MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie zwlekaj ze swoją sprawą w sądzie. Pozwy frankowiczów zaraz sparaliżują system. Wiemy, kiedy to się może stać

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Niebawem dojdzie do paraliżu sądów. Eksperci apelują o zwiększenie zatrudnienia
Niebawem dojdzie do paraliżu sądów. Eksperci apelują o zwiększenie zatrudnienia 123rf.com/profile_stockstudio44
Kolejne korzystne wyroki TSUE dla frankowiczów miały doprowadzić do niewydolności systemu sądownictwa w Polsce. Sądy działają jednak względnie normalnie, jak na standardy polskiego wymiaru sprawiedliwości. To jednak tylko cisza przed burzą. Wiemy, co opóźniło paraliż i ile zostało jeszcze czasu, by złożyć własny wniosek, bez martwienia się o przewlekłość postępowania.

Spis treści

W czerwcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał dwa orzeczenia istotne dla osób, które zawarły z bankami nieważne umowy dotyczące kredytu walutowego. W jednym z nich TSUE uznał, że banki nie mogą żądać od kredytobiorców dodatkowych świadczeń, w tym wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Z drugiej strony nie ma przeszkód, aby to frankowicze mogli dochodzić od banku takich świadczeń. Trybunał uznał również, ze sądy mogą zawieszać spłaty rat, po rozpoczęciu sprawy o ustalenie nieuczciwego charakteru warunków umowy. Tak korzystne orzeczenia dla kredytobiorców miały, według wielu ekspertów, skłonić ich do szukania sprawiedliwości w sądach, a to z kolei miało skutkować ich zatorem. Na taki scenariusz trzeba jednak trochę poczekać. Jak długo?

Sąd albo mediacja – jedno i drugie potrwa

Polskie sądy od lat należą do najmniej wydajnych w Unii Europejskiej. Pomimo wielu prób nikomu jednak nie udało się naprawić tej sytuacji, a perspektywa lawinowego wzrostu wniosków procesowych miała tę sytuację pogorszyć. W serii artykułów poświęconych sytuacji osób, które związały się kredytami walutowymi z bankami, staraliśmy się przedstawić realne korzyści, jakie może mieć kredytobiorca, który zdecyduje się na jedną z dróg załatwienia sprawy: procesu sądowego albo mediacji z bankiem. Wraz z mec. Iwoną Rzucidło przedstawiliśmy także krok po kroku sposób przygotowania się do polubownego zakończenia sporu. To drugie rozwiązanie wydawało się korzystne dla tych, którym się spieszy i są gotowi poświęcić trochę gotówki, by ograniczyć poświęcony czas.

Banki przeciągają wyliczenia. Postępowanie przedsądowe trwa coraz dłużej

Bez względu na to, która z opcji zakończenia postępowania wydaje się dziś korzystniejsza, okazuje się, że jedna i druga droga jest stosunkowo czasochłonna. A w przypadku postępowania sądowego, również powinien poprzedzić ją okres wyliczeń, przedstawienia racji, a ogólnie rzecz biorąc czas, w którym obie strony wykażą się dobrą wolą, ponieważ na ten aspekt również może zwrócić uwagę sąd, podczas ewentualnego procesu. Z kolei złożenie wniosku do sądu, przed próbą dojścia do porozumienia, wcale nie musi oznaczać, że uda się sprawę zakończyć wcześniej. Kłopot polega na tym, że o ile przed czerwcowymi wyrokami, sprawy te zajmowały średnio sześć miesięcy, tak teraz zaczynają się niebezpiecznie przeciągać.

Klienci, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że banki czekają obecnie z wysłaniem pisma aż do ostatniego dnia wymaganego terminem. Przedstawiają też kontrowersyjne – z ich punktu widzenia – wyliczenia, co zmusza ich do angażowania dodatkowych ekspertów i przedstawiania własnych analiz. W ten sposób rosną też koszty po stronie kredytobiorcy. Jest to jednak wytłumaczenie tego, że jak dotychczas nie doszło do zarzucenia sądów pozwami: zwyczajnie przedłużają się postępowania przedsądowe. Ale jak długo banki mogą przeciągać sprawy? Warto podkreślić, że przysłowiowy Kowalski może w każdej chwili złożyć pozew. Nie ma jednak przy tym żadnej gwarancji, że podczas postępowania sądowego, uda się załatwić sporne kwestie sprawniej. Powstaje jednak pytanie, czy sądy uporają się z tak ogromną liczbą spraw?

Sędziów jest tylko 600, a spraw tysiące

Według radcy prawnego w Kancelarii SubiGo mec. Adriana Goska, w całym kraju w sądach okręgowych tylko niespełna 600 sędziów orzeka w tego typu kwestiach. W rzeczywistości potrzeba ich nawet dwukrotnie więcej – komentuje ekspert. – I należy dodać, że to dość pilny postulat, biorąc pod uwagę nadciągającą lawinę pozwów składanych przez kredytobiorców po korzystnym dla nich, ostatnim wyroku TSUE – ostrzega Goska.

Prawnik zwraca też uwagę trudną sytuację panującą w pionie cywilnym pierwszoinstancyjnym i rosnący napływ spraw drugoinstancyjnych. – Zatem sprawy frankowe mogą całkowicie sparaliżować wymiar sprawiedliwości i średni czas trwania spraw wydłuży się do kilkunastu lat – alarmuje mec. Adrian Goska. I jak dodaje: pojawiają się informacje, że część sądów nawet nie wnioskuje do Ministra Sprawiedliwości o utworzenie dodatkowych etatów. Ale widać też, że w niektórych przypadkach tego typu wnioski są odrzucane. Jednak skargi stron na opieszałość, a także sami sędziowie mogą już wkrótce wymusić na prezesach sądów bardziej zdecydowane działania – podsumowuje prawnik, ekspert ds. problemów frankowych w sądownictwie.

Dziury kadrowe… zapychają sądy. Będzie gorzej

Jak przekonuje mec. Goska, już wcześniej było widać spore zatory, a po korzystnym dla frankowiczów wyroku TSUE można spodziewać się, że z miesiąca na miesiąc będzie coraz gorzej. Nagłe zwiększenie ilości pracy każdego sędziego spowoduje znaczące wydłużenie okresu oczekiwania na rozprawę i sam wyrok – ostrzega prawnik.

– Obserwując to, co się dzieje w sądach w całym kraju, należy szacować, że racjonalne byłoby dwukrotne zwiększenie liczby samych sędziów. To realnie pomogłoby rozładować obecne zatory. Jednak patrząc na dotychczasową praktykę resortu, należy stwierdzić, że nie jest to zbyt realny scenariusz. Można tylko przewidywać, że sytuacja w końcu wymusi na prezesach sądów bardziej zdecydowaną reakcję, wobec coraz większego niezadowolenia stron procesów z powolnego tempa rozpoznawania ich spraw – podsumowuje ekspert.

A co z przeciągającymi się rozmowami na linii bank–klient? Kredytobiorcy nie powinni dłużej czekać. Prawdopodobnie lawina pozwów ruszy już po okresie urlopowym, więc za kilka miesięcy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Praca sezonowa. Jaką umowę podpisać?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Nie zwlekaj ze swoją sprawą w sądzie. Pozwy frankowiczów zaraz sparaliżują system. Wiemy, kiedy to się może stać - Strefa Biznesu

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński