Kosta Runjaic: Przybity jestem wynikiem, straciłem sporo zdrowia

Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Sebastian Wolosz/ Polska Press
Opinie trenerów po meczu Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa (1:2).

Marek Papszun, Raków
Spotkały się dwie drużyny z innych biegunów – nie tylko myślę o pozycjach w tabeli, ale i historii ostatnich lat. Pogoń ukształtowana, mocna, grająca o najwyższe cele, a my beniaminek, który w różnych okolicznościach gubił punkty. Wiedzieliśmy, że i tu będzie ciężko, ale mieliśmy swój pomysł na mecz.. Może ktoś powie, że się tylko broniliśmy, ale my mieliśmy dziś organizację, poświęcenie, walkę. Gratulacje dla zespołu, bo stracić bramkę w 2. minucie to zawsze mocny cios i nie jest łatwo otrzepać kurz i grać dalej. Na pewno w tej lidze się nie poddamy, choć wielu ludzi nas skreśla. Obronimy się.

Nie jest chyba przypadkiem, że potrafiliśmy zdobywać punkty z trójką najlepszych drużyn w Polsce. Nie ma co patrzeć na geografię, ale wartości zespołów. Umiejętnie potrafiliśmy się bronić, a jednocześnie umieliśmy z tego korzystać.

Coraz widoczniejszy jest zarys nowych trybun

Na stadionie Pogoni widać już pierwsze rzędy trybun [ZDJĘCIA]

Treningu mentalnego specjalnego nie było. Wykonaliśmy to, co robimy każdego tygodnia. Skorygowaliśmy pewne błędy, ale graliśmy na wyższym poziomie. Nie mam pretensji o straconą bramkę, bo Pogoń przeprowadziła akcję na wysokim poziomie. Ale udało nam się uniknąć wielu innych prostych wpadek, co trapiło nas w poprzednich kolejkach.

Kosta Runjaic, Pogoń
Możecie sobie państwo wyobrazić, że w nas wszystkich to jeszcze buzuje. Nie trzeba mówić dużo słów, bo drużyna zrobiła wszystko, by zdobyć punkty, ale przeciwnik tak samo. Dobrze się bronili, a my w I połowie nie wchodziliśmy w pojedynki jeden na jednego. Ta pierwsza bramka to były milimetry od spalonego, ale druga bramka to kolejne nasze błędy. Jak traci się dwie bramki na swoim boisku to najczęściej się przegrywa. Raków zagrał swoje i jak będzie się tak prezentować to powinien utrzymać się w ekstraklasie. Przed nami długa i ciężka droga w tym sezonie. Każdy musi to wiedzieć.

Przybity jestem wynikiem, straciłem sporo zdrowia. Czeka nas dwa tygodnie przerwy i solidne treningi muszą zaprocentować lepszym występem.

Nie mogłem zaakceptować tego, co prezentował Marcin Listkowski.

Santeri Hostikka rozwija się jak wszyscy młodzi zawodnicy, Listkowski też do tej grupy należy, wchodzi w swój rytm i zaczyna pokazywać jakość, której od niego oczekujemy.

Pogoń - Raków 1:2

Pogoń – Raków 1:2. Niespodziewana porażka Portowców [ZDJĘCIA]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial w Katarze. Polscy kibice przed meczem z Argentyną

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prym.

Listkowski to cieniastak jak gra całego zespołu.Teraz się zacznie zjazd w dół i prawdopodobnie Raków może w końcu rozgrywek wylądować przed...Pogonią.Oby nie.Bardzo możliwe,że do końca rundy nie zdobędą punktu bo trudne mecze mają i ósemka z głowy.

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie