Mamy sanktuarium bł. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Kobylance. Zobaczcie ZDJĘCIA z uroczystości

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Fotorelacja z uroczystości związanych z ustanowieniem Sanktuarium błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Fotorelacja z uroczystości związanych z ustanowieniem Sanktuarium błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Sebastian Wołosz
Sobotnie wydarzenia w parafii pod wezwaniem św. Antoniego z Padwy w Kobylance przeszły do historii. W obecności pielgrzymów odbyła się konsekrację kościoła i ustanowienie sanktuarium. Uroczystość odbyła się 18 września, sześć dni po beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. To pierwsze na świecie sanktuarium bł. kardynała Stefana Wyszyńskiego.

- Przyjechałyśmy, żeby przeżyć wspólnie duchowo tą wielką uroczystość. To wydarzenie na skalę kraju, na skalę świata. Dla nas to jest bardzo wielka satysfakcja i szczęście - mówiły panie Ania i Danuta z Kołbacza, które uczestniczyły we mszy świętej.

Takich osób jak panie Anna i Danuta było więcej.

- Tak, tak pamiętam wizytę Prymasa Tysiąclecia. Odwiedził nas za księdza Piotra Głogowskiego. I towarzyszy nam przez cały czas - mówi pani Urszula z Kobylanki.

Prymas Wyszyński był w Kobylance w listopadzie 1957 roku, rok po uwolnieniu przez komunistów z więzienia. Pierwszym proboszczem parafii w Kobylance był ksiądz Piotr Głogowski. To ten salezjanin ugościł 29 listopada 1957 roku Stefana Wyszyńskiego, który zatrzymał się tam w drodze do Szczecina. To był początek serdecznej zażyłości trwającej przez lata. Listy, które ksiądz Głogowski otrzymał od prymasa przechowywane są w salezjańskim ośrodku w Lądzie koło Konina.

ZOBACZ TEŻ:

Historia zatoczyła koło. Kulminacyjnym momentem uroczystości w Kobylance była pontyfikalna msza święta, której przewodniczył przedstawiciel papieża Franciszka ksiądz arcybiskup Jan Romeo Pawłowski – sekretarz do spraw reprezentacji papieskich. W drzwiach świątyni powitała duszpasterza pani Danuta. To ona kilkadziesiąt lat temu jako mała dziewczynka witała tutaj księdza kardynała Wyszyńskiego.

- Na przestrzeni swoich dziejów ta świątynia była już dla wielu ludzi miejscem spotkania z Panem Bogiem, miejscem modlitwy, miejscem nawrócenia, miejscem ważnych decyzji. Jak wiemy, pośród innych wiernych wchodził też do tej świątyni - dzisiaj już błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski. On się tutaj modli. Spotkał Pana Boga także w tej małej miejscowości na północno-zachodnich kresach Polski. Polski, której był prymasem. Ale był tutaj także po to, aby spotkać człowieka - mówił podczas mszy arcybiskup Jan Romeo Pawłowski.

Papieski wysłannik wezwał wszystkich do modlitwy o rychłą kanonizację bł. Stefana Wyszyńskiego. - To jest zadanie każdego z nas, bo jako honorowy obywatel Kobylanki też czuję się do tego zobowiązany - przypomniał abp Pawłowski.

O ważnej roli błogosławionego kardynała mówił arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński.

- On niósł w sercu nie tylko sprawy całego narodu i ojczyzny, ale także sprawy narodów środka Europy, pomiędzy narodami zachodu, wschodu, południa i północy Europy. Pokazywał, że wszystkie narody są w Ewangelii Świętej - przypomniał duszpasterz.

Przypomnijmy, że Pomorze Zachodnie było bliskie sercu Prymasa Tysiąclecia. W swoim 33-letnim posługiwaniu prymasowskim, teren dzisiejszej metropolii szczecińsko-kamieńskiej odwiedził aż 19 razy; zaś teren dzisiejszej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej – 9 razy w tym 7-krotnie Szczecin.

Prymas Stefan Wyszyński mówił o sobie, że jest "kardynałem szczecińskim". A było to związane z wizytą w Szczecinie 29 listopada 1952 roku. Kiedy dzisiejszy błogosławiony stanął przed domem oo. Jezuitów, przy ul. Pocztowej, ok. godz. 18 przyszedł ks. inf. Zygmunt Szelążek z grupką kapłanów i z życzeniami. Ksiądz prymas dowiedział się od nich, że radio podało wiadomość o dokonanych przez papieża Piusa XII nominacjach w Kolegium Kardynalskim, wśród których był i on.

Kardynał Stefan Wyszyński został Prymasem Polski w 1948 roku. Był internowany przez władze komunistyczne PRL. Zmarł 28 maja 1981 w Warszawie.

ZOBACZ TEŻ:

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 września, 21:20, Gość:

Szpitale budujcie a nie świątynie PISiory.

18 września, 21:39, Gość:

Tak jest!

18 września, 21:56, Gość:

czad zażyć leki na głowę i się jednocześnie nawrócić i pomodlić lewaku ! do nitrasa i tuska leć im buty pastuj na nago !

Jak zacznę się modlić do wyimaginowanych postaci z baśniowej literatury, to wtedy pomyślę o lekach na głowę. Wierzę w to, co widzę i dodatkowe obciążanie mózgu bzdurami nie jest mi potrzebne.

W
Wójt
Szpitali mamy za dużo tak jak i kościołow. Proponuję krematoria budować dla takich jak wy.
G
Gość
18 września, 21:20, Gość:

Szpitale budujcie a nie świątynie PISiory.

18 września, 21:39, Gość:

Tak jest!

18 września, 21:56, Gość:

czad zażyć leki na głowę i się jednocześnie nawrócić i pomodlić lewaku ! do nitrasa i tuska leć im buty pastuj na nago !

Naucz się języka polskiego, przynajmniej podstaw, ponieważ żyjesz w Polsce i zapewne deklarujesz się zagorzałym patriotą i szczerym katolikiem.

t
toi
relacja na poziomie dna!!! gdzie zdjęcia z Mszy i konsekracji???? jakies bzdurne zdjecia z zewnatrz!!!! kompromitacja
S
Scyth
18 września, 21:20, Gość:

Szpitale budujcie a nie świątynie PISiory.

18 września, 21:39, Gość:

Tak jest!

18 września, 21:56, Gość:

czad zażyć leki na głowę i się jednocześnie nawrócić i pomodlić lewaku ! do nitrasa i tuska leć im buty pastuj na nago !

Od razu lewaku, jakie to żenująco pisowskie. Tusk i PO od ośmiu lat i inne bzdury. A tak przechodząc do konkretów, robienie z kogoś świętego, to jest swego rodzaju farsa. Jestem człowiekiem wierzącym, ale taki Wyszyński pewnie nie czeka na to, żeby być świętym.

G
Gość
18 września, 21:20, Gość:

Szpitale budujcie a nie świątynie PISiory.

Tak jest!

G
Gość
Szpitale budujcie a nie świątynie PISiory.
Dodaj ogłoszenie