Zapytałam o sytuację w przedszkolach i o to czy wydział oświaty orientuje się, czy w najbliższym czasie inne placówki mogą mieć podobne kłopoty. Okazuje się, że ta orientacja jest bardzo ogólna.

Wiadomo, że 16 kolejnych placówek w czwartek będzie miało braki kadrowe w związku z chorobami pracowników.

- Nie jestem w stanie powiedzieć, o które placówki konkretnie chodzi - dodaje Renata Łażewska. - Wiadomo, że może to być 16 przedszkoli i szkoły. Wszystko zależy od jutrzejszych rozmów z ministerstwem.

Łażewska podkreśla, że gdyby ten scenariusz się sprawdził, to sytuacja będzie trudna do opanowania. Nie będzie skąd brać nauczycieli na zastępstwa.

Protest w przedszkolach w Szczecinie. Czytaj więcej:

ZOBACZ WIDEO: Szczecin: Dzieci bez opieki w PP nr 72. Nauczycielki na zwolnieniach