Mutant na talerzu

jasz, 30 września 2004 r.
Zachodniopomorscy rolnicy mogą siać genetycznie modyfikowaną kukurydzę. Komisja Europejska wprowadziła ją do katalogu roślin, które mogą być uprawiane w Unii Europejskiej.

Decyzja komisji dotyczy 17 odmian ziaren kukurydzy produkowanych przez jeden z amerykańskich koncernów. Są one odporne na działanie szkodników, w tym na najgorszego - motyla omacnicę prosowiankę.

W województwie zachodniopomorskim kukurydza jest coraz bardziej popularnym zbożem. Największe uprawy są w powiecie gryfińskim i pyrzyckim.

- W tym roku straciłem większość uprawy - przyznaje Edward Barnik z Nowielina w gminie Pyrzyce. - Słyszałem o nowej kukurydzy, ale czekam jeszcze na opinię specjalistów. Gdy będzie pozytywna, nie wykluczam, że wiosną zasieję nową odmianę.

Przedstawiciel Regionalnego Centrum Doradztwa, Rozwoju Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w Barzkowicach jest zwolennikiem genetycznego ulepszania kukurydzy.

- Można genetycznie ulepszać rośliny jednak nie można przekroczyć pewnej granicy - tłumaczy Ryszard Karaś, główny specjalista z barzkowickiego centrum. - Chodzi o wpływ zmutowanej żywności na ludzi. Państwa Unii Europejskiej powinny sprawować ścisłą kontrolę nad wprowadzaniem tych roślin do powszechnego obrotu. Nasi rolnicy z jednej strony obawiają się nowości, ale z drugiej powinni się zastanowić czy uprawa nowych roślin się nie opłaci.

Zdaniem specjalistów, genetycznie zmodyfikowane rośliny są szansą na oszczędności w gospodarstwie. Odporne na choroby i szkodniki rośliny nie wymagają stosowania środków ochrony. Mogą być jednak droższe od tradycyjnych odmian.

- Wątpię w podobne nowinki - odpowiada Andrzej Lutyński z Planów koło Mieszkowic. - To coś zupełnie nieznanego. Co z tego, że ta odmiana jest bardziej odporna, ale może jej spożywanie przyniesie efekty uboczne? Nie będę siał tej odmiany.

Przeciw wprowadzeniu zmutowanej kukurydzy protestują organizację ekologiczne. Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi napisała list otwarty do prezydenta, wzywający do niedopuszczenia do uprawy i sprzedaży rośliny w Polsce. Zdaniem protestujących stanowi ona zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. Zagraża również ekologicznym i tradycyjnym uprawom.

dr hab. Bogumiła Skotarczak, kierownik Katedry Genetyki US

Wprowadzeniem roślin transgenicznych do uprawy mogą być zainteresowani hodowcy, licząc na większe plony. Ale nie wiem czy tak samo zareagują konsumenci. Na pewno takie rośliny są dokładnie przebadane i nie stanowią zagrożenia dla spożywających je osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie